Hollywood wskazuje gry jako źródło inspiracji

Przez ostatnie lata Hollywood opierało się głównie na klasycznych (i nie do końca klasycznych) realizacjach telewizyjnych, które służyły za katalog źródeł inspiracji dla nowych filmów.

Kiedy ten trend dobiega końca, studio skupia się teraz bardziej na branży gier wideo.

Pomimo faktu, że większość filmów opartych na grach okazała się klapą, studia posuwają się naprzód i do kin trafią kolejne filmy inspirujące się grami. Zadziwiające jest jednak to, że możliwe jest - po prostu możliwe - że niektóre z tych filmów mogą okazać się całkiem dobre.

Studia pozyskują prawa do gier, które mają wysoki współczynnik szumu w mediach. Wśród najnowszych nabytków jest "Dead Island", które trafiło do Lionsgate.

Gra sama w sobie jest przeciętną strzelanką z zombie w roli głównej, jednak opracowany dla niej trailer to małe arcydzieło. Jest pełen emocji i opowiada historię w fascynujący i nieliniowy sposób.

Rezultat jest taki, że studio zainteresował właśnie ten trailer, nie zaś sama gra.

- Podobnie jak setki dziennikarzy i miliony fanów, którzy byli pod dużym wrażeniem trailera do Dead Island, my również jesteśmy pełni szacunku - powiedział Joe Drake z Lionsgate. - To właśnie na takiej grze chcemy oprzeć się w Lionsgate - jest wyrafinowana, ostra i dotyczy gatunku, który znamy i kochamy - dodał.

Inne gry, które również trafiają na Srebrny Ekran to Mortal Kombat, Mass Effect 3, BioShock, World of Warcraft, Call of Duty oraz Uncharted. Film na podstawie Uncharted zostanie wyreżyserowany przez Davida O. Russella, którego obecnie najnowszy film (The Fighter) zebrał świetne recenzje i wysokie oceny krytyków.

Art. zamieszczony za zgodą serwisu Techbyte.pl

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!