Wygląd i specyfikacja
Huawei to jeden z największych producentów smartfonów na świecie, ale obecnie coraz śmielej spogląda w kierunku rynku mobilnych komputerów. Zaprezentowana w zeszłym roku hybryda Huawei MateBook była pierwszą jaskółką zwiastującą nowe pole zainteresowań producenta. W tym roku, na konferencji w Berlinie, pokazano światu trzy nowe urządzenia. Były to MateBook D (klasyczny laptop), MateBook E (nowa wersja ubiegłorocznej hybrydy) oraz właśnie MateBook X - laptop klasy premium.
Moje pierwsze wrażenia z testów tego modelu już przedstawiłem kilka dni temu. Pora na pełną recenzję.
Huawei MateBook X specyfikacja techniczna:
| Model | Huawei MateBook X |
| Cena w dniu testu | 4799 zł |
| Gwarancja | 2 lata |
| System operacyjny | Windows 10 |
| Klawiatura | wyspowa, klawisze wyprofilowane, podświetlenie |
| Touchpad | matowy, gładki |
| Ekran | » 13,3", 2160x1440 » IPS, błyszczący » ekran pokryty Corning Gorilla Glass » maksymalny kąt odchylenia ekranu - 135 stopni |
| Procesor | » Intel Core i5-7200U » 2 rdzenie/4 wątków » 2.5 GHz, Turbo 3.1 GHz, 3MB cache » technologia 14 nm, TDP 15W |
| Pamięć | » RAM: 8 GB, DDR3, 1600 MHz » max: brak możliwości rozbudowy (pamięć wlutowana) |
| Karta graficzna | » zintegrowana karta graficzna: Intel HD 620 |
| Dysk twardy | » 256 GB, SSD model: LITEON CB1-SD256 |
| Napęd optyczny | brak |
| Bateria | 41 Wh |
| Wymiary | 28 x 21 x 1.25 cm |
| Waga | 1.06 kg |
| Materiały pokrycia obudowy | » pokrywa - matowa, aluminium » ramka ekranu - matowa, aluminium » panel roboczy - matowy, aluminium » spód i boki - matowe, aluminium |
| Komunikacja bezprzewodowa | » Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac » Bluetooth 4.1 |
| Złącza | » 2x USB 3.1 typ C / Thunderbolt » gniazdo audio replikator portów MateDock 2: » HDMI » USB 3.1 typu C » USB 3.0 » D-Sub |
| Dodatkowe funkcje i oprogramowanie | » kamerka internetowa » czytnik linii papilarnych » akcelerometr » czujnik światła » czujnik Halla » oprogramowanie: MateBook Manager |
Wygląd i jakość wykonania
MateBook X to zdecydowanie jeden z najładniejszych laptopów jakie obecnie można kupić. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, a możesz mi wierzyć, że testowałem niejednego laptopa w swoim życiu. Huawei wyjątkowo postarał się projektując swojego pierwszego pełnoprawnego laptopa. Przypomnę tylko, że w zeszłym roku zaprezentowano Huawei MateBook będącego urządzeniem 2w1, zbliżonym do Microsoft Surface.
MateBook X to już jednak laptop w pełnym rozumieniu tego słowa. I to nie byle jakim. Jeśli szukasz definicji słowa premium, to śmiało możesz jako jego ilustrację użyć tego właśnie komputera. MateBook X jest bowiem premium w każdym calu. A cali tych ma 13, co może być zaskakujące jeśli porówna się jego rozmiary z innymi laptopami oferującymi ekran o takiej właśnie przekątnej. Osiągnięto to na dwa sposoby. Po pierwsze wyświetlacz ma proporcje 3:2 (zamiast standardowych 16:9). Druga kwestia to zminimalizowanie ramek wokół ekranu, które mierzą około 5 mm (po bokach) i 10 mm w górnej części. Efektem tego jest stosunek powierzchni ekranu do powierzchni laptopa na poziomie 88 procent, co jest rewelacyjnym wynikiem.
To jak z tymi rozmiarami w końcu jest? Huawei MateBook X waży tyle co nic, tzn. 1,06 kg, a grubość obudowy to zaledwie 12,5 mm. Dzięki temu jest szalenie poręczny, łatwo go zmieścić nawet w niewielkiej torbie (nie mówiąc o damskiej torebce - chociaż akurat tam, to zmieści się często więcej niż facet mógłby przypuszczać) i zawsze mieć go przy sobie. Podobne zdanie piszę często przy recenzjach ultrabooków, ale w przypadku tego laptopa, jest jeszcze bliższe rzeczywistości.
Co ważne, tak smukła konstrukcja mogłaby budzić obawy odnośnie wytrzymałości całej konstrukcji, ale nie ma tutaj żadnych powodów do niepokoju. CałośĆ wykonana została z aluminium i jest zaskakująco solidna. Zarówno panel roboczy jak i pokrywa ekranu nie poddają się nawet silnym naciskom. Ekran nie wygina się, a naciskanie na pokrywę nie powoduje zakłóceń wyświetlanego obrazu.
Ekran osadzony jest na pojedynczym zawiasie, który pozwala na jego odchylenie do ok. 135 stopni. To wystarczająco dużo aby zapewnić komfortową pracę zarówno jeśli trzymamy laptopa na kolanach, jak i gdy ustawimy go na blacie biurka, czy stoliku w modnej kawiarni. Otwarty laptop można bez problemu przenosić, zawias utrzyma go w ustalonej pozycji.
Tuż pod ekranem znajduje się przycisk zasilania. Jest on zarazem czytnikiem linii papilarnych. Po skonfigurowaniu logowania się za pomocą odcisku palca (co zajmuje dosłownie chwilę), laptop po uruchomieniu od razu loguje się do systemu.
W przypadku nierozpoznania odcisku konieczne będzie wpisanie hasła lub ustalonego pinu. Zwiększa to bezpieczeństwo danych i minimalizuje ryzyko dostępu do komputera przez nieupoważnione osoby, bez ograniczenia komfortu użytkowania laptopa. Sam czytnik działa błyskawicznie i bez zbędnej zwłoki.
Złącza
To, że MateBook X jest smukły to już wiemy. A co to oznacza w kontekście liczby złącz? Cóż, jest lepiej niż w Apple MacBook. Mamy tu bowiem dwa złącza USB 3.1 typu C. Po prawej stronie umieszczono jedno z nich.
Po lewej stronie oprócz USB znajdziemy także gniazdo słuchawkowe.
I to byłoby w zasadzie wszystko, gdyby nie MateDock 2. Cóż to? To replikator portów znajdujący się w zestawie z laptopem. Dzięki niemu liczba dostępnych złącz zwiększa się o kolejne USB 3.1 typu C, pełnowymiarowy port USB 3.0, a także dwa wyjścia wideo - HDMI oraz D-Sub. Brakuje niestety gniazda sieciowego, które byłoby znacznie bardziej sensowne i użyteczne niż przestarzałe, analogowe wyjście obrazu D-Sub. Serio, w tak nowoczesnym urządzeniu kto tego jeszcze potrzebuje?
Warto tu jeszcze wspomnieć o kilku kwestiach odnośnie portów. Tak jak wspomniałem, po obu stronach mamy do dyspozycji USB 3.1 typu C. Jeśli jednak chcemy ładować laptopa, możemy użyć tylko tego po lewej stronie.
Z kolei jeśli chcemy skorzystać z zewnętrznego ekranu, to musimy skorzystać z portu po prawej stronie? Skąd te ograniczenia? Trudno powiedzieć, ale szkoda, że nie pozostawiono swobody użytkownikowi.
Klawiatura i touchpad
Klawiatura to kolejne zaskoczenie. Na plus. Klawisze są pełnowymiarowe, więc nie ma problemu z szybkim i bezwzrokowym pisaniem, co dla takiej osoby jak ja ma kluczowe znaczenie. Skok klawiszy jest płytki (co jest wymuszone smukłą konstrukcją laptopa), ale zarazem dobrze wyczuwalny. Przyciski wykonane są z przyjemnego w dotyku tworzywa o matowej powierzchni.
Nie zabrakło także podświetlenia klawiszy, jego intensywność można też regulować.
Zaskakująco duży jest umieszczony centralnie touchpad. Przyciski są zintegrowane z płytką sensoryczną, a ich klik jest wyraźnie słyszalny. Nie na tyle na szczęście aby irytować, co jest przypadłością m.in. ZenBooków od Asusa.
Sam touchpad działa całkiem dobrze. Płytka sensoryczna obsługuje multitouch. Ma on jednak dość ciekawą cechę, na którą zwrócił mi uwagę jeden z czytelników benchmarka. Otóż touchpad nie reaguje na dotyk na obszarze o szerokości ok. 1 cm od góry i po bokach. "Puknięcie" w ten obszar nie przyniesie żadnego rezultatu. Co ciekawe, jeśli ruch zaczniemy bliżej środka touchpada i przesuniemy palec do krawędzi, to nadal można sterować kursorem.
Zapytałem producenta o tę kwestię i otrzymałem odpowiedź, że to nie bug tylko feature:) Zamysł producenta był bowiem taki, aby zapobiegać przypadkowym nacisnięciom touchpada w trakcie pisania na klawiaturze, do czego mogłoby dochodzić ze względu na bardzo kompaktowe rozmiary samego laptopa.
Ale nie ma rzeczy niemożliwych i da się ten feature zmienić. I tutaj kolejne podziękowania dla naszego czytelnika- Macieja, który to rozwiązanie podesłał.
Aby to zrobić należy wejść w rejestr (wpisać w pole wyszukiwania "regedit"), a następnie odszukać tę ścieżkę: HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\PrecisionTouchPad\.
Kolejny krok to zmiana wartości "SuperCurtainLeft/right and top" na 0 (wartość ta domyślnie ustawiona jest na 1000).
Następnie zamknąć rejestr i uruchomić ponownie komputer. Teraz powinno być już wszystko ok.
Głośniki
Huawei dość mocno podkreśla jakość dźwięku jaką oferuje MateBook X. System audio sygnowany marką Dolby Atmos sprawdza się naprawdę dobrze - i to nie tylko w kategorii ultracienkich laptopów, ale w szerszym kontekście. Dźwięk jest czysty, głośny, wyraźny i bogaty w zróżnicowane tony. Nawet niskie tony są słyszalne, co jest ewenementem w tak smukłych konstrukcjach. Dobra robota Huawei i Dolby!
Na kolejnych stronach znajdziesz szczegółowe wyniki testów wydajności, kultury pracy, wytrzymałości baterii oraz test ekranu.
Wydajność, czas pracy, ekran
Wyniki testów w benchmarkach oraz pomiary czasu pracy na baterii znajdują się w rankingu laptopów.
[kontrolka produkt=huawei-matebook-x typ=benchmark smartfony-all]
Wyniki szczegółowe Huawei MateBook X
Wydajność
Laptop w testowanej przez nas konfiguracji wyposażony był w procesor Intel Core i5-7200U. To dwurdzeniowy układ o bazowym taktowaniu 2.5 GHz, które w trybie Turbo zwiększa się do 3.1 GHz. Procesor został wykonany w 14-nanometrowym procesie technologicznym i cechuje się TDP na poziomie 15 W. W teście Cinebench 11.5 uzyskałem wynik 3.52 pkt.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w momencie kiedy długo i intensywnie wykorzystujemy moc obliczeniową komputera, podzespoły w środku nagrzeją się na tyle, że pojawia się efekt throttlingu. Jest on bardzo wyraźny i obniża rezultat w Cinebench do 1.53 pkt.
Z procesorem zintegrowany jest układ graficzny Intel HD 620. Nie obsłuży on może skomplikowanej edycji filmów wideo, ale do biurowych i biznesowych zastosowań będzie jak znalazł.
Poniżej wyniki testów w benchmarku 3D Mark.
Dysk twardy
Otrzymany do testów laptop wyposażono w dysk SSD o pojemności 256 GB. Wyniki uzyskane w Crystal Disk Mark i AS SSD dały bardzo pozytywne wyniki.
MateBook uruchamia się błyskawicznie, jest wystarczająco dużo miejsca na przechowywanie danych, a aplikacje startują bez zbędnej zwłoki. Wyniki odczytu są bardzo dobre. Nieco słabiej wypadają rezultaty zapisu danych w teście AS SSD, ale w trakcie użytkowania laptopa nie było to dla mnie odczuwalne. Testy Crystal Disk pokazują już "normalne", czyli bardzo zadowalające wyniki.
Ekran
To niewątpliwe jeden z tych elementów MateBooka X, z której producent jest naprawdę dumny. I słusznie. O wąskich ramkach wokół ekranu już wspominałem, ale ponieważ są one na tyle efektownie wąskie, że mogę o tym przypomnieć. Dodam tutaj jeszcze, że ekran ma rozdzielczość 2160x1440 pikseli i jest wykonany w proporcjach 3:2. Takie rozwiązanie bardzo dobrze sprawdza się w pracy - mamy więcej miejsca w pionie do dyspozycji, a to oznacza mniej przewijania stron internetowych. Przy oglądaniu filmów lepiej sprawdzają się natomiast klasyczne proporcje 16:9, gdyż na MateBooku będziemy mieć czarne pasy u dołu i u góry wyświetlacza.
Ekran nie jest dotykowy. Mamy tutaj do czynienia z błyszczącą matrycą, co oznacza, że będzie ona odbijać otoczenie. Na szczęście ekran MateBooka jest bardzo jasny. Zdecydowanie jest to jeden z najjaśniejszych ekranów jakie widziałem w laptopach. Test kolorymetrem pokazał wynik niemal 390 cd/m2. Szczegółowość ekranu i jakość odwzorowania kolorów są doskonałe.
Czas pracy
Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, to w trybie maksymalnego oszczędzania energii (wyłączone WiFi, ekran mocno przyciemniony) MateBook rozładował się po 9 godzinach. Z kolei w trybie maksymalnej wydajności, przy pełnym obciążeniu podzespołów energii wystarczy na 3 godziny.
Realny czas pracy na jednym ładowaniu to między 6 a 7 godzin. Przez takie sformułowanie rozumiem uruchomione WiFi, ekran na ok. 50 procent jasności, pracę na przeglądarce (kilkanaście otwartych kart), uruchomione aplikacje biurowe, słuchanie muzyki i obejrzenie kilku filmów na YouTube. Czy to dużo? To zależy. Jeśli porównać je chociażby do Apple MacBook to wynik będzie niezbyt imponujący. Da się też znaleźć laptopy klasy premium dłużej działające na baterii. Jednak nie jest to również wynik dyskwalifikujący laptopa. Używając sportowej terminologii to będzie znacznie powyżej średniej, ale do pozycji medalowej nieco zabrakło.
Kultura pracy
Huawei MateBook X jest chłodzony pasywnie, a to oznacza, że laptop pracuje praktycznie bezgłośnie. Trudno aby było inaczej skoro w środku nie ma żadnego wentylatora, który mógłby hałasować. Takie rozwiązanie jest zazwyczaj stosowane w laptopach wyposażonych w energooszczędne układy Intel Core M. Tutaj mamy znacznie wydajniejszy procesor Intel Core i5-7200U, co rodziło moje obawy odnośnie potencjalnego nagrzewania się obudowy.
Jak widać na powyższych grafikach, temperatury nie są jednak wysokie nawet przy pełnym obciążeniu podzespołów, co świadczy o tym, że projektanci odrobili zadanie domowe. W stanie spoczynku temperatury utrzymują się na przyjemnym poziomie 30 stopni Celsjusza. Mocniej laptop nagrzewa się jedynie w trakcie ładowania akumulatora, co jest wyraźnie odczuwalne. W momencie odłączenia kabla zasilania temperatury obniżają się.
Podsumowanie
Recenzję tę zatytułowałem dość przewrotnie - MacBook z Windowsem. Nie uczyniłem tego wyłącznie z podobieństwa w nazwie obu urządzeń, ale przede wszystkim dlatego, że Huawei MateBook X nawiązuje do konstrukcji Apple także wyglądem, ale przede wszystkim skierowany jest do użytkowników o podobnych potrzebach i oczekiwaniach. Jakie to oczekiwania? Laptop, który wygląda doskonale, działa sprawnie i szybko, jest lekki i mobilny oraz długo pracuje na baterii.
MateBook X pod względem stylistyki i jakości wykonania to absolutna czołówka. Wykonana z aluminium obudowa jest lekka, smukła i solidna. Drobne detale, takie jak delikatnie zaokrąglone krawędzie, czy wyjątkowo wąskie ramki ekranu dodają mu charakteru i unikalności, a przede wszystkim tak pożądanego efektu korzystania z urządzenia z najwyższej półki. Całość ważąca zaledwie 1 kg doskonale to podkreśla. Trzymając w ręce tego laptopa, nie ma wątpliwości, że mobilność to jego drugie imię. MateBook aż prosi się o to, aby zabierać go ze sobą.
No dobrze, skoro mamy go zawsze mieć przy sobie, to jak długo da się na nim pracować? Realny czas pracy (w moim przypadku to praca redaktorska, czyli korzystanie z wielu zakładek w przeglądarce, włączonym WiFi, słuchaniu muzyki i korzystaniu z edytora tekstu i zdjęć) wyniósł między 6 a 7 godzin. To dobry wynik, ale nie najlepszy na rynku. Wpływ na to mają dwie rzeczy - wysoka rozdzielczość ekranu oraz procesor. Nie mamy tutaj układu z serii Core M, ale pełnoprawny Core i5-7200U. Oferuje on znacznie większą wydajność, ale zużycie energii też jest nieco większe. Moim zdaniem większe możliwości procesora są tego warte, ale rozumiem, że ktoś może oczekiwać przede wszystkim jak najdłuższego czasu pracy. MacBook pracować będzie więc nieco dłużej.
Sam ekran to bardzo mocny punkt tego laptopa. Wysoka rozdzielczość, bardzo wysoka jasność maksymalna, doskonałe odwzorowanie kolorów, szczegółowy obraz - to wszystko tutaj znajdziemy. Nie można jednak zapominać o tym, że mamy tutaj błyszczącą matrycę, czyli nie unikniemy odbijania się otoczenia na jej powierzchni. Na szczęście jak już wspomniałem, ekran jest wyjątkowo jasny, więc z czytelnością nie powinno być problemu - nawet w mocno słoneczny dzień.
Bardzo dobrze sprawdza się klawiatura. Jest wygodna, a pisanie na niej jest bardzo komfortowe. Pełnowymiarowe klawisze z podświetleniem bardzo przypadły mi do gustu. Touchpad jest zaskakująco sporych rozmiarów i generalnie działa bardzo dobrze. Fajnym dodatkiem jest czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem zasilania - logowanie do systemu jest dzięki niemu błyskawiczne (zwłaszcza, że czytnik działa bezbłędnie i błyskawicznie - i nie jest to w żadnym stopniu przesadą).
Liczba złącz jest większa niż w MacBooku. Mamy nie jeden, ale dwa porty USB 3.1 typu C. Ponadto w zestawie z MateBookiem X otrzymujemy jeszcze replikator portów MateDock 2 z dodatkowym portami. Tak, jest to dodatkowe akcesorium, które trzeba zabierać ze sobą, ale jego przydatność może okazać się bezcenna.
Czy biorąc to wszytko pod uwagę, czy warto kupić tego laptopa Huawei? Moim zdaniem jak najbardziej. W swojej kategorii laptopów premium - smukłych, pięknie zaprojektowanych i komfortowych w użytkowaniu śmiało może stawać w szranki z topowymi modelami konkurencji. Jego cena w dniu publikowania recenzji to 4799 zł, co tylko pozornie wydawać się może niezasadnie dużą kwotą. Porównując ją do konkurencji jest ona po prostu...konkurencyjna. Zwłaszcza, że mamy tutaj naprawdę niezłe podzespoły - ekran 2160x1440, dobry procesor, dysk SSD 256 GB, dzięki czemu komfort pracy na MateBooku X jest wysoki.
Ocena końcowa:
- przepiękna stylistyka obudowy
- lekka i wytrzymała konstrukcja
- doskonałej jakości wyświetlacz o bardzo wysokiej jasności
- wygodna klawiatura
- bardzo dobra jakość głośników
- bezbłędny czytnik linii papilarnych
- błyszcząca matryca
- czas pracy na baterii powinien być dłuższy
- podczas ładowania laptop dość mocno się nagrzewa