O dysku
W porównaniu do tradycyjnego HDD’ka, nowy dwu i pół calowy dysk wygląda jak mikrob. Gdy go wziąć w dłoń jest lekki jak piórko(55g). Przez pierwsze chwile miałem wrażenie, że trzymam coś pustego w środku ;), a jednak działa i to bardzo sprawnie.
Różnic w porównaniu do HDD jest wiele. Po pierwsze, brak tu jakichkolwiek ruchomych urządzeń, nie ma więc możliwości, by dysk uszkodził się wskutek wibracji, uderzeń czy ciepła. Co więcej, sam dysk nie wywołuje żadnych wibracji ani nie wytwarza hałasu. Ponadto „maleństwo” pobiera też mniej prądu, co za tym idzie wydziela mniej ciepła.
Transcend posiada wbudowany ECC (Error Correction Code), który zapewnia niezawodność i szybkość pracy. Ilość pamięci cache to 16MB. Żywotność dysku ocenia się na milion godzin, co daje nam około 114 lat. Dziwne więc, że producent udziela tylko dwuletniej gwarancji ;).
Specyfikacja
Rozmiar: 100mm x 69.85mm x 9.5mm
Op. Napięcie: DC 5V
Op. Temperatura: 0°C(32°F) to 70°C(158°F)
Waga: 55g
Certyfikator: CE, FCC, BSMI
Wydajność: SLC - Odczyt do 150MB/s, Zapis do 90MB/s (8GB)
Odczyt do 150MB/s, Zapis do 100MB/s (16GB)
Odczyt do 150MB/s, Zapis do 120MB/s (32GB)
Odczyt do 170MB/s, Zapis do 140MB/s (64GB)
MLC - Odczyt do 150MB/s, Zapis do 50MB/s (16GB)
Odczyt do 150MB/s, Zapis do 90MB/s (32GB to 192GB)
Odporność na wstrząsy: 1500G, 0.8ms
Odporność na wibracje: 3.0G, 5 - 800Hz
Żywotność: 1M godzin
*Uwaga: W przypadku instalacji systemu operacyjnego wersja SLC jest zalecana.
Mimo, że otrzymałem wersję z modułami MLC postawiłem na niej Vistę. O efektach będziecie mogli przeczytać już niedługo, najpierw jednak syntetyki.
Platforma testowa:
Procesor: AMD Athlon64 X2 3600+
Płyta główna: DFI Infinity nF Ultra M2/G
Pamięć: 2x1024MB, 2x512MB Geil Ultra
Karta graficzna: Radeon HD3650
Dysk 1: Seagate ST3250410AS
Dysk 2: Seagate ST3250620NS
Testy syntetyczne
Zaopatrzyłem się w oprogramowanie używane przez redakcję benchmark.pl w czasie testów dysków. Listę jak i przyjazny opis znajdziecie tutaj.
Dysk SSD porównałem z moim dyskiem(1 - Seagate ST3250410AS) oraz dyskiem brata(2 - Seagate ST3250620NS), który od jakiegoś czasu jest w mojej obudowie.
W ATTO przetestowałem jedynie mój dysk. Niestety Vista zainstalowana jest dość niefortunnie, bo na samym końcu dysku (na wykresie jako c:). Stąd też postanowiłem zrobić także test na partycji leżącej na początku dysku (na wykresie jako d:).
Ponadto z całego testu wybrałem wyniki dla próbek 0,5kB oraz 8192kB.
Jak widać SSD ma problem z odczytem małych plików. Gdy jednak rozmiar pliku się zwiększy, nie zostawia on śladu po „twardzielach”.
W przypadku zapisu z początku mamy do czynienia z podobną sytuacją. Lepsze okazują się tu być stare dyski.
HD Tach, w którym wykonałem krótką wersję testu, wykorzystującą 8MB strefy.
W testach odczytu SSD ponownie okazał się dużo szybszy niż konkurencja.
Niemalże zerowy czas reakcji to chyba kolejna największa zaleta nowych dysków.
Niestety przepustowość interfejsu stoi na dość niskim poziomie, tradycyjne dyski są lepsze.
Jako ciekawostka wrzucam wykresy. Brata dysk wyposażony jest w technologię pozwalającą na wielogodzinną pracę bez uszczerbku. Oba dyski pracują zbliżoną ilość godzin, widać więc, że jego wykres jest mniej poszarpany. Wykres dysku SSD jest sinusoidalny.
HD Tune
Ponownie zamieszczam wykresy. Zobaczyć na nich możemy nieco większe użycie CPU w przypadku dysku SSD.
PC Mark Vantage
W tym programie wykonałem jedynie testy dysku twardego. Wyniki dotyczą dysku mojego, jak i SSD.
Wynik ogólny mówi nam już bardzo dużo, SSD radzi sobie ponad dwa razy lepiej. Czas teraz na wyniki szczątkowe.
W większości przypadków zwycięża oczywiście SSD. „Twardziel” jedynie w dwóch testach okazuje się być szybszy. W najbardziej istotnych, przynajmniej dla mnie, symulacjach jak Vista Startup czy application loading, „maluch” jest bezlitosny.
Sandra
Test o nazwie File System na swoim dysku musiałem wykonać na drugiej partycji, pierwsza miała za mało wolnego miejsca i nie miałem możliwości szybkiego jej zwiększenia. Na dysku brata testowałem już pierwsza partycję, natomiast na SSD miałem tylko jeden wybór.
Bardzo wysoki wynik w teście odczytu buforowanego uzyskały HDD, duża przewagą wykazuje się dysk brata.
Odczyt losowy i sekwencyjny należy już do dysku Transcend.
W przypadku testów zapisu plików, SSD wypadł słabo, pewnie dlatego, że w moje ręce wpadła wersja MLC. Poprawiono to w dyskach z modułami pamięci SLC.
Jak to się przekłada na życie. Podsumowanie.
Już to jak szybko włącza się Vista wprawia mnie w dobry nastrój od rana. Potem start Mirandy, Thunderbirda, Chrome’a i Winampa, a wszystko w przeciągu sekundy. To jakieś szaleństwo, na Seagate każdy program uruchamia się leniwie i z reguły w pewnej kolejności, razem trwa to kilka sekund.
Idąc dalej, potrzebuję Worda, mam go po sekundzie. Adobe Photoshop włącza się około 2 razy szybciej. Po zakończeniu wersji testowej, przeszedłem na Gimpa, na jego gotowość również nie muszę długo czekać.
Dla testu przekopiowałem na ten dysk film 700MB, prędkość wyniosła ok. 85MB/s, czyli ograniczona była odczytem dysku początkowego. Wrzucanie go na drugiego twardziela odbywało się z prędkością 70MB/s.
Gorzej jednak sytuacja wyglądała, gdy kopiowałem na niego malutkie pliki (kilkadziesiąt kilobajtów), wtedy transfer wyniósł ~2MB/s, kopiowanie na brata dysk dało mi dwa razy większe prędkości.
Natomiast kopiowanie plików od 7 do 5 MB w kolejności malejącej na dysk brata odbywało się z niemal stałą prędkością 70MB/s. Na dysk SSD zaczęło się od około 80MB/s, zakończyło na 40. W pierwszym przypadku trwało to niecałe 20 sekund, w drugim nieco ponad 30.
Co mi się też nie podoba, to czas defragmentacji takiego dysku. Porównując do porządkowania plików na moim HDD z XP, SSD wypada słabo. Dużo małych systemowych plików stanowi dla niego problem, co zabiera więcej czasu.
Dyski SSD mimo kilku wad, jak wolna praca na małych plikach, nadal wydają mi się być bardzo ciekawym miejscem na zainstalowanie systemu. Start aplikacji i samego Windowsa jest nieporównywalnie szybszy, a to dla wielu osób ma ogromne znaczenie. Niestety jak już wspomniałem na początku, rozwiązanie takie jest bardzo kosztowne. Cena takiego 32-u gigabajtowego dysku oscyluje w granicach 400 zł. Za tyle pieniędzy możemy otrzymać terabajtowy dysk HDD. Spora różnica w cenie jednego gigabajta, 12,50 zł vs. 40 groszy. Trzeba więc stanąć przed wyborem: prędkość czy ilość.
Pocieszający jednak jest fakt, że SSD staje się coraz popularniejsze, co za tym idzie tańsze i myślę, że kwestią czasu jest, kiedy każdy nowo kupowany komputer będzie miał taki właśnie dysk.
Podziękowania dla firmy Sarota za udostępnienie sprzętu do testów.