Hakerskie sposoby na rosyjską dezinformację o wojnie na Ukrainie

Rosyjska machina propagandowa to jeden z istotnych celów hakerów na wojnie. Roztrzaskać ją próbuje grupa Anonymous, ale także kilka mniejszych kolektywów. W jaki sposób działają?

Image

Rosyjska dezinformacja to bardzo istotne narzędzie tamtejszej propagandy. Dzięki niej nie straszne są nawet wybryki hakerów. Zabawne być nie mogą: wystarczy uporczywie ignorować wieści o jachtach kursujących do piekła. Nie są też w stanie epatować okrucieństwem wojny: widok ostrzelanych cywili jest tylko spreparowanym materiałem multimedialnym.

Tymczasem aż 60% Rosjan deklaruje poparcie dla interwencji wojskowej na Ukrainie i niewielu wie, że jest to wojna i giną w niej cywile. Zaciąganie przez Federację Rosyjską cyfrowej kurtyny nie zapowiada poprawy sytuacji, a hakerom wydaje się kompletnie wiązać ręce. Okazuje się, że niekoniecznie. Umieją oni dotrzeć także poza Internet i wykorzystać inne drogi komunikacji. W jaki sposób?

Hakerzy Squad303: Wyślij wiadomość do losowego Rosjanina

Akcja wyślij wiadomość do losowego Rosjanina narodziła się w Polsce w pierwszych dniach marca br. Grupa hakerów pod nazwą Squad303 udostępniła wtedy serwis internetowy pod adresem 1920.in Przy jego pomocy można wysłać SMSa do przypadkowego Rosjanina. W treści użyć należy przygotowanego tekstu w języku rosyjskim lub pobrać tylko numer telefonu, a wiadomość napisać samodzielnie.

Naszym celem było przebicie się przez cyfrową ścianę cenzury Putina i upewnienie się, że Rosjanie nie są całkowicie odcięci od świata i prawdy o tym, co Rosja robi na Ukrainie

– powiedział The Wall Street Journal rzecznik polskiego oddziału Squad303.

Akcja okazała się dużym sukcesem, a zainteresowanie poskutkowało wysłaniem ponad 5 milionów wiadomości:

Hakerzy postanowili więc rozwijać projekt i obecnie wiadomość można wysyłać także w formie email lub korzystając z komunikatora WhatsApp.

Jak bezpiecznie wysłać wiadomość do losowego Rosjanina?

Squid303 dostarcza uczestnikom akcji tylko bazy numerów oraz adresów e-mail. Korespondencję nadawcy wysyłają z własnych urządzeń i wykorzystują swoje dane kontaktowe. Muszą więc na własną rękę zadbać o prywatność korespondencji, swoją anonimowość, a jednocześnie nie przekreślić wiarygodności.

Rosjanie nie mają luksusu wolności słowa i poufności korespondencji. Inicjując z nimi rozmowę nadawca nie wysyła oferty azylu, tylko niebezpieczną prawdę. Z relacji osób, które korzystają z narzędzi Squid303 wynika, że większość komunikatów pozostaje bez odpowiedzi. Zdarzają się jednak wyjątki i warto się o nie zatroszczyć. Odbiorcom wiadomości grozi bowiem realna wizja więzienia.

Jak bezpiecznie wysłać SMSa do losowego Rosjaninia?

Wiadomości SMS to najbardziej newralgiczny sposób kontaktu. Trudno bowiem zadbać nawet o własną anonimowość. Możemy kupić numer na kartę, z którego nie będziemy korzystać w innych celach. Bez rejestracji długo jednak na nim nie podziałamy. W Internecie znajdziemy też porady, aby blokować wyświetlanie numeru. Decydując się na to obniżamy jednak swoją wiarygodność.

Jak bezpiecznie wysłać maila do losowego Rosjanina?

W przypadku maili wystarczy szyfrowanie korespondencji. Bez opłat skrzynkę z takimi możliwościami dostarczy nam z Tutanota oraz ProtonMail. Chociaż w pełni anonimowy będzie tylko adres Tutanota, to szyfrowanie obydwu dostawców czyni wymianę wiadomości poufną także po stronie odbiorcy. Jest to ważne, ponieważ grozi mu dotkliwa w skutkach, zdalna inwigilacja.

Jak bezpiecznie wysłać wiadomość WhatsApp do losowego Rosjanina?

WhatsApp nie słynie z poufności, ale jest to aplikacja szyfrowana i do celu kontaktu z losowym Rosjaninem można uznać ją za bezpieczną.Jej wadą jest pobieranie dużej ilości danych z urządzeń użytkowników. Dostęp do nich ma jednak tylko firma Meta, a nie rosyjskie władze. Warunkiem skuteczności kontaktu jest jednak używanie przez właściciela rosyjskiego numeru właśnie tego komunikatora.

Hakerzy GhostSec: Zhakowane rosyjskie drukarki

Hakerzy z grupy GhostSec także postawili na komunikację indywidualną. Zamiast jednak używać ludzi, wykorzystują maszyny. Przygotowali stronę, która wysyła złośliwe oprogramowanie do drukarek w rosyjskich sieciach rządowych i wojskowych.

Z komunikatu hakerów wynika, że już 100 urządzeń otrzymało polecenie drukowania informacji o wojnie na Ukrainie. Chociaż tekst jest w języku angielskim i skuteczność takiej akcji także nie będzie duża, to także ma na celu dotarcie do człowieka, a nie społeczeństwa. Jednocześnie nie naraża odbiorców na podejrzenia o działanie na szkodę państwa. Jedynym winnym jest oprogramowanie drukarki. Ono nie ma rodziny, a w kolonii karnej będzie mu tak samo dobrze, jak w centrum Moskwy.

Jaki jest sens w najnowszych pomysłach hakerów?

Chociaż wszystkie ataki hakerów  mogą wydawać się dobrym sposobem na przeciwdziałanie dezinformacji w Rosji, to nie wszystkie z nich są skuteczne. Wyświetlana w telewizji relacja z toczącej się wojny na Ukrainie zwraca uwagę odbiorców, ale nie takie rzeczy widziała rosyjska propaganda. Radzi sobie ona z nim odpowiednim komentarzem, pełnym kłamstw powtarzanych odpowiednią ilość razy.

Pojawienie się pomysłów angażujących komunikację pomiędzy jednostkami to coś nowego. Wiadomości są rozproszone i trudno je oficjalnie podważać lub im przeczyć. Przypomina to rozdawanie ulotek i ma swoje wady, ale może być najskuteczniejszym sposobem dotarcia do Rosjan. W końcu nie bez powodu Kreml blokuje w pierwszej kolejności media społecznościowe, a nie wyszukiwarkę Google. Co tam jest strasznego? Bardzo dużo ludzi.

Źródło: Twitter

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY