Gracze wściekli na firmę Zotac - poszło o post z koparkami kryptowalut
Ostatnie miesiące wywróciły rynek kart graficznych do góry nogami – w sklepach brakuje co lepszych modeli, a ostatnie zapasy sprzętu są wykupywane przez kopaczy kryptowalut. Sytuacja powoduje frustracje u graczy. Tymczasem Zotac dał przykład, jak nie reklamować sprzętu.
Zotac zachwala karty graficzne… do kopania kryptowalut
Na fanpage’u firmy Zotac pojawił się wpis, gdzie producent otwarcie zachwala swoje karty graficzne, jako „spragnione kopania kryptowalut”. Gdyby tego było mało, wpis został opatrzony hasztagami nawiązującymi do graczy.
Post wywołał oburzenie nie tylko w branżowych mediach, ale przede wszystkim wśród samych graczy (w końcu nie od dzisiaj wiadomo, że gracze nie darzą górników kryptowalut szczególną sympatią).
Po komentarzach można zauważyć, że lepszego sposobu na nieudaną akcję marketingową i zniechęcenie fanów chyba nie można było wymyślić. Mało tego! Niektórzy nawet zaczęli nawoływać do bojkotu firmy Zotac.
Producenci wolą sprzedawać karty graficzne do koparek kryptowalut
Sytuacja pokazuje jeszcze jedną rzecz, o której raczej głośno się nie mówi. Producenci dostrzegają w kopaczach kryptowalut ważnego odbiorcę kart graficznych (szczególnie, że kurs kryptowalut idzie mocno w górę), o którego też warto zabiegać (stąd takie posty, jak na tablicy Zotaca). Z uwagi na konflikt interesów, nie każdy jednak chce prowadzić akcje marketingowe pod kopaczy kryptowalut (szczególnie, że rynek sprzętu dla graczy jest stabilniejszy i w dłuższej perspektywie może przynieść większe zyski).
Źródło: Twitter @ ZOTAC_USA
Zobacz więcej o kryptowalutach: