Zadbaj o swoje auto
Rozpoczynając grę mamy do wyboru cztery opcje, ale większość z graczy zapewne 99% czasu spędzać będzie w świecie „GT Mode”. Po zakupieniu pierwszego samochodu, który zgodnie z tradycją serii powinien być używany (choć nie musi) będziemy mogli zadbać o niego w profesjonalnym serwisie, który jest o wiele bardziej rozbudowany, niż te znane z poprzednich części gry.
„Furę” możemy umyć, wymienić jej olej, zmienić lakier, felgi, kupić pakiet aerodynamiczny, zregenerować silnik oraz karoserię (!) oraz oczywiście „tuningować” ją dowoli (Tunning Shop). Opcje zwiększające osiągi są tradycyjnie bardzo rozbudowane, precyzyjne i przemyślane. Wymiana, lub konfiguracja nawet najdrobniejszego podzespołu silnika, układu jezdnego, czy nadwozia wyraźnie wpływa na zachowanie pojazdu na torze wyścigowym.
Kariera gracza i główne źródło jego dochodów będą ściśle związane z dwoma rozbudowanymi trybami, noszącymi nazwę A-spec i B-spec. W tym pierwszym sami zdobywamy własne doświadczenie i przede wszystkim zmagamy się z oponentami w ciężkiej walce na torach. Drugi tryb zmienia całe podejście o 180 stopni. Zmieniamy się z kierowcy w kierownika i zarządzamy własnym zespołem. Zatrudniamy zdolnych ludzi i zwiększamy ich umiejętności poprzez właściwe kontrolowanie ich poczynań w wyścigach.
Pora zdać egzamin
W GT5 naturalnie nie mogło też zabraknąć tak zwanych Licencji, czyli egzaminów, dzięki którym sprawdzimy i podniesiemy swoje umiejętności. Jest ich sześć, a za osiągnięcie „złota” w każdej licencji dostajemy niebagatelne bonusy.
Jedną z pierwszych rzeczy, jakie rzucają się w oczy jest ilość samochodów jakie otrzymujemy po wygranych wyścigach. Po pierwszych kilku godzinach grania skończyliśmy z ponad dwudziestoma, nowiutkimi „bonusowymi brykami”!
Jeśli z kolei chodzi o kwestie bardziej jakościowe, to wrażenia są troszkę mieszane, ale nadal bardzo pozytywne. Po pierwsze grafika jest imponująca (jak na PS3), ale w oczy rzuca się bardzo słaby antyaliasing (wygładzanie) niektórych elementów. Aby dostosować jakość do możliwości sprzętu deweloper musiał pójść na wiele kompromisów. Cienie wyglądają bardzo przeciętnie i niekiedy psują urok genialnych, mocno poprawionych replay'ów.
Widok ze środka auta jest znakomity, choć niestety nie obejmuje wszystkich samochodów („tylko” 200 modeli). W powtórkach można również ustawić widok „na kierowcę” przez co łatwo zauważyć można jak dopracowane są jego ruchy – rozgląda się, działa na niego przeciążenie, naciska na pedały, kręci kierownicą, a biegi przełącza zgodnie z oryginalnym układem skrzyni, czyli na przykład „H”.
Realizm prowadzenia jest wprost porażająco doskonały, szczególnie grając na kierownicy z pedałami. W opcjach możemy ustawić nawet model zachowania opon na mokrej nawierzchni!
Sztuczna inteligencja oponentów stoi na średnim poziomie. Jeśli jadą za nami, z pewnością będą starali się nas wyprzedzić z jednej, lub drugiej strony, ale jeśli staniemy na torze, jest duża szansa, że zamiast zahamować zwyczajnie nas staranują. Poziom trudności rośnie jednak dość wyraźnie, gdy awansujemy do wyścigów z wyższej półki.
Producent zastosował progresywny model uszkodzeń, który jest rozwiązaniem kontrowersyjnym, ale dość praktycznym i chyba właściwym. Na początku kariery samochody zwyczajnie się nie niszczą, ale po pewnym czasie, gdy zdobędziemy odpowiedni poziom doświadczenia uszkodzenia będą stawały się coraz bardziej widoczne.
Rozgrywka sieciowa jest dość przyjemna i bardzo stabilna (po zaktualizowaniu gry do wersji 1.02, lub wyższej), ale musimy przyznać, że producent mógłby się postarać dużo bardziej w tym zakresie (mało opcji ustawień).
Pierwsze wrażenia z tej rewelacyjnej gry są jednak bardzo pozytywne, a do największych jej plusów zaliczamy znakomite efekty graficzne (oprócz cieni i przeciętnego antyaliasingu), piękne i pomysłowe animacje w menu, doskonałą realistykę prowadzenia samochodu i telemetrię oraz ogromy wybór tras i pojazdów.