Google Health daje radę. I to dosłownie

Google Health to nowa aplikacja zdrowotna, która zastąpi apki Fitbit oraz Google Fit. Główna nowość? Oczywiście AI.

Image
Miron Nurski

Premierę Google Health zaplanowano na 19-26 maja. W tych dniach aplikacja Fitbit na Androida oraz iOS otrzyma nową nazwę i przeprojektowany interfejs, a w następnych miesiącach użytkownicy programu Google Fit będą zachęcani do migracji danych. 

Ja korzystam ze wczesnej wersji aplikacji już od kilkunastu dni. Jeszcze pod starą nazwą, ale już z nowymi funkcjami. 

Google Health - Gemini przejmuje kontrolę nad funkcjami zdrowotnymi

Największą nowością jest wdrożenie Google Health Coach – osobistego asystenta opartego na modelu językowym Gemini. Analizuje on wszystkie zgromadzone dane na temat treningów, snu i parametrów zdrowotnych. Google deklaruje, że cały system został opracowany z grupą ekspertów w dziedzinie zdrowia. 

Obraz
Obraz
Obraz

Raporty wygenerowane przez AI pojawiają się automatycznie na ekranie głównym, ale z wirtualnym trenerem można w każdej chwili porozmawiać po polsku. Można mu polecić przygotowanie spersonalizowanego planu treningowego czy analizę postępów lub parametrów zdrowotnych. 

Obraz
Obraz
Obraz

Gemini i Google Health to w mojej ocenie świetne połączenie, bo nigdy specjalnie nie przepadałem za rozszyfrowywaniem wykresów (zwłaszcza że bez odpowiednich kompetencji łatwo dojść do błędnych wniosków). Z analizą dużych baz danych sztuczna inteligencja radzi sobie akurat bardzo dobrze, a Google Health potrafi agregować dane z "setek aplikacji i urządzeń". 

Co z prywatnością? Google zapewnia, że dane o zdrowiu i samopoczuciu przechowywane są oddzielnie od systemów reklamowych i nie będą wykorzystywane do targetowania reklam w Google Ads.

Image

Cena? Aplikacja Google Health sama w sobie jest darmowa, ale wirtualny trener dostępny będzie w ramach płatnego abonamentu Google Health Premium (wcześniej znanego jako Fitbit Premium). Wyceniono go na 49,99 zł miesięcznie. 

Image
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE