Rafał Brzoska wypowiedział wojnę Mecie. "Nie odpuszczę!"

Rafał Brzoska od miesięcy walczy z fałszywymi reklamami na Facebooku i Instagramie, które wykorzystują jego wizerunek i rozpowszechniają zmyślone informacje. Teraz konflikt z Metą wchodzi na kolejny poziom.

Rafał Brzoska oburzony fake newsami na jego temat na Facebooku Rafał Brzoska wypowiedział wojnę Mecie
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER
Paweł Maziarz

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Problem nie jest nowy. Od miesięcy na Facebooku i Instagramie pojawiają się płatne reklamy wykorzystujące wizerunek polityków, celebrytów i innych znanych osób, które często prowadzą do oszustw inwestycyjnych. Ich ofiarą padł również Rafał Brzoska. W fałszywych materiałach sugerowano m.in., że szef InPostu został zatrzymany przez policję, pobił żonę, a nawet że jego żona nie żyje czy doszło do jego "tragicznego końca".

Jak twierdzi Brzoska, część tych materiałów dotarła również do jego dzieci. Biznesmen od dawna domaga się od Mety skuteczniejszej walki z tego typu oszustwami. Tym razem postanowił pójść o krok dalej. W swoich wpisach publicznie wskazał osoby odpowiedzialne za działalność Mety w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.


WIDEO
Trump chce sprawdzić, dlaczego UE nakłada kary na amerykańskie firmy technologiczne


"I to Meta czuje się zagrożona"

Biznesmen w swoim wpisie na LinkedIn zestawił stanowisko Mety z treścią reklam, które – jak wskazuje – przez długi czas były wyświetlane na platformach koncernu.

"Z PŁATNYCH reklam na Facebooku i Instagramie dowiedziałem się, że zatrzymała mnie policja, że pobiłem żonę, że moja żona nie żyje i że 14 sierpnia nastąpił ‘mój tragiczny koniec’" – napisał.

Jego zdaniem problem sprowadza się do odpowiedzialności platformy za reklamy, które sama dopuszcza do emisji.

Brzoska zwraca też uwagę na Jakuba Turowskiego, dyrektora Mety ds. polityki publicznej na Europę Środkowo-Wschodnią. Jak podkreśla, Turowski zasiada m.in. w Radzie do spraw Cyfryzacji przy Ministerstwie Cyfryzacji oraz w Radzie Nowych Mediów przy Kancelarii Prezydenta.

Pokazał twarze ludzi Mety. Chwilę później został zablokowany

Brzoska zwraca uwagę na wyjątkową kolejność wydarzeń. Niedługo po publikacji wpisu, w którym pokazał twarze polskich przedstawicieli Mety, jego konto na Instagramie zostało zablokowane.

"Tak to prawda – niedługo po tym, jak opublikowałem na Instagramie post o scamie z moim wizerunkiem na Meta i pokazałem twarze polskich zarządzających tą firmą – mój Instagram został zablokowany" – napisał.

Profil został później odblokowany. Brzoska nie kryje jednak, że cała sytuacja wydała mu się co najmniej zastanawiająca.

Meta w swoim oświadczeniu odniosła się również do publicznego wskazywania pracowników firmy. Koncern stwierdził, że wymienianie ich z nazwiska może zagrażać ich bezpieczeństwu.

Meta zarabia na oszustwach?

Najmocniejszy argument Brzoski dotyczy jednak pieniędzy. Biznesmen powołuje się na ustalenia Reutersa, według których wewnętrzne dokumenty Mety wskazywały, że około 10 proc. przychodów firmy może pochodzić z reklam oszukańczych oraz reklam dotyczących towarów zakazanych.

Przy przychodach Mety w 2025 r. wynoszących 200,97 mld dolarów, 10 proc. oznaczałoby około 20 mld dolarów. Brzoska wylicza, że to równowartość około 75 mld zł.

Jego zdaniem pokazuje to, dlaczego problem jest tak trudny do rozwiązania. Platforma ma finansowy interes w tym, aby reklamy generowały przychody, nawet jeśli część z nich okazuje się oszustwem. Brzoska podkreśla przy tym, że chodzi o kwotę szacunkową opisaną przez Reutersa, a nie o oficjalnie wykazaną przez Metę kwotę przychodów z oszustw.

"Nie odpuszczę"

Szef InPostu uważa, że samo apelowanie do wielkich platform nie wystarczy. Jego zdaniem potrzebne są przepisy, które jasno określą odpowiedzialność za treści reklamowe emitowane przez platformy.

"Żadna firma nie skasuje dobrowolnie jednej trzeciej swojego zysku. Dlatego apele nie działają. Działa tylko prawo" – przekonuje.

Brzoska kieruje też pytanie do polityków wszystkich opcji: kiedy państwo zacznie skuteczniej egzekwować odpowiedzialność wielkich platform za oszustwa publikowane w płatnych reklamach?

Na koniec nie pozostawia wątpliwości, że zamierza kontynuować swoją batalię z Metą.

"Powiem tylko jedno – nie odpuszczę!"

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE