Stopniowo proces porzucania Windowsów trwa już od początku tego roku. Jako alternatywę firma przedstawia Mac OS'y, a przede wszystkim - Linuxy. W tej konkretnej sytuacji nie ma jednak (przynajmniej na pierwszym planie) podtekstu braku sympatii do Microsoftu. Jak podkreśla Google - chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo.
Najprawdopodobniej kroplą, która przelała czarę goryczy był chiński incydent, kiedy tamtejsi hackerzy dopuścili się ataków na komputery giganta, w których zainstalowany był system Windows XP wraz z przeglądarką Internet Explorer 6. W wyniku tego "szturmu" podejrzewa się, że mogły zostać upublicznione istotne informacje strategiczne.
Pracownicy głośno nie protestują przeciwko narzuconym zmianom, ponieważ spora ich część już dawno zrezygnowała z systemów Microsoftu. Ponadto koniecznie trzeba przypomnieć, że Google jest w środku zaawansowanych prac nad własnym systemem operacyjnym - Chrome OS - będącym rozbudowaną dystrybucją Linuxa, w związku z czym to zapewne właśnie z nim swoją przyszłość wiąże firma i jej pracownicy.
Źródło: Financial Times