Huawei P20 Lite - test
Huawei P20 lite to jeden z najlepszych smartfonów w cenie do około 1500 zł. i w praktyce jeden z najciekawszych telefonów roku 2018. Działa szybko, wygląda bardzo dobrze, ma system Android 8.0 Oreo, jasny wyświetlacz Full HD+ 19:9 z cienkimi ramkami, dobry aparat, NFC i Dual SIM.
Huawei P20 Lite - recenzja
Huawei P20 Lite to jeden z najbardziej interesujących smartfonów roku 2018. Mimo, że nie jest flagowcem daje mnóstwo frajdy i używa się go bardzo przyjemnie. Oto kilka najważniejszych powodów dlaczego.
Dobry wyświetlacz z cienkimi ramkami
- Typ: LTPS IPS LCD
- Wielkość: 5,84 cala
- Rozdzielczość: 1080x2280 px, proporcje 19:9
- Obsługa w okularach polaryzacyjnych: komfortowa w pionie i poziomie (znikome przebarwienia i zmiany jasności)
Pod tym względem Huawei P20 Lite zrobił duży krok do przodu w porównaniu do swojego poprzednika P10 Lite. Producent poszedł z duchem czasu i zastosował w telefonie wyświetlacz o wydłużonych proporcjach 19:9 z bardzo cienkimi ramkami.
Ekran ma on zaokrąglone narożniki, przy czym górne są bardziej zaokrąglone, niż dolne. Umieszczono go tuż pod szkłem co daje wrażenie, jakby obraz był przyklejony do jego wewnętrznej części. Wyświetlacz jest jasny i szczegółowy oraz oferuje żywe, nasycone kolory (mimo, że jest to LTPS IPS LCD, a nie AMOLED tak jak w Huawei P20 Pro).
Ekran robi genialne wrażenie na żywo, zwłaszcza gdy ustawimy jasną, kolorową tapetę.
„Notch” czyli wcięcie w wyświetlaczu
Jedynym kontrowersyjnym elementem jest zastosowanie wcięcia, czy jak kto woli „wypustki” w górnej ramce. Jest to element, który pojawia się w wielu nowych smartfonach. Można przyjąć, że spopularyzowany został przez iPhone X, ale... przed „ajfonem” podobne rozwiązanie miał już np. Essential Phone z Androidem. Smartfon Apple nie był pierwszy, ale z pewnością był inspiracją dla wielu producentów.
Gdzieś trzeba było upchnąć przednią kamerkę, skaner twarzy, głośnik i czujniki, więc wcięcie w ekranie jest naturalnym krokiem w tym kierunku. Huawei P20 Lite ma jednak mniejsze (węższe) wcięcie niż iPhone X i moim zdaniem wygląda ono lepiej.
W praktyce sławny „notch” nie przeszkadza użytkownikowi w niczym. Na początku sprawia nieco dziwne wrażenie, ale po kilku dniach przestałem zwracać na niego uwagę. Aplikacji wspierających wcięcie też pojawia się coraz więcej, a w pozostałych „notch” jest wyrównywany przez system paskiem.
W razie potrzeby wcięcie można ukryć - system dorabia wtedy czarny pasek tak, by wyrównać „wypustkę”. Efekt jest gorszy niż w P20 Pro, bo droższy model ma wyświetlacz AMOLED, w którym czarny pasek jest idealnie czarny, a w P20 Lite mamy IPS LCD, w którym czerń jest szara. Największą różnicę widać w nocy lub w ciemnym pomieszczeniu.
Obudowa - poręczna i atrakcyjna
- Wymiary (wy/sz/gr): 148 x 71,2 x 7,4 mm
- Masa: 154 g
- Materiały: szkło (przód i tył), aluminium (krawędzie boczne i konstrukcja wewnętrzna)
Szkło z obu stron jest delikatnie zagięte na brzegach (2,5D), a przekątna wyświetlacza to 5,84 cala, co przy proporcjach 19:9 sprawia, że smartfon jest poręczny, a obsługa dotykowa bardzo komfortowa.
Smartfon jest niższy, węższy, znacznie cieńszy i o wiele lżejszy np. od Sony Xperia XZ2, mimo, że ma większy ekran i zbliżoną baterię.
Z tyłu w oczy rzuca się podwójny aparat 16+2 Mpx wystający na około milimetr poza obudowę. Pod nim umieszczono pojedynczą diodę doświetlającą.
Dual SIM hybrydowy
W lewej krawędzi obudowy znajdziemy szufladkę Dual SIM. Umieścimy w niej dwie karty nano SIM lub 1x nano SIM + 1x microSD. Jest to więc dual SIM hybrydowy. Nie jest aktywny, tylko „smart” czyli umożliwia przekierowanie rozmowy z jednego numeru na drugi.
Czytnik linii papilarnych - szybki i skuteczny
Na środku w delikatnym zagłębieniu spoczywa czytnik linii papilarnych. Typowo dla smartfonów Huawei działa szybko i skutecznie. W poich testach odblokowywał telefon za pierwszym dotknięciem 10/10 razy.
Jako ciekawostkę warto dodać, że w modelu „Pro” czytnik umieszczono z przodu, w ramce pod ekranem, przez co jest ona grubsza niż w modelu „Lite”. Pozostałe trzy ramki są tej samej grubości.
Skanowanie twarzy - skuteczne w dzień
Skanowanie twarzy to sposób na szybkie odblokowywanie telefonu. Zauważyłem jednak, że funkcja ta w smartfonie Huawei P20 Lite działa odrobinę inaczej niż w droższym Huawei P20 Pro. Różnica jest prosta i najprawdopodobniej spowodowana inaczej działającym oprogramowaniem.
Otóż w P20 Pro po podniesieniu smartfona w nocy jasność wyświetlacza zwiększa się tak, by oświetlić twarz użytkownika i pomóc w jej rozpoznaniu. W P20 Lite ekran nie robił się jaśniejszy i przez to skaner twarzy miał problem z odblokowaniem telefonu gdy było ciemno. Gdy ustawiłem ręcznie jasność na wyższą działał bez problemu nawet w idealnej ciemności.
W dzień skaner spisuje się bardzo dobrze - odblokowuje telefon w mniej niż sekundę. Po podniesieniu urządzenia ekran wybudza się, a gdy rozpozna twarz, to od razu zostaje odblokowany.
Jakość dźwięku
Smartfon ma jeden dość przeciętnie grający głośnik. Dźwięk jest dość płaski i nie wyróżnia się głośnością. Huawei P20 Lite gra znacznie gorzej od P20 Pro, który ma dwa głośniki i gra zaskakująco dobrze.
P20 Lite ma klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm, które zapewnia bardzo zadowalającą jakość. Tony niskie są miękkie, nie za mocne, ale dość czyste (bez zniekształceń przy wysokiej głośności), tony średnie wyraźne, a tony wysokie łagodne (ale to dobrze, bo przynajmniej nie kłują w uszy).
Bateria - przeciętna
- Czas pracy: typowo 1 dzień, maksymalnie 1,5 dnia
- SOT: typowo 4,5 godziny
- Pojemność baterii: 3000 mAh
- Funkcja szybkiego ładowania: tak
- Ładowarka w zestawie: 2A
- Łatwa wymiana baterii: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
Huawei P20 Lite ma akumulator 3000 mAh, który był już wcześniej stosowany w innych modelach tej firmy, m.in. Honor 9 Lite, Huawei P Smart czy Honor 8.
W praktyce ogniwo spisuje się dość przeciętnie. Zazwyczaj na jednym ładowaniu telefonu mogłem używać 1 dzień, a przy mniejszym obciążeniu góra 1,5 dnia. Typowy SOT oscylował wokół 4-4,5 godziny (pół na pół LTE i Wi-Fi). Są to wyniki nawet lekko poniżej średniej w tej klasie smartfonów.
System
- CPU: HiSilicon Kirin 659, 16 nm, 8x Cortex-A53 (4x 2,36 GHz + 4x 1,7 GHz)
- GPU: Mali-T830 MP2 (2 rdzenie)
- RAM: 4 GB LPDDR3
- pamięć masowa: teoretycznie 64 GB, w praktyce około 50 GB
- karta microSD: tak (zamiast jednej nano SIM)
- USB OTG: tak
- Inne: Bluetooth 4.2 BLE (z aptX), Wi-Fi „ac” 2,4+5 GHz, NFC
W niektórych recenzjach smartfona P20 Lite spotkałem się już ze stwierdzeniem, że działa on dość wolno i przycina animacje. Ja tego nie mogę potwierdzić. W czasie mojego korzystania Huawei działał całkiem szybko, nawet po instalacji kilkunastu dodatkowych programów i gier oraz zapełnieniu większości pamięci muzyką, filmami i zdjęciami. Owszem okazjonalne przycięcia się zdarzają, ale ogólne wrażenia z używania telefonu są bardzo pozytywne.
P20 Lite nie jest najszybszym smartfonem klasy średniej. Jeszcze szybciej i płynniej działa na przykład Xiaomi Mi A1 z czystym systemem Android, a nawet Xiaomi Redmi 5 Plus (oba są tańsze od Huaweia). Cena P20 Lite jest zbliżona do Xiaomi Mi 6, który jest „tanim flagowcem”, ale ma już rok na karku, więc zdążył przez ten czas stanieć. Cena P20 Lite też z pewnością zacznie spadać w ciągu najbliższych miesięcy.
Huawei P20 Lite ma system Android 8.0 Oreo z nakładką EMUI 8.0 (czyli nieco starszy niż P20 Pro, który ma Androida 8.1 i EMUI 8.1). Wygląd interfejsu to kwestia gustu - jednym się spodoba, innym nie. Najważniejsze, że optymalizacja stoi na dość dobrym poziomie.
Jedyną rzeczą, do której mam zastrzeżenia jest niezbyt szybka pamięć masowa. W benchmarku Androbench wyniki odczytu i zapisu sekwencyjnego były następujące: 296 i 189 MB/s, co może oznaczać, że mamy tutaj do czynienia z tanią pamięcią eMMC. Wartości losowe tradycyjnie były mniejsze: 46 i 70 MB/s (o dziwo na korzyść zapisu).
Nie ma to wielkiego wpływu na płynność animacji i ogólnego działania systemu, ale aplikacje i gry ładują się wolniej niż w smartfonach z lepszą pamięcią UFS.
Podstawowe funkcje systemu
- Pomniejszony ekran - Wystarczy wykonać ruch palcem od środkowego przycisku na dolnym pasku systemowym w prawo lub w lewo, a włączy się tryb pomniejszonego ekranu. Ułatwia on obsługę systemu jedną dłonią (kciukiem).
- Podzielony ekran - Możliwość wyświetlenia i obsługi dwóch aplikacji jednocześnie (jedna nad drugą).
- Ochrona wzroku - Tryb nocny w którym ekran staje się bardziej żółty, dzięki czemu wzrok męczy się mniej gdy obsługujemy telefon w ciemnym pomieszczeniu.
- Zmiana rozdzielczości ekranu - Mamy dwie opcje: wysoką rozdzielczość FHD+ (1080x2280 px) lub zmniejszoną rozdzielczość HD+ (720x1520 px). Ta druga może w niektórych sytuacjach zmniejszyć zużycie energii i tym samym wydłużyć trochę czas pracy na baterii. Jest też tryb „Inteligentna rozdzielczość”, w którym smartfon sam wybiera opcję odpowiednią w danej sytuacji.
- Przestrzeń prywatna - Wydzielona, szyfrowana przestrzeń w której możemy trzymać wrażliwe dane i pliki. Coś w stylu drugiego profilu użytkownika na jednym telefonie.
- Blokada aplikacji - Blokowanie dostępu do programów za pomocą hasła lub odcisku palca.
- Zrzut ekranu trzema palcami - Wykonujemy gest trzema palcami z góry na dół po ekranie by zapisać „screenshot”.
- Zaplanowane włączanie i wyłączanie - Funkcja pozwalająca oszczędzić energię i wydłużyć czas pracy telefonu. Będzie się on wyłączał automatycznie w nocy o określonej godzinie (np. 23:00), a włączał rano (np. o 6:30).
- Huawei Share - Szybka, bezprzewodowa wymiana plików między smartfonami Huawei.
- Chmura Huawei - 5 GB przestrzeni na dysku internetowym do synchronizacji zdjęć, filmów, kontaktów, kalendarza, notatek, ustawień itp.
Wydajność
Huawei P20 Lite to „średniak” więc nie można go określić mianem króla wydajności. Ma trzykrotnie słabszy procesor od większości flagowców, ale na co dzień używa się go przyjemnie. Nadaje się też do uruchamiania większości gier, z tym zastrzeżeniem, że część z nich będzie startowała na niskich ustawieniach grafiki.
Więcej informacji na temat wydajności Huawei P20 Lite oraz porównania do innych modeli znajdziecie w naszym rankingu telefonów.
[kontrolka produkt=huawei-p20-lite typ=benchmark smartfony-all]
Huawei P20 Lite - czy warto kupić?
O tym przeczytacie na drugiej stronie w podsumowaniu recenzji. Zapoznacie się też z jakością zdjęć i filmów z aparatu tego smartfona. Zapraszam!
Huawei P20 Lite - Jakość zdjęć i filmów
- aparat tylny: podwójny, 16 Mpx + 2 Mpx, f/2,2, filmy Full HD 30 kl./s
- aparat przedni: pojedynczy, 16 Mpx f/2,0
- stabilizacja optyczna: nie
- lampa LED: tak (z tyłu)
Huawei P20 Lite to dobry smartfon do zdjęć, ale...
Trzeba wyraźnie rozdzielić jakość standardowych zdjęć JPG or jakości zdjęć RAW (DNG). Huawei świetnie radzi sobie z zapisem surowego (stąd nazwa RAW), nieprzetworzonego obrazu, ale nie nie zawsze wychodzi mu przetwarzanie obrazu do postaci JPG.
JPG vs RAW - porównanie jakości
Oto pierwszy przykład. Zdjęcie wykonane w pochmurny dzień - dokładnie ten sam kadr zapisany w dwóch formatach stratnym JPG i bezstratnym DNG (RAW) wywołanym w programie Adobe Lightroom do postaci JPG.
Oglądając zdjęcie w pomniejszeniu widać, że zdjęcie JPG jest nieco jaśniejsze - ma cyfrowo usuniętą winietę (obraz na brzegach kadru jest sztucznie rozjaśniony). W JPG obraz jest też nieco „cieplejszy”.
Jeśli jednak powiększymy oba zdjęcia do pełnej wielkości (100% , 1:1), to zobaczymy solidną przewagę DNG przekonwertowanego do JPG.
Spójrzmy na fasadę budynku naprzeciwko, a dokładniej na okno nad drzwiami oraz ozdoby kolumn tuż obok. Wyraźnie widać, że na zdjęciu wywołanym z RAW jest więcej szczegółów. Obraz nie jest odszumiony i nie ma przesadzonego kontrastu na krawędziach.
Zdjęcie zapisane bezpośrednio do JPG wygląda gorzej. Odszumianie sprawia, że tracimy detale, podbity jest kontrast przez co obraz zaczyna wyglądać sztucznie.
Podobne cechy wykazują również poniższe zdjęcia. Jedno z nich jest wykonane w dobrym oświetleniu, a drugie w słabym.
Powyższe porównanie jakości zdjęć JPG i RAW (wywołanych do JPG) pokazuje, że algorytmy przetwarzające obraz bezpośrednio do JPG działają przeciętnie i niestety obniżają zauważalnie jakość zdjęć.
RAW’y są przede wszystkim bardziej szczegółowe i oferują o wiele szerszą możliwość edycji np. w programie Adobe Lightroom.
Jestem jednak świadomy tego, że grono osób, którym będzie się chciało wywoływać RAW’y do JPG jest bardzo małe. Większość ludzi po prostu „pstryka fotkę” i od razu wrzuca ją na Instagram lub Facebooka. Z tego powodu uważam, że Huawei powinien się bardziej postarać w kwestii optymalizacji obrazu w JPG’ach.
Autofokus w aparacie tylnym działa wystarczająco szybko i precyzyjnie, ale dużą wadą jest brak stabilizacji optycznej. Przeszkadza to w czasie robienia zdjęć w słabym świetle oraz przede wszystkim podczas filmowania (obraz nagrywany z ręki może się trząść).
Filmy nagrywane są w Full HD i 30 kl./s. Trochę szkoda, że w smartfonie za 1500-1600 zł producent nie zaoferował nagrywania 4K Ultra HD. Być może uznał, że P20 Lite stanowiłby wtedy zagrożenie dla flagowców. Przepływność filmów jest słaba: około 17 Mb/s. Nagrania wyglądają w miarę OK, ale kompresja jest nieco za duża.
Podsumowanie
Czy warto kupić Huawei P20 Lite? Jeśli szukacie smartfona, który wygląda ładnie i nowocześnie, dobrze leży w dłoni, jest dość lekki, ma dobry, jasny i szczegółowy wyświetlacz, Dual SIM, LTE, NFC, szybkie, dwuzakresowe Wi-Fi, 4/64 GB pamięci oraz w miarę dobrze działający system Android 8.0, to jak najbardziej tak.
Tym bardziej, że Huawei P20 Lite ma szansę stać się przebojem u operatorów komórkowych w ofertach na abonament, a w sklepach z pewnością będzie taniał z miesiąca na miesiąc.
Pod względem jakości zdjęć też w zasadzie nie zawodzi. Co prawda lepszą jakość uzyskamy zapisując zdjęcia RAW i wywołując je później w Lightroomie lub Photoshopie, ale do codziennego „pstrykania” zwykłe JPG’i też się nadają.
Szkoda jednak, że obudowa nie jest wodoszczelna, aparat tylny nie ma stabilizacji optycznej, a czas pracy na baterii jest powiedzmy „taki sobie”.
Ocena końcowa:
- jasny i szczegółowy wyświetlacz 19:9 Full HD+
- bardzo cienkie ramki wokół wyświetlacza
- poręczna, atrakcyjna, szklano-metalowa obudowa
- 4GB RAM i 64 GB pamięci masowej
- Dual SIM, NFC i dwuzakresowe Wi-Fi
- Android 8.0 działa dość szybko
- dobra jakość zdjęć RAW
- skaner twarzy do odblokowywania telefonu
- dość dobra wydajność procesora
- miejsce dla karty microSD (zamiast jednej SIM)
- klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm
- nagrywa film Full HD, szkoda, że nie 4K Ultra HD
- obudowa nie jest wodoszczelna
- brak optycznej stabilizacji obrazu w aparacie
- przeciętna bateria