Gromada XLSSC 122 zbyt dojrzała jak na młody Wszechświat? Nowe dane z Webba

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba pozwolił astronomom przyjrzeć się wyjątkowo masywnej i zwartej gromadzie galaktyk XLSSC 122. Obiekt widzimy w stanie sprzed 10,4 mld lat, a jego zaawansowanie na tak wczesnym etapie dziejów Wszechświata trudno pogodzić z obowiązującymi modelami kosmologicznymi.
Gromada galaktykGromada galaktyk
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki
Zespół pracujący na danych z teleskopu Jamesa Webba zidentyfikował gromadę galaktyk, której parametry mocno zaskoczyły badaczy. XLSSC 122 oglądamy tak, jak wyglądała, gdy od Wielkiego Wybuchu minęło około 3,4 mld lat — czyli w epoce, w której tak dojrzałe, rozbudowane struktury według powszechnie przyjmowanych scenariuszy ewolucji kosmosu nie powinny być jeszcze powszechne.
Choć XLSSC 122 została zauważona już w 2014 r., dopiero nowsze obserwacje z JWST odsłoniły pełniejszy obraz jej budowy. Naukowcy zwracają uwagę, że pod względem masy i stopnia koncentracji gromada bardziej przypomina obiekty kojarzone z późniejszymi etapami rozwoju Wszechświata, bliższymi naszej epoce. Tymczasem w tym przypadku mowa o obrazie z bardzo odległej, wczesnej fazy historii kosmosu.
Jednym z kluczowych elementów, które przykuły uwagę badaczy, jest w XLSSC 122 silne soczewkowanie grawitacyjne. Gromada działa jak naturalna "soczewka", wzmacniając i zniekształcając światło pochodzące z jeszcze dalszych galaktyk, co ułatwia ich analizę. Jak podkreślają autorzy badań, szczególna konfiguracja tego układu oznacza nowy rekord odległości, na jakiej udało się zarejestrować silne soczewkowanie.

To był spektakularny plan! Tak miała wygląda misja po próbki z Marsa

Zjawisko soczewkowania grawitacyjnego zostało przewidziane przez Alberta Einsteina w ramach ogólnej teorii względności w 1915 r., a dziś jest jednym z praktycznych narzędzi nowoczesnej astrofizyki. Ogromne masy potrafią zakrzywiać tor światła, dzięki czemu możliwe staje się obserwowanie obiektów i procesów, które wcześniej pozostawały poza zasięgiem teleskopów. Tego typu pomiary mogą też przybliżać naukowców do lepszego zrozumienia tego, z czego zbudowany jest Wszechświat.
Wcześniejsze obserwacje wykonane Teleskopem Hubble’a nie pokazały efektu soczewkowania równie wyraźnie, jak udało się to osiągnąć dzięki możliwościom teleskopu Jamesa Webba. Ma to istotne znaczenie m.in. dla badań ciemnej materii — składnika, który nie oddziałuje ze światłem, ale współtworzy strukturę kosmosu i wpływa na siłę soczewkowania. Zdaniem naukowców analiza soczewkowania grawitacyjnego pozwala odtwarzać rozkład ciemnej materii w gromadach nawet wtedy, gdy nie da się jej zaobserwować wprost.
Sam fakt dostrzeżenia tak masywnej i "dojrzałej" gromady w tak wczesnym momencie historii może sugerować, że część założeń dotyczących kosmicznej ewolucji wymaga poważnej rewizji. Jeśli w przyszłości uda się znaleźć więcej obiektów o podobnych właściwościach, podstawowe schematy opisujące formowanie się struktur we Wszechświecie mogą wymagać weryfikacji. Wyniki zespołu przedstawiono 17 czerwca 2026 r. podczas 248. spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego, a następnie opublikowano w "The Astrophysical Journal Letters".
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ