Kiedy przed dwoma miesiącami gliwickie studio Destructive Creations zaprezentowało swoją grę zatytułowaną Hatred, w sieci (i to zdecydowanie nie tylko w polskiej) wybuchła ogromna wrzawa. Tytuł ten szybko został okrzyknięty jedną z najbardziej kontrowersyjnych produkcji ostatnich lat, a wielu domagało się nawet zakończenia prac i niedopuszczenia do publikacji.
Wygląda na to, że Polacy nie bardzo się tym wszystkim przejęli. Ich „symulator psychopaty” trafił bowiem właśnie na platformę Steam, gdzie w ramach programu Greenlight walczy o możliwość debiutu w tejże usłudze. Teraz wszystko leży w rękach samych graczy, którzy swoimi głosami mogą zapewnić jej godną premierę.
Aby zachęcić do wsparcia, twórcy opublikowali nowy, króciutki zwiastun. Te zaledwie 22 sekundy w zupełności jednak wystarczają, by wyjaśnić o co tyle hałasu. A tak właściwie to o co? A no o to, że w Hatred gracz wciela się w nieznającego litości mordercę, który w wymyślny sposób zabija niemal wszystkich napotkanych ludzi (w tym – co szczególnie wywołało krytykę – zwykłych cywilów).
Na Steamie możemy przeczytać: „Nienawiść [Hatred] wypełnia całe twoje ciało. Jesteś zmęczony bezwartościową egzystencją ludzkości. Jedyna rzecz, która się liczy, to twoja broń i czysty Armagedon, który chcesz wyzwolić. Wybierzesz się na polowanie, wyczyścisz z ludzi amerykańską ziemię z zimną krwią. Będziesz strzelał, będziesz obrywał, będziesz zabijał i zginiesz. Nie ma zasad, nie ma współczucia, nie ma litości, nie ma mowy o powrocie. Jesteś teraz panem życia i śmierci. Masz pełną kontrolę nad życiem bezwartościowej ludzkiej szumowiny”.
Z waszych komentarzy można wywnioskować, że większość raczej chętnie zagrałaby w Hatred. Jeśli więc chcecie pomóc twórcom, możecie zagłosować na ich produkcję na Steamie. Poniżej natomiast publikujemy wspomniany wcześniej nowy zwiastun:
AKTUALIZACJA [13.12.2014, godz. 21.40]: Głosowanie zakończone, gra usunięta. I to wcale nie z powodu zbyt małej liczby głosów. Panowie z Valve zdecydowali po prostu, że gra taka jak Hatred nigdy nie może zadebiutować na Steamie i nigdy nie zadebiutuje. Polacy muszą poradzić sobie zatem bez najpopularniejszej cyfrowej platformy. Cóż, nie trzeba było długo czekać.
Źródło: VG247, Steam