Krótka historia kalkulatorów
Kalkulator nie wydaje się szczególnie skomplikowanym urządzeniem i jest dla nas czymś absolutnie naturalnym. Ba, coraz rzadziej myślimy o nim jak o faktycznym urządzeniu, a bardziej o funkcji – jednej z tysięcy, jakimi dysponują nasze komputery i smartfony. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, nie jest to jednak wcale taki stary wynalazek. Historia przenośnych kalkulatorów elektronicznych rozpoczęła się niewiele ponad pół wieku temu.
Na początku były kalkulatory mechaniczne – od XVII wieku pomagały wykonywać operacje arytmetyczne. Wyglądały, rzecz jasna, zupełnie inaczej niż urządzenia, które dziś możemy znaleźć na półkach. W XVIII wieku dokonano wielu udoskonaleń, a XIX-wieczne wynalazki dały początek temu, co dziś nazywamy kalkulatorami.
Era kalkulatorów elektronicznych
Choć pierwszy kalkulator elektroniczny powstał w 1957 roku (był to Model 14-A firmy Casio), tak naprawdę jednak dopiero na przełomie lat 60. i 70. XX wieku nastąpiło przejście z kalkulatorów mechanicznych na elektroniczne. Cofnijmy się więc do tamtych czasów…
Kalkulatory elektroniczne – także te kieszonkowe – zaczęły się wówczas powolutku rozpowszechniać, ale ich funkcjonalność ograniczała się do absolutnych podstaw: dodawania, odejmowania, mnożenia czy dzielenia. Do trygonometrii czy funkcji wykładniczych wciąż trzeba było użyć suwaka logarytmicznego albo też – w najlepszym przypadku – dużego kalkulatora naukowego. Pierwszym z nich był zademonstrowany w 1968 roku HP 9100A.
HP 9100A początkowo był nazywany komputerem, czyli urządzeniem obliczającym, ale (by uniknąć błędnych sugestii) postawiono ostatecznie na stare i dobrze znane określenie. Był to pierwszy kalkulator naukowy według definicji, jakiej dziś używamy – zdolny do dokonywania operacji trygonometrycznych i logarytmicznych czy funkcji wykładniczych.
50 lat temu powstał pierwszy przenośny kalkulator naukowy: HP-35
Cztery lata później i dokładnie 50 lat temu – 4 stycznia 1972 roku – światło dzienne ujrzał natomiast HP-35. Był to pierwszy przenośny (!) kalkulator naukowy. Kosztował 395 dolarów (co stanowi mniej więcej równowartość obecnych 2500 dolarów). Z tego względu był trudno dostępny dla przeciętnego Smitha, wziął za to udział w misjach kosmicznych. Mimo to sprzedało się go ponad 300 tysięcy egzemplarzy.
Kalkulator HP-35 miał 150 mm długości i 81 mm szerokości, dzięki czemu bez trudu mieścił się w kieszeni Williama Hewletta, który zlecił swoim pracownikom opracowanie tego urządzenia. Jedynym istotnym mankamentem był stosunkowo krótki czas pracy na baterii, na poziomie 3 godzin.
A skoro był pierwszy, to dlaczego „35”? Nazwa pochodzi od liczby przycisków, jakimi dysponowało to urządzenie.
Ciąg dalszy nastąpił…
HP-35 dał początek całej rodzinie kalkulatorów. Po nim ukazały się między innymi: HP-45 (z klawiszem Shift, zapewniającym pozostałym klawiszom dodatkowe funkcje), HP-65 (w którym można było wczytywać programy z kart magnetycznych), HP-67 (rozszerzający programowalność kalkulatora) czy też HP-80 (z funkcjami finansowymi).
W 2007 roku – na 35. rocznicę – na rynku pojawił się HP 35s, który częściowo nawiązywał wyglądem do oryginału, a dwa lata później na komputerach i iPhone’ach zadebiutowała aplikacja emulująca HP-35.
Oczywiście za rozwój kalkulatorów nie odpowiada tylko firma HP. Inni producenci również wdrażali nowinki, dzięki którym kalkulatory potrafiły wykonywać coraz bardziej skomplikowane obliczenia, działały coraz dłużej na baterii i były coraz bardziej poręczne. Dziś – jak już wspomniałem we wstępie – kalkulatory są dla nas nie urządzeniami, a raczej aplikacjami. To kolejny krok, jaki nastąpił w ich rozwoju. Masz swój ulubiony program tego typu? Jeśli tak, to podziel się w komentarzu.
Źródło: informacja własna, HP, CODEX 99, Wikipedia, This Day in Tech History