Dosłownie przed chwilą pisaliśmy, że poszczególni partnerzy koncernu AMD już są gotowi do premiery referencyjnych wersji kart graficznych Radeon R9 290 i R9 290X. Pośród nich jest również wersja firmy HIS - redaktorzy z chińskiego serwisu Expreview otrzymali od niej próbkę testową wydajniejszego modelu i postanowili pochwalić się nią światu.
HIS Radeon R9 290X należy do referencyjnych konstrukcji, co oznacza, że tak samo wyglądają/będą wyglądać wersje od innych producentów – jedyna różnica sprowadza się tutaj do innej naklejki na wentylatorze oraz oczywiście wyposażenia, pudełka itp.
Akcelerator ma około 27 – 30 centymetrów długości (sam laminat jest nieco krótszy), a więc można go zaliczyć do dłuższych konstrukcji - warto o tym pamiętać przed podjęciem ewentualnej decyzji o zakupie.
Do chłodzenia karty wykorzystano 2-slotowy cooler, na który składa się aluminiowy radiator z komorą parową oraz przewiewająca go turbina.
Nie zapomniano również o płaskim radiatorze odprowadzającym ciepło z kości pamięci i sekcji zasilania oraz przy okazji usztywniającym cały akcelerator. Całość konstrukcyjnie przypomina chłodzenie z referencyjnego Radeona HD 7970.
Na czarnej płytce drukowanej znalazło się miejsce dla dużego procesora graficznego z serii Hawaii i 16 kości pamięci Hynix 256 MB GDDR5 o 32-bitowej magistrali – łącznie dają one 4 GB pamięci GDDR5 512-bit.
Za zasilanie akceleratora odpowiada 7-fazowa (5+1+1) sekcja, która przypomina tą z referencyjnego Radeona HD 7970. Do poprawnego działania wymagane jest podłączenie jednej 6-pinowej i jednej 8-pinowej wtyczki zasilającej.
Na śledziu udostępniono dwa wyjścia DVI, jedno HDMI i jedno DisplayPort. Na uwagę zasługuje również brak złączy CrossFire – kilka kart będzie można połączyć ze sobą bezpośrednio przez płytę główną.
AMD Radeon R9 290X ma zadebiutować pod koniec tego miesiąca, a jego cena wyniesie około 700 euro.
Źródło: Expreview