Jakość dźwięku
Ten test słuchawek zacznę nietypowo, gdyż przejdę od razu do opisu jakości dźwięku. Dlaczego? Bo uważam, że w słuchawkach tej klasy, przeznaczonych dla bardzo wymagających użytkowników i audiofilów charakterystyka brzmienia ma znacznie większe znaczenie niż wygląd i wygoda. Do ergonomii konstrukcji odniosę się w dalszej części artykułu.
Najważniejszą rolę w generowaniu dźwięku mają przetworniki, ale nie mam zamiaru zanudzać Was opowieściami o detalach technologicznych. Zaznaczę tylko, że firma HiFiMAN znana jest z produkcji wysokiej jakości słuchawek z przetwornikami ortodynamicznymi (planarnymi). Są one wykonane inaczej niż klasyczne przetworniki dynamiczne i co najważniejsze oferują inną charakterystykę dźwięku.
Czasy w których produkcja słuchawek planarnych była bardzo droga minęły. Najlepszym przykładem jest właśnie model HE-400, którego proces produkcji udało się częściowo zautomatyzować obniżając koszty, bez strat na jakości dźwięku.
Okej, dla wielu osób niespełna 1500 zł to wciąż niebotyczna suma za słuchawki, ale tutaj mamy do czynienia ze sprzętem dla naprawdę bardzo wymagających słuchaczy (audiofilów). Są to najczęściej osoby, które wymagają maksymalnej wierności w reprodukcji dźwięku, a firma HiFiMAN postanowiła wyjść im naprzeciw.
Pierwsze wrażenie słuchowe: przestrzeń!
Stoję na środku wielkiej, słonej równiny, a dźwięk dociera do mnie z każdego miejsca od zenitu, aż po spękaną taflę pod moimi stopami. Tak właśnie czułem się po pierwszych minutach spędzonych ze słuchawkami HiFiMAN HE-400.
Spokojnie, spokojnie, już kończę te poetyckie porównania i już przechodzę do konkretów. ;)
Dźwiękowa arystokracja
Basy są bardzo eleganckie, wręcz aksamitne. Schodzą nisko, ale zdecydowanie nie kopią w ucho. Pod względem brzmienia przypominają dobrej klasy subwoofery, które już od najniższych poziomów głośności budzą respekt u słuchacza. Nie są nachalne. Wręcz przeciwnie. W większości utworów raczej określiłbym je jako lekko wycofane. Jednak gdy sytuacja tego wymaga potrafią naprawdę przyprawić o ciarki na plecach. Ich największą zaletą nie jest moc lecz jakość.
Są jak dżentelmen. Nigdy nie wcinają się w połowie „zdania”, są wyważone, kurtuazyjne, niekiedy delikatne, a innym razem wyraźnie zarysowane i podkreślające charakter utworu. Nie męczą nawet po wielu godzinach słuchania. Stanowią prawdziwą wisienkę na dźwiękowym torcie HiFiMAN'a.
Basy:
- potrafią zejść bardzo nisko
- przestrzenne, wielowymiarowe
- nie imponują mocą lecz jakością
- słuchawki grają dość ciepło, ale basy nie są dominujące
Średnica jest niesłychanie elastyczna, dynamiczna i szeroka. W zależności od utworu bywa dominująca i ostra lub też sucha i przytłumiona. Słuchawki nie mają problemu z żadną z tych skrajności. Doskonale uzupełnia miękkie, wibrujące tony niskie.
Przetworniki planarne potrafią skalować dźwięk o wiele lepiej niż klasyczne dynamiczne. Dobry sensor w aparacie cyfrowym lub wysokiej klasy klisza w aparacie analogowym potrafią na jednym zdjęciu zarejestrować detale zarówno w miejscach ciemnych jak i jasnych. Podobnie dobre przetworniki w słuchawkach potrafią przenieść do ludzkiego ucha wszystko od niskich pomruków, aż po niemal niesłyszalne tony wysokie.
Oczywiście wiele zależy od słuchu osoby delektującej się muzyką. Znam co najmniej kilka osób, którym obojętne jest czy używają słuchawek za 50, czy za 2000 zł. Po prostu nie słyszą różnicy między nimi. Z drugiej strony znam też kilka osób, które potrafią odróżnić charakterystykę tego samego modelu słuchawek pochodzącego z różnych partii produkcyjnych.
Ja zaliczam się do osób, które mogą słuchać przeróżnych gatunków muzycznych pod warunkiem, że będą odtwarzane przy zachowaniu maksymalnej wierności z oryginałem. Dlatego właśnie słuchawki HiFiMAN HE-400 tak bardzo mi zaimponowały.
Tony Średnie:
- dobrze dopasowują się do charakteru utworu
- są elastyczne - mogą być dynamiczne i żywe lub suche i przytłumione
- komponują się zarówno z muzyką klasyczną, jak i elektroniczną
- nadają słuchawkom bardziej neutralnego, wyrównanego brzmienia
Na HE-400 słuchałem zarówno utworów idealnie nagranych i remasterowanych (z płyt SACD) oraz takich, które znajomy nagrał na magnetofonie szpulowym w kościele w czasie koncertu muzyki klasycznej.
Różniły się one od siebie diametralnie - pierwsze były zupełnie pozbawione szumu, szczegółowe i "cyfrowe", a drugie zaszumione i z pięknym, analogowym charakterem. Dla mnie oba typy były równie atrakcyjne pod warunkiem, że słuchałem ich na odpowiednim sprzęcie, takim jak HiFiMAN HE-400 + odtwarzacz HE-650.
Tony wysokie są bardzo szczegółowe i czyste. Dla mnie najważniejsze było to, że właściwie nigdy nie były zbyt ostre. Nie były też wycofane, ale przede wszystkim nie dominowały i nie kłuły w uszy. Są dobrze kontrolowane i komponują się ze średnicą co słychać np. w utworach Jamiroquai lub muzyce wykonywanej na klawesynie. Syczące lub iskrzące głoski „S” i „C” w partiach wokalnych zdarzają się bardzo rzadko (mogą też być wynikiem słabego masteringu utworu). Blachy w perkusjach są dźwięczne i wyraźnie artykułowane.
Soprany:
- bardzo szczegółowe i czyste
- nienachalne i niekłujące
- zazwyczaj o cieplejszym charakterze, rzadko metaliczne
Niezależnie od tego czy mamy do czynienia z supermiękkim basem (np. w utworze YG - I'm a Real 1), delikatnym wokalem (np. AURORA - Runaway), mocnym, jazzowym wokalem Niny Simone, dziwnymi pulsującymi dźwiękami (Tyondai Braxton - Scout1, Audiophile 021 - Ottendorph Cipher), klasycznymi utworami Mendelssohna, czy też bajkowymi "pląsami" Aphex Twina w utworze Flim - zawsze liczyć możemy na wyraźną separację instrumentów, genialną dynamikę i dużo powietrza. Szerokość i głębokość sceny jest ogromna.
Przejdź na kolejne strony by znaleźć porównanie do słuchawek Denon AH-D2000, platformę testową, specyfikację, krótki opis odtwarzacza HiFiMAN HM-650 oraz podsumowanie.
Wygrzewanie to podstawa
HiFiMAN HE-400 to słuchawki planarne o budowie otwartej. Grają podobnie do zwykłych głośników i trzeba im dać co najmniej kilkadziesiąt, jeśli nie sto kilkadziesiąt godzin na to by zaczęły grać tak jak trzeba. Osobom początkującym przypominam, że boków obudów nie wolno zasłaniać. Ma to katastrofalny wpływ na jakość dźwięku.
Ja otrzymałem do testu słuchawki nowe, ale przed podejściem do finalnej oceny wygrzewałem je na różnorodnych gatunkach muzycznych przez około 80 godzin, a następnie odstawiłem je na 3-4 dni i ponownie wygrzewałem ok. 20 godzin. Bardzo mnie cieszy to, że miałem możliwość spędzenia z HE-400 tak długiego czasu. Wygrzewanie dało bardzo pozytywny rezultat - dźwięk stał się bardziej wygładzony, jeszcze przyjemniejszy, a ilość powietrza w muzyce zwiększyła się
Skrócona specyfikacja:
| Typ słuchawek | wokółuszne, otwarte |
| Typ przetworników | ortodynamiczne (planarne) |
| Wielkość przetworników | 50 mm |
| Pasmo przenoszenia | 20-35000 Hz |
| Impedancja | 35 Ohm |
| Skuteczność | 92,5 dB |
| Przewód | OFC o długości 3,2 m, odłączany, |
| Wtyk | mini jack 3,5 mm, prosty, pozłacany, przejściówka na 6,35 mm |
- HiFiMAN HE-400 vs Denon AH-D2000 - krótkie porównanie
W porównaniu do słuchawek Denon AH-D2000 rzucały mi się w uszy przede wszystkim dwie rzeczy. Po pierwsze HiFiMAN'y trudniej napędzić od Denonów. W połączeniu z tak świetnym odtwarzaczem jak HiFiMAN HM-650 nie stanowiło to żadnego problemu - był on w stanie zapewnić bardzo dobre wzmocnienie sygnału oraz wysoki poziom głośności. Karta dźwiękowa ASUS Xonar U7 radziła sobie jednak z HE-400 trochę gorzej niż z AH-D2000. Poziom głośności był co najwyżej średni, a dynamika nieco mniejsza niż na odtwarzaczu HM-650.
Nie jest to w żadnej mierze wada testowanych słuchawek. Po prostu staram się uświadomić potencjalnym nabywcom, że nie warto kupować tak dobrych słuchawek jak HE-400, tylko po to by podłączyć je do smartfona. Jest to oczywiście możliwe ze względu na niską impedancję wynoszącą zaledwie 35 Ohm, ale efekt moim zdaniem jest słaby (szumy, słaba dynamika itp.) Wszystko z winy smartfona/tabletu.
Przetworniki ortodynamiczne oferują słuchaczowi bardzo wiele, ale też sporo oczekują. Oczekiwania te spełnić może bardzo dobra karta dźwiękowa w komputerze, dobry odtwarzacz obsługujący formaty bezstratne lub klasyczny wzmacniacz podłączony np. do odtwarzacza SACD.
Po drugie Denon AH-D2000 są w porównaniu do HiFiMAN'ów basowymi potworkami. No, może lekko przesadzam, ale prawda jest taka, że Denony mają charakterystykę w kształcie dość ostrej litery „V” - mocny bas, nieco wycofana średnica i wyraźne, niekiedy zbyt ostre tony wysokie.
HiFiMAN'y są bardziej wyrównane - łagodniejszy, ale piękny, elegancki i miękki bas, wyraźniejsza średnica oraz delikatniejsze, choć wciąż żywe i czyste soprany. Są neutralne, ale niesłychanie szczegółowe i przestrzenne. Wpływ ma na to nie tylko typ przetworników, ale również otwarta konstrukcja obudowy (w przeciwieństwie do zamkniętych Denonów).
Denony są gorsze do muzyki klasycznej i gitarowej, ale lepsze do niektórych rodzajów mocnej elektroniki. HiFiMAN'y wręcz przeciwnie - wypadają lepiej w muzyce klasycznej, jazzie, utworach wokalnych oraz wszelkich partiach gitarowych. Moim zdaniem nawet elektronika brzmi w nich świetnie. Zawsze dają mnóstwo frajdy i nigdy nie są nudne.
W kwestii ergonomii oba zestawy mają swoje zalety i wady. Denony są lżejsze, wygodniejsze, lepiej leżą na głowie i nie męczą uszu. HiFiMAN'y mają odłączany (wymienny) przewód słuchawkowy, co jest ogromną zaletą, ale twardsze poduszki i sztywniejsza konstrukcja bardziej męczą głowę/uszy.
- Platforma testowa:
- HiFiMAN HM-650 (audiofilskiej klasy odtwarzacz plików muzycznych, wyjście 3,5 mm)
- ASUS Xonar U7 (karta dźwiękowa USB podłączona do laptopa, analogowe wyjście 3,5 mm)
Muzyka pochodziła z nośników SACD, CD oraz plików skompresowanych bezstratnie (FLAC) lub zupełnie nieskompresowanych (WAVE). Nie odtwarzałem żadnych plików skompresowanych stratnie (np. MP3) gdyż nie pozwalają uzyskać pełnej jakości. Poza wymienionymi wyżej utworami słuchałem też na co dzień wielu innych gatunków i wykonawców również przez usługę TIDAL (HI-FI, FLAC).
Należy pamiętać, że wszelkie oceny jakości i charakterystyki dźwięku są subiektywne i zawsze uzależnione są od gustu osoby słuchającej.
Lista utworów:
- The Touré-Raichel Collective - Alla
- David Bowie - Sue (Or in A Season Of Crime)
- Alina Ratkowska - Bach: Goldberg Var. ns, BWV 988 - Var. 1
- The Prodigy - Wild Frontier
- The Prodigy - Invisible Sun
- AURORA - Runaway
- Audiophile 021 - Ottendorph Cipher
- YG - I'm a Real 1
- Major Lazer - Lean On (feat. MØ & DJ Snake)
- Tyondai Braxton - Scout1
- Cassie - Me & U
- The Mike Flowers Pops - Debase (Soft Palate) (Aphex Twin Remix)
- Years & Years - King
- Juno Reactor - Conquistador (I & II)
- 808 State - Flow Coma (AFX Remix)
- Subwave & Enei – Rainbows
- Nina Simone - Love Me Or Leave Me
- INXS - New Sensation
- INXS - Mediate
- Jamiroquai - Virtual Insanity
- Coldcut - Cloned Again
- Curve - Falling Free (Aphex Twin Mix)
Kilka słów na temat konstrukcji i wygody użytkowania
Poduszki są jednym z najważniejszych elementów zapewniających komfort w czasie długiego słuchania. W HE-400 są one duże, głębokie i sprężyste. W porównaniu do padów ze słuchawek Denon AH-D2000 są twardsze i moim zdaniem powodują nieco większe zmęczenie po 1-2 godzinach używania, ale komfort i tak określiłbym jako wysoki.
Wymiary poduszek (padów):
- Głębokość: ok. 27 mm
- Wysokość zewnętrzna: ok. 108 mm
- Szerokość zewnętrzna: ok. 104 mm
- Wysokość wewnętrzna: minimum 64 mm
- Szerokość wewnętrzna: minimum 53 mm
Obudowy słuchawek wykonane są z twardego, solidnego tworzywa sztucznego w kolorze granatowym. Boki są otwarte - przykrywa je jedynie metalowa siatka. Ich zasłonięcie powoduje zniekształcenie dźwięku.
Dolna część pałąków jest metalowa, minimalistyczna i elegancka, a przy okazji sztywna. Łatwy dostęp do śrubek (zwykłych krzyżowych) sprawia, że wszelkie drobne naprawy i konserwacje można przy odrobinie talentu wykonać w domu.
Półkoliste łuki łączą się z głównym pałąkiem łączącym słuchawki przez śrubę (na śrubokręt płaski) z podkładkami teflonowymi (można je delikatna obracać).
Regulacja położenia pałąka jest płynna, a nie skokowa - ma to zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja wolę skokową.
Górna część pałąka ma szeroką poduszkę pokrytą skórą. W czasie testu nie powodowała zmęczenia lub nadmiernego nacisku na głowę.
Przewód słuchawkowy jest dość gruby, ale nie ma zewnętrznego oplotu, więc jest wystarczająco giętki. Wkręcamy go w obie obudowy słuchawek niezależnie. Dzięki temu łatwo jest go wymienić w razie uszkodzenia lub po prostu zastąpić dłuższym / krótszym. To bardzo duża zaleta modelu HE-400 i wielu innych słuchawek firmy HiFiMAN.
Wtyk mini jack 3,5 mm jest prosty, pozłacany i w miarę solidny
Odtwarzacz HiFiMAN HM-650
Podstawą niniejszego artykułu jest test słuchawek HE-400, ale korzystając z tej okazji chciałem napisać też kilka zdań na temat odtwarzacza HiFiMAN HM-650, który był moim głównym źródłem dźwięku w tym teście.
Jest to zaawansowany sprzęt klasy audiofilskiej świetnie wypełniający lukę pomiędzy kosztującym 600 złotych odtwarzaczem MH-700, a Hi-Endowymi plejerami HM-802 i M-901 kosztującymi odpowiednio 3300 i 4400 zł. Za model HM-650 u oficjalnego dystrybutora (sklep.rms.pl) zapłacimy około 2100 zł. Co dostajemy w zamian?
Komponenty
Ponownie zacznę trochę od końca, gdyż zamiast opisywać obudowę przejdę od razu do komponentów, ale to w końcu one są najważniejsze w sprzęcie tego typu. HM-650 korzysta z przetwornika cyfrowo-analogowego Wolfson WM8740 w układzie podwójnym - identycznego jak w znacznie droższym modelu HM-802. Do tego dochodzą wzmacniacze operacyjne Texas Instruments OPA627 (wcześniej oferowane pod marką Burr-Brown) pracujące w torze analogowym.
W odtwarzaczu HM-650 stosować można wymienne moduły kart wzmacniających sygnał.
Kompatybilne typy kart wzmacniających (informacja od sklep.rms.pl):
- Balanced - moduł zbalansowanego wzmacniacza wykorzystuje cztery wzmacniacze operacyjne OPA627 oraz cztery bufory OPA634. Konstrukcja działa w trybie zbalansowanym ze słuchawkami wyposażonymi w 4-pinowy jack 3.5 mm np. HiFiMAN RE-600, RE-262, RE-272. Stosunek sygnał-szum: 112 dB, moc maksymalna: 477 mW, 20 Hz - 20 KHz (-1dB). Kartę należy łączyć ze zbalansowanymi słuchawkami RE-600.
- Minibox - moduł wzmacniacza Minibox zapewnia bardzo szeroki zakres częstotliwości i bardzo niskie zniekształcenia. Dwa wzmacniacze operacyjne OPA627 i cztery BUF634 Buffer w DIP na standardowym SMT. Stosunek sygnał-szum: 108 dB, 20 Hz-20 Khz (-1.2dB).
- IEM – wzmacniacz dedykowany do słuchawek dokanałowych (IEM czyli in-ear monitor). Stosunek sygnał szum: 112 dB, moc maksymalna: 65 mW, 20 Hz - 20 KHz (-0.1dB).
- Standard – oparty na wzmacniaczu operacyjnym AD8397. Stosunek sygnał szum: 109 dB, moc maksymalna: 150 mW, 20 Hz - 20 KHz (-1.2dB).
W testowanym egzemplarzu dostępna była karta „Standard”.
Obudowa
Obok wyjścia słuchawkowego znajdziemy przełącznik Normal/Balanced dla trybu pracy wzmacniacza zbalansowanego lub single-ended.
Poniżej wbudowano czytnik kart pamięci SD / SDHC / SDXC (max 128 GB) do przechowywania plików muzycznych. Odtwarzacz nie ma pamięci wbudowanej, ale to akurat nie powinno być problemem. Dzięki temu jest nieco tańszy, a i tak zdecydowana większość osób ma dostęp do popularnych kart SD. Przy okazji też wymiana jednej karty na inną jest wygodniejsza niż podłączanie odtwarzacza do komputera przez USB i kopiowanie plików.
Na prawej krawędzi zintegrowano suwak włączający i wyłączający zasilanie, przełącznik efektu „Vintage”, który ma na celu zmianę charakterystyki brzmienia na bardziej analogowe, z lekko obciętymi najwyższymi tonami, ale robi to tak łagodnie, że efekt nie zawsze jest słyszalny oraz kolejny przełącznik Low Gaion / High Gain odpowiednio dla słuchawek nisko- i wysokoomowych. Czwartym elementem jest suwak blokady interfejsu.
Dół mieści w sobie gniazdo zasilające do podłączania ładowarki, które pełni też rolę wyjścia liniowego (specjalna przejściówka jest w komplecie). Widoczna jest również blokada otwierania tylnej pokrywy.
Z kolei na górze oprócz wspomnianego wyjścia słuchawkowego dominującym i chyba najbardziej rzucającym się w oczy elementem jest potencjometr do regulacji głośności (skala od 0 do 8).
Obudowa wykonana jest w większości z tworzywa sztucznego z lakierem w kolorze srebrnym. Jedynie tylna pokrywa od baterii jest metalowa. Waga: 250 g.
Wymiary obudowy:
- Wysokość: 117 mm
- Szerokość: 72 mm
- Głębokość: 28 mm
- Wyświetlacz
Jest niestety jednym z najsłabszych elementów opisywanego sprzętu. Oczywiście nie ma on wpływu na jakość dźwięku, a więc nie obniża wartości odtwarzacza, ale stosowanie wyświetlacza TFT LCD typu „TN” nie pasuje do urządzenia w tej cenie. Cechuje się on słabymi kątami widzenia (obraz szybko ściemnia się lub rozjaśnia w czasie patrzenia pod kątem). Ponadto rozdzielczość jest przeciętna, a jasność wystarcza co najwyżej w warunkach domowych. nawet gdy siedziałem blisko okna w słoneczny dzień nie byłem w stanie komfortowo z niego korzystać. Dobrze, że chociaż nasycenie kolorów było w miarę poprawne.
Pod wyświetlaczem znajdziemy zestaw przycisków sprzętowych do sterowania odtwarzaniem i poruszania się po interfejsie. Możemy przede wszystkim przełączać i „przewijać” utwory oraz włączać/wyłączać pauzę.
- Typy odtwarzanych formatów:
- FLAC
- WAV (16 & 24 bit)
- AIFF (poza 176,4 KHz)
- OGG APE (16 bit / 44,1 KHz, 48,0 KHz, 88,2 KHz, 96,0 KHz, 192,0 KHz)
- ACC
- MP3
- WMA
- Jak odtwarzacz spisywał się w teście?
Przede wszystkim zapewnia on doskonałe wzmocnienie dźwięku dla słuchawek HiFiMAN HM-400 i nie tylko. Również droższe modele planarne będą obsługiwane w pełni poprawnie. Plejer obsługuje słuchawki do 600 Omów. Uruchamiałem na nim wyłącznie pliki FLAC i WAV.
Muzyka imponowała dynamiką. Była żywa, z pięknym, dobrze kontrolowanym basem, który najbardziej imponował mi w swoich najniższych rejestrach (w połączeniu z wieloma słuchawkami, nie tylko HiFiMAN). Nie kopie w ucho, lecz jest elegancki i gładki. MH-650 nie ma idealnie płaskiej charakterystyki, ale moim zdaniem to jego duży plus. Brzmienie jest dość ciepłe.
Średnica jest moim zdaniem wzorcowa w tej klasie cenowej. Zaokrąglona, podkreślona, ale na pewno nie przesadzona. Bardzo dynamiczna i elastyczna z przyłożeniem odpowiedniej wagi do wokalu, gitary, klawesynu itp. Tony średnie dobrze łączą się z górą basu, jak również sopranami. Cały środek i góra wyróżnia się szczegółowością i czystością, choć same soprany w połączeniu z niektórymi słuchawkami były nieco przygaszone.
Charakterystyka HM-650 bardziej pasowała mi do dość neutralnego brzmienia słuchawek HE-400 niż do Denonów AH-D2000. Te drugie były nieco zbyt basowe i potrafiły kłuć w uszy tonami wysokimi (delikatnie pomagał niekiedy filtr Vintage). Czas pracy to teoretycznie 9 godzin. Ja w czasie ciągłego odtwarzania plików FLAC osiągnąłem około 8 godzin. To niestety trochę mało w warunkach podróżnych, ale w domu możemy podłączyć ładowarkę.
Podsumowanie
O słuchawkach HiFiMAN HE-400 mógłbym pisać wiele. W tej recenzji przedstawiłem własne doświadczenia i odczucia związane z trwającymi kilka tygodni testami. Jaka będzie więc finalna ocena?
Przede wszystkim zaznaczę, że naprawdę nie mam ochoty się z nimi rozstawać. Są to naprawdę świetne słuchawki, których można używać latami, a i tak się nie znudzą. Grają przestrzennie, imponują rozdzielczością, czystością i przede wszystkim dynamiką. Jeśli nigdy wcześniej nie mieliście okazji posłuchać dobrych przetworników planarnych, to naprawdę polecam wybrać się na godzinę lub dwie do odpowiedniego salonu i zaznajomić się z tymi HiFiMAN'ami.
Jeśli połączycie je z bardzo dobrym odtwarzaczem / wzmacniaczem, takim jak np. HiFiMAN HM-650 możecie uzyskać brzmienie, którego próżno szukać w klasycznych słuchawkach z przetwornikami dynamicznymi. Jasne, może ono nie spodobać się osobom lubiącym bardzo mocny, „kopiący w ucho” bas, ale z pewnością przypadnie do gustu osobom ceniącym ponad wszystko jakość i szczegółowość. Dźwięk jest dość neutralny, ale lekko ocieplony.
He-400 mają teoretycznie być słuchawkami pasującymi nawet o zwykłych odtwarzaczy typu iPod lub smartfon / tablet. Po części tak jest, gdyż mamy tutaj do czynienia z modelami niskoomowymi. Moim zdaniem jednak nie ma sensu podłączać ich do tak słabych źródeł dźwięku. Możemy nie docenić walorów tych słuchawek, a niekiedy wręcz zniechęcić się do nich. Tak więc naprawdę szczerze polecam je do użytku z dobrym wzmacniaczem i odtwarzaczem w domowym zaciszu, ale odradzam stosowanie z pierwszym lepszym „grajkiem”.
Ocena końcowa:
- bardzo dobra rozdzielczość dźwięku;
- imponująca przestrzeń i dynamika;
- dość wyrównana, neutralna charakterystyka;
- miękki, elegancki bas;
- jakość basu może być wzorem
- wyraźne, dynamiczne tony średnie;
- czyste, szczegółowe soprany;
- odłączany (wymienny) przewód słuchawkowy;
- dobra jakość wykonania;
- nieco zbyt ciężka konstrukcja;
- poduszki powinny być bardziej miękkie;
- regulacja pałąka jest płynna, a nie stopniowa;
100%