Firma be quiet! zaprezentowała nową serię zasilaczy Dark Power Pro 14 IO. W skład rodziny wchodzą dwa modele - o mocy 1300 i 1600 W. To konstrukcje kierowane przede wszystkim do bardzo wydajnych komputerów gamingowych, stacji roboczych i zestawów z mocno podkręconymi podzespołami.
Producent nie ukrywa, że jest to jego najbardziej zaawansowana seria zasilaczy. Trudno się zresztą dziwić – przy takich mocach nie chodzi już tylko o to, żeby komputer po prostu działał.
Zasilacz, którym można sterować z poziomu Windowsa
Jedną z ciekawszych nowości jest oprogramowanie be quiet! IO Center. Dark Power Pro 14 IO to pierwszy zasilacz niemieckiej firmy oferujący tak rozbudowane sterowanie programowe.
Modele Dark Power Pro 14 IO otrzymały certyfikaty 80 PLUS Titanium oraz Cybenetics Titanium, a deklarowana sprawność sięga 94,9 proc. W praktyce oznacza to mniejsze straty energii, a więc również mniej ciepła generowanego przez sam zasilacz.
Użytkownik może za jego pomocą monitorować m.in. pobór energii, sprawność oraz prędkość wentylatora, a także przełączać tryb pracy między jedno- i wieloliniowym oraz aktywnym i półpasywnym chłodzeniem.
Jest też funkcja, która może zainteresować osoby szczególnie wyczulone na rachunki za prąd. Program wylicza koszt energii zużytej przez zasilacz, zarówno od ostatniego uruchomienia aplikacji, jak i w całym okresie korzystania z niej, a także szacuje miesięczne wydatki.
1600 W, Titanium i obsługa nowych kart graficznych
W środku zastosowano w pełni cyfrowe sterowanie oraz technologię Active Rectifier i pełny mostek LLC. Ma to zapewnić wysoką sprawność, stabilniejsze napięcia i niski poziom tętnień.
Z punktu widzenia graczy ważniejsza jest jednak zgodność ze standardem ATX 3.1 oraz natywne złącze 12V-2x6 dla kart graficznych PCIe 5.1. Producent dodaje również cztery złącza PCIe 6+2-pin, więc zasilacz pozostaje kompatybilny także ze starszymi kartami.
Nie zabrakło w pełni modularnego okablowania. Przewody są dodatkowo oplecione, a w zestawie znalazły się cztery rozmiary grzebieni do ich uporządkowania. To detal, ale przy dużym komputerze może ułatwić zarówno montaż, jak i poprawne poprowadzenie kabli.
Wentylator może się po prostu nie kręcić
be quiet! postawiło również na rozwiązanie, które ma ograniczyć hałas. Do chłodzenia konstrukcji wykorzystano 135-milimetrowy wentylator Silent Wings, który został zintegrowany bezpośrednio z radiatorem.
Użytkownik może wybrać klasyczny, aktywny tryb chłodzenia, w którym wentylator pracuje cały czas, albo tryb półpasywny. W tym drugim przypadku przy niskim obciążeniu wentylator pozostaje wyłączony i uruchamia się dopiero wtedy, gdy zasilacz potrzebuje dodatkowego chłodzenia.
Zasilacz otrzymał komplet podstawowych zabezpieczeń: przed przeciążeniem, przepięciem, zbyt wysokim i niskim napięciem, zwarciem, przegrzaniem oraz skokami napięcia po stronie wejściowej.
Cena? Tutaj zaczyna się problem
Zasilacze Dark Power Pro 14 IO trafią do sklepów 1 września. Model 1300 W ma kosztować 1899 zł, natomiast wariant 1600 W wyceniono na 2069 zł. Mówimy więc o sprzęcie z najwyższej półki – również tej cenowej. Za wyborem tych modeli przemawiać ma jednak m.in. długa, 10-letnia gwarancja producenta.