Huawei Ascend P7 - elegancki z każdej strony

Huawei Ascend P7 nie tylko wygląda dobrze, ale również oferuje świetną kamerkę, bardzo jasny i szczegółowy wyświetlacz oraz ładny i prosty w użyciu interfejs.

Ładniejszy niż iPhone?

Huawei Ascend P7 na pierwszy rzut oka jest tak podobny do iPhone'a 4S, a nawet 5S, że naprawdę zastanawiamy się czy pozew ze strony Apple już jest gotowy, czy dopiero się pisze. Prawda jest jednak taka, że mamy nadzieję, iż nigdy do tego pozwu nie dojdzie.

Dlaczego? Powód jest bardzo prosty – nie chcielibyśmy, aby tak ciekawy smartfon zniknął z rynku, gdyż stanowi on bardzo dobrą alternatywę dla wielu androidowych urządzeń, które (nie oszukujmy się) najczęściej nie słyną z wyszukanej stylistyki. Przy okazji nie uważamy jednak by stanowił realną konkurencję dla iPhone'a (odmienna grupa docelowa).

W całej tej masie plastikowych mydelniczek z wbudowanym ekranem Huawei Ascend P7 wyróżnia się błyskawicznie. Z przodu i z tyłu pokryty jest dobrym szkłem Corning Gorilla Glass 3, a krawędzie boczne konstrukcji są metalowe i bardzo przypominają iPhone'a 5S z jednym małym wyjątkiem... Ascend P7 jest smuklejszy od smartfona Apple! Producent oficjalnie podaje, że smartfon ma 6,5 mm grubości, ale nasze pomiary wskazują bardziej na 6,9-7,0 mm, jednak to wciąż mniej niż w „ajfonie”.

Z elegancką obudową idealnie komponuje się równie udany interfejs graficzny Emotion UI nałożony na system Android 4.4 KitKat. Tutaj ponownie odnaleźć można nawiązania stylistyczne do iOS'a (ujednolicone, zaokrąglone ikonki, cukierkowa kolorystyka).

Huawei Ascend P7 - poręczny smartfon

Wyświetlacz imponuje

5-calowy wyświetlacz IPS LCD składa się z ponad dwóch milionów pikseli (1080x1920 px). Wykonano go w technologii INCELL, a więc jest cieńszy i umieszczony tuż pod ochronną szybką (obraz wygląda jak przyklejony do niej). Gęstość ułożenia pikseli na płaszczyźnie matrycy wynosi ok. 441 PPI (pikseli na cal). Zapewnia to naprawdę imponującą szczegółowość i w połączeniu z żywymi kolorami daje całkiem atrakcyjny efekt. Na wyświetlaczu wszystko prezentuje się efektownie zaczynając od stron internetowych, a kończąc na grach. Moc podświetlania LED'owego jest wysoka (ok. 650 cd/m2).

Selfie master

Kolejną rzeczą która wyróżnia się z tłumu jest przednia kamerka o rozdzielczości aż 8 Mpx - to znacznie więcej niż w większości typowych smartfonów. Ponadto producent dodał szereg ciekawych funkcji i efektów, które wzbogacić mogą finalne zdjęcia. Jakość fotek przednich jest dobra, ale smartfon rozpieszcza użytkownika przede wszystkim zdjęciami tylnymi. Tutaj jakość porównywać można z najlepszymi smartfonami na rynku, nawet tymi, które kosztują o połowę więcej niż opisywany Huawei.

Procesor własnej roboty

Wewnątrz Ascenda P7 pracuje 4-rdzeniowy procesor firmy HiSilicon, która utworzona została przez Huawei. Jej pierwsze układy (K3V1 i KL3V2) nie były szczególnie przełomowe. Czy podobnie jest z procesorem KIRIN?

Na papierze wszystko wygląda całkiem nieźle. Co prawda w Ascendzie P7 pracuje KIRIN 910T, a nie 920 więc mamy do czynienia z mikroarchitekturą Cortex-A9, a nie Cortex-A15 + A-7 (big.LITTLE), jednak trudno układ ten uznać za całkiem słaby. Cztery rdzenie taktowane zegarem 1,8 GHz wykonane zostały w procesie technologicznym 28 nm. Współpracują one z całkiem niezłą grafiką Mali-450 MP4 (również cztery rdzenie) oraz pamięcią RAM o całkowitej pojemności 2 GB. Przestrzeń magazynowa dla plików użytkownika to realnie ok. 11,7 GB. Bateria ma pojemność 2500 mAh – w teście sprawdzimy czy zapewnia odpowiedni czas pracy Huaweiowi.

Cena? Jak na nowy model z górnej półki jest całkiem przyzwoita. Huaweia Ascend P7 kupimy już za ok. 1600 zł (nie licząc aukcji internetowych, na których smartfon potrafi być 200 zł tańszy).

Specyfikacja techniczna i porównanie do konkurentów:

Wykonanie i ergonomia

Huawei Ascend P7 to jeden z najlepiej wyglądających androidowych smartfonów z jakimi mieliśmy do czynienia. Owszem HTC One M8 prezentuje się jeszcze lepiej, ale przy okazji kosztuje też kilkaset złotych więcej. Ascend nawiązuje stylistycznie do iPhone'a 4S i 5S, a poniekąd także do topowych smartfonów z rodziny Sony Xperia. Innymi słowy kupując Ascenda P7 tak naprawdę dostajemy do ręki naprawdę eleganckie urządzenie ultramobilne, które kosztuje znacznie mniej od najlepszych „flagowców” Samsunga, Apple i Sony.

Przód i tył obudowy chroniony jest szkłem Gorilla Glass 3. Krawędzie boczne są metalowe (nielakierowane). Pod szkłem znajduje się konstrukcja plastikowa, która wystaje na zewnątrz w dolnej części smartfona oraz tworzy delikatny pasek oddzielający szkło od metalowych boków. Tworzywo sztuczne jest matowe. Nie widać na nim mniejszych zarysowań, ale może się wgnieść podczas uderzenia (np. upadku).

Ramka wokół ekranu jest bardzo wąska po bokach (ok. 3,5 mm). U dołu ma ok. 19,5 mm, a u góry ok. 18,5 mm. Grubość obudowy to według naszych pomiarów ok. 6,9 mm (między zewnętrznymi powierzchniami szkła). Smartfon jest też zaskakująco lekki. Pomimo kanciastych kształtów trzyma się go wygodnie.

Huawei Ascend P7 - przód

Wyświetlacz IPS LCD w Huaweiu nie dość, że jest bardzo jasny (ok. 650 cd/m2), to w dodatku zapewnia świetną szczegółowość obrazu i wysokie nasycenie kolorów. Kontrast nie bije rekordów, ale jest w zupełności akceptowalny. Kąty widzenia są dobre.

Huawei Ascend P7 - kąty widzenia

Lewa krawędź obudowy pozbawiona jest elementów funkcyjnych. W naszym egzemplarzu testowym naniesione zostały tutaj numery, ale nie ma ich na typowych modelach sprzedażowych.

Huawei Ascend P7 - lewy bok

Na prawym boku znajdziemy dwa przyciski (zasilanie/blokada ekranu + regulacja głośności) i dwa sloty (micro SIM + microSD).

Huawei Ascend P7 - prawy bok
Huawei Ascend P7 - sloty

Na dole umieszczony został mikrofon i port micro USB do przesyłania plików z komputera i ładowania baterii.

Huawei Ascend P7 - dół

Krawędź górna daje dostęp do wyjścia słuchawkowego (mini jack 3,5 mm) oraz drugiego mikrofonu do redukcji szumów.

Huawei Ascend P7 - góra

Tył jest równie płaski jak przód. Plastik pod szkłem pokryty jest drobnymi kropkami i koncentrycznymi okręgami rozchodzącymi się od logo producenta. W części górnej umieszczono obiektyw główny i diodę doświetlającą, a na dole szczelinę głośnika.

Huawei Ascend P7 - tył

W zestawie znajdziemy też dwa znaczniki NFC (tagi), które możemy np. przykleić na biurku i w samochodzie (w uchwycie). Dzięki nim smartfon będzie automatycznie wykonywał będzie zaprogramowane akcje. Nie zabrakło słuchawek dousznych, ładowarki i kabla USB.

Huawei Ascend P7 - nfc

Interfejs

Nakładka graficzna Emotion UI 2.3 naprawdę przypadła nam do gustu. Jest przede wszystkim prosta w obsłudze, funkcjonalna i zazwyczaj działa płynnie. Zdecydowanie widać też, że producent przemyślał również kwestię stylistyki. W domyślnym motywie graficznym kolory są nasycone (być może nawet zbyt cukierkowe), a aplikacje mają ładne, zaokrąglone tła. Całość przypomina nam system iOS 7/8 znany np. z iPhone'a 5S (http://www.benchmark.pl/produkt/apple-iphone-5s).

Obraz
Obraz

Galeria aplikacji jest umieszczona na jednym z pupitów (standardowo po prawej od pulpitu głównego). Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, byśmy ustawili galerię jako pulpit główny. W tym celu należy wykonać „uszczypnięcie” dwoma palcami na pulpicie i w miejscu gdzie są aplikacje dotknąć ikonę oznaczającą domek.

Image

Motywy graficzne można w bardzo prosty sposób zmieniać. Producent standardowo dołącza 9 różnych wersji.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Można nawet zmienić styl ekranu głównego na minimalistyczny. Jest to bardzo przydatne dla osób z wadą wzroku – czcionka powiększa się, a grafiki stają się bardziej przejrzyste. Dotyczy to również aplikacji do pisania SMS'ów oraz menu ustawień systemowych.

Image

Górny pasek powiadomień jest podwójnie rozwijany. Pod paskiem z kontrolkami znajdziemy strzałkę. Po jej dotknięciu na ekranie pojawi się zestaw dodatkowych opcji.

Image

Ustawienia systemowe podzielone są na dwie zakładki: „ogólne” i „wszystkie”. W tych drugich oczywiście znajdziemy więcej opcji, wliczając w to debugowanie USB i funkcję oszczędzania energii.

Wydłużamy czas pracy

Huawei Ascend P7 oddaje do dyspozycji użytkownika skuteczny system oszczędzania energii zgromadzonej w baterii. Domyślnym tryb (Normalny) oferuje maksymalną wydajność oraz dobrą płynność działania interfejsu i aplikacji, ale przez to pozwala na krótszy czas pracy. Tryb inteligentny może delikatnie wydłużyć ten czas, ale niekiedy interfejs może się przyhaczać.

Image

W trybie intensywnego oszczędzania naprawdę liczyć możemy na radykalne (niekiedy dwukrotne) wydłużenie czasu pracy na jednym naładowaniu, ale kosztem utraty dostępu do zaawansowanych funkcji systemowych.

Image

Podobne rozwiązanie spotkaliśmy już wcześniej w Samsungu Galaxy S5 (http://www.benchmark.pl/produkt/samsung-galaxy-s5). Po aktywacji tego trybu mamy dostęp jedynie do wybierania numerów, pisania SMS'ów, wyświetlania listy kontaktów i kilku najpotrzebniejszych informacji systemowych.

Image

Dodatkowy monitor zużycia energii w czasie rzeczywistym śledzi procesy działające w tle oraz funkcje, które mogą wpływać na zwiększone zużycie energii. Pozwoli on w sposób szybki i prosty dostosować kilka istotnych ustawień (np. czas podświetlania, jasność) oraz co ważniejsze zdecydować które programy mogą działać po zablokowaniu ekranu.

Image

Kolejny manager pozwala przyznać wybranym aplikacjom uprawnienia do łączenia z internetem. Możemy zezwolić na niezależny dostęp przez sieć komórkową lub Wi-Fi.

Image

Dostępna jest też apka służąca do czyszczenia pamięci, przyspieszania działania telefonu i ochrony przed nękaniem (blokowanie wiadomości i połączeń telefonicznych od wybranych numerów).

Image

Wśród programów zainstalowanych domyślnie w systemie znajdziemy naturalnie cały zestaw softu od Google, ale zbyt wielu dodatkowych aplikacji nie ma. Do dyspozycji mamy m.in. radio FM, latarkę, notatnik, prognozę pogody, dyktafon, menadżera plików, Twittera, dysk internetowy Bitcasa oraz

Image
Image

Nie zabrakło też edytora dokumentów biurowych zgodnych z MS Word, Excel, PowerPoint. Jest to znany Polaris Office 4.

Image

Znaczniki NFC (tagi) dołączone do opakowania pozwalają zapisać w nich proste polecenia. Przykładowo jeden tag przykleić możemy do wnętrza uchwytu samochodowego i zaprogramować tak by po przyłożeniu smartfona automatycznie włączał się w nim tryb kierowcy, odbiornik GPS, transmisja danych przez 4G LTE i Bluetooth. Znaczniki tego typu można w razie potrzeby dokupić na aukcjach internetowych.

Image

3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)

Image

Pod względem wydajności komponentów obliczeniowych Huawei Ascend P7 zdecydowanie nie ma szans z topowymi smartfonami wyposażonymi w Snapdragony 800/801, ale jego wynik i tak jest całkiem niezły. Szkoda tylko, że w telefonie zastosowano układ HiSilicon KIRIN 910T, a nie 920 gdyż ten drugi zapewniłby lepszą efektywność działania gier i niektórych zaawansowanych programów.

AnTuTu 4 - Baza danych - I/O

Image

Wyniki z AnTuTu potwierdzają obserwacje z 3DMarka. Huawei nie musi się wstydzić wyniku na poziomie 25000 punktów. Od liderów trochę go dzieli, ale w końcu Ascend P7 jest od nich tańszy więc to żadna hańba.

GFXBench - test T-Rex

Image

Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej

Image

Czas pracy na baterii

  • Czas rozmów (3G): 13 godzin 16 minut
  • Przeglądanie internetu: 6 godzin 52 minuty
  • Odtwarzanie filmu: 7 godzin22 minuty
Image

Huawei Ascend P7 oddaje do dyspozycji bardzo skuteczny system zaawansowanego oszczędzania energii, ale... jest on zupełnie nieprzydatny w chwili gdy chcemy intensywnie korzystać z przeglądarki internetowej lub odtwarzać filmy i muzykę. Problemem jest też niewymienna (w warunkach domowych) bateria, której pojemność wynosi 2500 mAh. Skutkiem tego jest dość przeciętny czas pracy na jednym naładowaniu w trakcie korzystania z multimediów lub przeglądania stron WWW. Huawei znacznie lepiej wypada jednak w trybie czuwania.

Zdjęcia

Rzeczą którą Ascend P7 bardzo pozytywnie nas zaskoczył jest jakość zdjęć i filmów. Warto jednak dodać od razu, że chodzi o jakość obrazów zarejestrowanych w dobrych warunkach oświetleniowych (słoneczny dzień, światło studyjne itp.). W takich sytuacjach mogliśmy liczyć na dobrą szczegółowość, dość szeroką rozpiętość tonalną oraz przyjemne, nasycone kolory.

Rozdzielczość maksymalna w przypadku modułu tylnego to 4160x3120 px, czyli 12,98 Mpx. Z kolei światłosiła obiektywu to f/2.0 (czyli jest bardzo jasny jak na smartfona).

Image
Image

Idealnie jednak nie jest. Wraz ze spadkiem intensywności oświetlenia Huawei szybko obniżał loty. Niekiedy bywało tak, że jedno zdjęcie wykonane w pełnym słońcu prezentowało się niemal idealnie, a drugie, wykonane chwilę później (gdy chmura zasłoniła Słońce) cechowało się już większym odszumianiem, a przez to mniejszą szczegółowością.

Image
Image

Na dwóch poniższych zdjęciach ocenić możecie jakość obrazu zarejestrowanego w warunkach słabego oświetlenia. Widoczny jest radykalny spadek ostrości obrazu, a algorytmy odszumiające pracują już pełną parą, więc ilość drobnych szczegółów widocznych na fotkach nie jest duża. Cieszy to, że Ascend P7 nawet w tak słabym oświetleniu zachował całkiem realistyczną, naturalną kolorystykę.

Producent chwali się świetną pracą tego smartfona w warunkach nocnych, ale oprócz tego, że obraz był faktycznie dość jasny i miał akceptowalne kolory nie znaleźliśmy w nim wielu innych pozytywów.

zdjęcie z tylnej kamerki noc
Obraz

Panoramy składane są zazwyczaj dobrze, chyba, że obiekty w kadrze są bardzo monotonne i chaotycznie rozmieszczone (np. drzewa w gęstym lesie). Jakość zdjęć łączonych jest przeciętna.

Image
panorama

Przednie fotki zaskakują rozdzielczością. Wynosi ona 3264x2448 px, czyli 7,99 Mpx. Można więc uznać Huaweia za naprawdę dobry telefon do wykonywania ”fejsbukowych dziubków”. Do tego moduł przedni nadaje się naprawdę świetnie. Zdjęcia bardziej oddalonych obiektów wyglądają już gorzej ze względu na słabszą jakość optyki (niska ostrość na brzegach kadru)

Image
zdjęcie z przedniej kamerki

Filmy

W przypadku filmów sytuacja jest analogiczna jak w zdjęciach. Nagrania dzienne wykonane w dobrym oświetleniu wyglądają po prostu dobrze i cechują się dobrą szczegółowością oraz naturalnymi kolorami. Rozdzielczość to oczywiście Full HD (1920x1080 px), a przepływność ok. 24 Mb/s.

Natomiast filmy nakręcone w słabym świetle wyglądają znacznie gorzej. Prezentują przede wszystkim niską szczegółowość, gorszą ostrość i słabszą pracę autofokusa. Musimy przyznać, że widzieliśmy już znacznie słabsze smartfony ww podobnej cenie, ale trudno uznać to za komplement dla Huaweia.

Podsumowując można śmiało stwierdzić, że zarówno zdjęcia, jak i filmy będą przyjemne dla oka gdy wykonamy je w dzień lub przy silnym świetle sztucznym. W nocy Ascend zapewni jasny obraz na zdjęciach, ale ich szczegółowość będzie słaba.

Przednie nagrania mają 1280x720 px rozdzielczości i przepływność ok. 20 Mb/s. Ich jakość jest słabsza głównie ze względu na gorszy obiektyw powodujący rozmycia na brzegach kadru.

Podsumowanie

Już dawno żaden smartfon nie zaskoczył nas tak pozytywnie pod względem relacji ceny do jakości, stylistyki i funkcjonalności jak opisywany Huawei Ascend P7. Telefon już od pierwszego wyjęcia z opakowania imponuje stylistyką obudowy. Być może producent zapatrzył się za bardzo na nowego iPhone 5S, ale trudno mieć mu to za złe - w końcu smartfon Apple jest przez wiele osób uważany za jeden z najlepiej zaprojektowanych. Konstrukcja jest przy tym smukła i lekka oraz pomimo zastosowania dużego, 5-calowego wyświetlacza wciąż wystarczająco poręczna.

Sam panel IPS robi równie dobre wrażenie jak obudowa. Ma rozdzielczość Full HD (1080x1920 px), a więc zapewnia bardzo wysoką szczegółowość obrazu. Kolorystyka jest nasycona, ale przyjemna dla oka, a kąty widzenia szerokie. Jasność jest jedną z najwyższych z jakimi mieliśmy dotychczas do czynienia (ok. 650 cd/m2). Trochę gorzej wypada głębia czerni, ale... za ok. 1600 zł nie można mieć wszystkiego. ;-)

Image

Ascend P7 nie musi też wstydzić się swojej wydajności. Trudno co prawda oczekiwać, że procesor HiSilicon KIRIN 910T będzie „odporny na przyszłość”, bo jednak konstrukcja w przeciwieństwie do KIRIN 920 jest już nieco archaiczna, ale na razie narzekać nie powinniśmy. Producent dodał nawet specjalny, zaawansowany tryb oszczędzania energii, który wyłącza w smartfonie większość zaawansowanych funkcji, ale za to umożliwia radykalne wydłużenie czasu pracy np. w trybie czuwania lub przy wykonywaniu najprostszych zadań (pisanie SMS'ów, telefonowanie). Typowy czas pracy nie imponuje aż tak bardzo.

Kolejną rzeczą godną wyróżnienia jest jakość zdjęć i filmów wykonanych w dobrych warunkach oświetleniowych (np. w słoneczny dzień). Pod tym względem Huawei może walczyć z topowymi smartfonami innych czołowych producentów. W nocy obraz jest jasny, ale jakość i ostrość spada radykalnie. Całością zarządza Android 4.4 z bardzo atrakcyjną wizualnie nakładką graficzną Emotion UI 2.3. Jego działanie w większości sytuacji (choć nie zawsze) jest płynne, a obsługa intuicyjna. Ascend P7 ma zdecydowanie więcej zalet niż wad i naszym zdaniem jest zdecydowanie godny polecenia.

Image
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE