Po tym jak nowy singiel Davida Guetty, "Where them girls at" został skradziony, artysta zdecydował się na zaangażowanie byłego śledczego Pentagonu do wytropienia złodziei. Producent wierzy, że zatrudnianie "prawdziwych specjalistów" do ochrony muzyki jest niezbędne.
Nagranie z udziałem Nicki Minaj i Flo Rida wyciekło do sieci w tym tygodniu. Do dziś odnotowało już ponad milion wyświetleń.
Guetta dodaje, że w przeszłości był już zmuszony stawić czoła problemom z piratami. Stwierdza nawet, że niektórzy z nich ukrywali się w samochodzie przed studiem nagrań, w którym pracował i kradli muzykę przez Wi-Fi. "To szaleństwo. Wiem, że to brzmi, jak film, ale to prawda" - mówi. Nie da się sprawdzić, czy to tylko wybujała fantazja artysty, jednak taka możliwość wydaje się być prawdopodobna.
Nowoczesne technologie są coraz ważniejszym aspektem codziennego życia. Ci którzy pracują, wykorzystując technologie cyfrowe bez wątpienia przykładają większą wagę do bezpieczeństwa swoich danych. Kiedyś nagrywanie utworów na kasety analogowe było standardem. Dziś trzeba uważać, bo nawet za kradzież pojedynczych utworów można spotkać sie z poważnymi konsekwencjami. Jak widać wliczając w to nalot byłych agentów Pentagonu.
W serwisie Youtube film nie utrzymał się długo. Administracja zdążyła już usunąć skradziony materiał, co widać na poniższym screenie:
Źródło: nme