Czy hybryda będzie przydatniejsza?
Tradycyjne smartwatche wciąż nie cieszą się na rynku polskim zbyt dużą popularnością. Wiele osób twierdzi po prostu, że tego typu akcesorium nie jest im do niczego potrzebne. Okej, co jednak powiecie na połączenie zegarka, opaski fitness oraz... małej słuchawki Bluetooth którą umieszczamy w uchu i prowadzimy rozmowy telefoniczne? Dokładnie takie funkcje ma Huawei TalkBand B2.
Muszę przyznać, że ten gadżet był dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Z jednej strony jest mały, bardzo lekki i dość minimalistyczny, ale z drugiej strony wygląda nowocześnie, elegancko i po prostu przydaje się na co dzień. Można założyć go równie dobrze na przejażdżkę rowerową, jak i na spotkanie biznesowe. Nie jest okrągły, nie wygląda jak Moto 360, ale przyciąga wzrok w pozytywnym sensie.
Udany przepis z dwóch składników?
Huawei TalkBand B2 składa się z dwóch podstawowych części. Pierwszą z nich jest skórzany pasek z zapięciem i uchwytem dla właściwego „zegarka”. Druga część to… no właśnie - co to tak naprawdę jest? Z jednej strony ma wbudowany wyświetlacz, a z drugiej silikonową słuchawkę do ucha. Poza tym moduł ten wyposażono również w dwa mikrofony, baterię i łączność bezprzewodową.
Czyli to klasyczny smartwatch?
Nie do końca. Brakuje mu przede wszystkim możliwości instalowania dodatkowych aplikacji ze sklepu, tak jak na przykład w systemie Android Wear. Poza tym nie ma też możliwości dopasowania wyglądu interfejsu do własnych potrzeb.
Czyli to klasyczny monitor aktywności?
Też nie do końca, bo brakuje mu jednego, ważnego składnika - pulsometru. Jest to rzecz, której wiele osób zwyczajnie nie wybaczy opasce TalkBand B2. Owszem, mamy tutaj akcelerometr dzięki któremu będziemy w stanie liczyć ilość kroków lub analizować aktywność w czasie snu, ale dla brak możliwości zmierzenia pulsu w czasie treningu to porażka. Zwłaszcza w sprzęcie za około 700-800 zł. Wbudowanego odbiornika GPS też nie ma (korzysta z modułu w smartfonie).
A więc…
Dla mnie TalkBand B2 to fitness-słuchawka z zegarkiem (i budzikiem!). Być może brzmi to nieco dziwnie, ale pasuje idealnie. Te funkcje wykorzystywałem bowiem najczęściej w ciągu dnia. W nocy opaska monitorował mój sen, rano mnie budziła, a ciągu dnia wyświetlała przypomnienia (alarmy), pozwalała prowadzić rozmowy telefoniczne w samochodzie i biurze (jako słuchawka), a pod wieczór liczyła spalone kalorie podczas biegu i przesyłała je do smartfona.
Prosty wyświetlacz = dłuższy czas pracy
Obraz prezentowany jest na wyświetlaczu o przekątnej zaledwie 0,73” i rozdzielczości 88x128 pikseli. Tekst jest na nim jednak zadziwiająco czytelny dzięki odpowiedniej technologii wykonania. Jest to PMOLED (Passive Matrix OLED) - prosty, monochromatyczny panel nie wymagający podświetlenia w przeciwieństwie do LCD.
Cechuje się dobrą czytelnością nawet w pełnym słońcu, a w warunkach domowych jest niesłychanie kontrastowy. Krój czcionki oraz minimalistyczne piktogramy zostały dobrane tak, że bez trudu je odczytamy. Ponadto prosty OLED zużywa minimalną ilość energii z akumulatorka.
Oprócz kilku otworów mikrofonowych jedynym elementem funkcyjnym w obudowie zegarka jest niewielki przycisk. Interfejs włącza się po poruszeniu nadgarstkiem i blokuje się automatycznie, więc klawisz ten służy głównie do włączania funkcji dodatkowych. O nich za chwilę.
Testowany model był w kolorze złotym (moim zdaniem bardziej „szampańskim”) z brązowym, skórzanym paskiem. Można go zastąpić innym klasycznym paskiem o szerokości 18 mm.
Jak wypinamy słuchawkę z paska? Używamy do tego dwóch małych przycisków na uchwycie. Należy wcisnąć oba naraz i jednocześnie wyciągnąć moduł główny. Wykonanie tego jedną ręką wymaga przyzwyczajenia. Wkładanie słuchawki z powrotem jest znacznie łatwiejsze.
Wewnętrzna strona obudowy jest gładka i nie ma żadnych elementów funkcyjnych. Razi przede wszystkim brak wspomnianego pulsometru.
Przejdź na kolejną stronę recenzji by zapoznać się z funkcjami systemowymi, oprogramowaniem na smartfona, czasem pracy oraz wnioskami końcowymi.
System, czas pracy, podsumowanie
Opaskę Huawei TalkBand B2 testowałem w połączeniu ze smartfonem Huawei P8. Co prawda współpracuje ona z dowolnym Androidem od wersji 4.0 wzwyż lub iOS'em od 7.0 wzwyż, ale część funkcji w chwili pisania recenzji była możliwa do uruchomienia jedynie na smartfonie Huawei P8 lub P8 Max.
Interfejs aktywujemy (wybudzamy) podobnie jak w innych zaawansowanych smartwatchach, czyli przez podniesienie ręki do góry, w stronę twarzy (tak jakbyśmy sprawdzali godzinę). Opcjonalną i niekiedy skuteczniejszą metodą jest szybkie przekręcenie nadgarstkiem.
Zegar to za mało
Ekran główny TalkBand'a B2 prezentuje kilka najważniejszych informacji - aktualną godzinę, datę i nazwę dnia, stan połączenia Bluetooth i poziom naładowania baterii. Teoretycznie nie został on przetłumaczony na język polski, ale informacje są tak intuicyjne, że każdy powinien zrozumieć o co chodzi (większość opcji wyświetla się w postaci ikon / prostych piktogramów).
Wyświetlacz jest dotykowy, więc aby przejść do kolejnych elementów powinniśmy przesunąć palcem w górę lub dół wyświetlacza.
Funkcje sport/fitness:
- krokomierz
- licznik spalonych kalorii
- czas snu
- aktualny czas treningu
Na ekranie treningu możemy przytrzymać palec przez 3 sekundy by rozpocząć mierzenie czasu ćwiczeń. Później trening możemy pauzować lub zupełnie zatrzymać.
Pamiętać warto, że wszystkie pomiary (kroki i kalorie) są dokonywane w oparciu o akcelerometr (czujnik przeciążeń) oraz informacje o użytkowniku wprowadzone do smartfona przy pierwszej konfiguracji opaski Huawei TalkBand B2 (wzrost, waga, wiek, płeć).
Funkcje dodatkowe:
- wyzwalanie migawki aparatu
- wyszukiwanie smartfona (dźwięk i wibracje)
Dwie powyższe funkcje bywają przydatne w niektórych sytuacjach. Gdy smartfona umiescimy w uchwycie statywu mozemy wykonać zdjęcie za pomocą opaski TalkBand B2. Wystarczy przytrzymać boczny przycisk na obudowie „smartwatcha” i wybrać ikonkę przypominająca aparat. Funkcja działa tylko w połączeniu z modelami Huawei z interfejsem EMUI od 2.3 wzwyż.
Z kolei wyszukiwanie przydaje się w domu lub biurze. Gdy zapomnimy gdzie odłożyliśmy smartfona, ale na opasce widzimy, że jest on wciąż w zasięgu łączności Bluetooth (czyli nie dalej niż kilka metrów), to możemy z poziomu opaski uruchomić dźwięk i wibracje w telefonie. Ponownie przytrzymujemy boczny przycisk i dotykowo wybieramy ikonkę z lupą.
Automatyczne odblokowywanie smartfona
Ta funkcja bardzo przydaje się na co dzień, ale niestety działa obecnie tylko z modelem Huawei P8 i P8 Max. Wchodzimy na smartfonie w Ustawienia - Blokada ekranu i hasła - Inteligentne odblokowanie i tutaj konfigurujemy zabezpieczenie oraz wybieramy Huawei TalkBand B2.
Od tej chwili zawsze gdy smartfon będzie w zasięgu opaski (nawiązane połączenie Bluetooth) ekran nie będzie blokowany PIN'em/hasłem/wężykiem itp. Jeśli jednak zostawimy smartfona na biurku i oddalimy się o więcej niż kilka metrów, to smartfon straci łączność z opaską TalkBand i natychmiast zablokuje system (np. PIN'em).
Innymi słowy - jeśli jesteśmy przy telefonie nie będziemy musieli odblokowywać go ręcznie, a gdy zostawimy go bez opieki mamy większą pewność, ze nikt niepowołany nie odczyta naszych prywatnych lub służbowych danych.
Odbieranie połączeń telefonicznych
Moduł główny TalkBanda jest jednocześnie słuchawką Bluetooth. Gdy ktoś zadzwoni na sparowany z nią smartfon nazwa pojawi się na wyświetlaczu, a sama opaska zacznie wibrować.
Połączenie odbieramy wyciągając słuchawkę z paska. Nie trzeba niczego dodatkowego naciskać. Po prostu wkładamy silikonową uszczelkę do ucha i rozmawiamy. Gdy chcemy zakończyć wciskamy przycisk na słuchawce. Proste i intuicyjne. Mozemy też odrzucić połączenie bez wyjmowania słuchawki - w takim przypadku trzeba przytrzymać przycisk przez około 1-2 sekundy. Jakość dźwięku jest dobra.
Program na smartfonie
Opaska Huawei TalkBand B2 nie jest urządzeniem autonomicznym. Do prawidłowego działania i komfortowej obsługi wymaga połączenia ze smartfonem przez łączność bezprzewodową Bluetooth. Po nawiązaniu połączenia możemy zainstalować aplikację Huawei Wear, która pozwala skorzystać z funkcji fitness oraz monitorowania snu.
Na początku wpisujemy najważniejsze dane - płeć, wzrost, wagę, datę urodzenia i wyznaczamy cel treningu (ilość kroków do osiągnięcia w danym dniu).
W dalszej kolejności możemy dodać alarmy jeśli chcemy, by opaska budziła wibracjami o danej godzinie. Ponadto w ciągu dnia może przypominać nam alarmami o innych czynnościach (maksymalnie 5 alarmów).
Jeśli chcemy możemy wysyłać swoje dane na profil MyFitnessPal lub bardzo popularnej usługi UP by Jawbone.
W aplikacji Huawei Wear znajdziemy przede wszystkim takie informacje jak ilość kroków i zużytych kalorii w danym okresie. Prześledzić możemy w jakich godzinach ruszaliśmy się najwięcej, a w jakich najmniej. Poza tym opaska analizuje też sen i podaje jak długo trwała faza snu głębokiego ile płytkiego, a ile czuwania.
Czas pracy
Maleńki akumulator o pojemności zaledwie 90-95 mAh w czasie testu wystarczał maksymalnie na 3-4 dni typowego działania lub ponad 10 dni czuwania. To nieco więcej od większości zaawansowanych smartwatchów, choć przyznam, że wciąż czuję pewien niedostatek. Przy tak prostej opasce liczyłbym raczej na 7-10 dni typowej pracy. Jeśli prowadzić będziemy w ciągu dnia wiele rozmów telefonicznych, to nie powinniśmy oczekiwać, że B2 wytrzyma więcej niż jedną dobę.
Oczywiście funkcjonalność nie jest równie szeroka jak w supernowoczesnym Samsungu Gear S, ale wciąż znacznie lepsza niż w najprostszych smartwatchach i opaskach, które nie mają nawet wyświetlacza.
Podsumowanie
Czy warto kupić Huawei TalkBand B2? Wiele rzeczy skłania mnie do tego by napisać, że tak. Opaska jest dobrze wykonana, elegancka, wodoszczelna, pasuje zarówno do wyjścia na siłownię, jak i spotkania biznesowego, a przy tym jest zaprojektowana bardzo pomysłowo.
Zamysł wyciągnięcia z paska słuchawki Bluetooth i używania jej do rozmów telefonicznych np. w samochodzie lub biurze jest nie tylko ciekawy, ale po prostu praktyczny. Z pewnością TalkBand B2 jest pod tym względem bardziej użyteczny od wielu innych smartwatchów.
Akcesorium wykorzystać można też w czasie biegania, spacerów lub do monitorowania snu. Wszystko dzięki akcelerometrowi. Niestety nie mogę wybaczyć tego, że TalkBand B2 nie ma ani pulsometru, ani własnego odbiornika GPS. Bez smartfona nie nadaje się więc w pełni np. do monitorowania treningu rowerowego.
Cena? W zależności od wersji kolorystycznej zapłacimy od 650 zł za białą z gumowym paskiem, przez około 700-750 za czarną i nawet 850 za złotą. Moim zdaniem ceny są zbyt wysokie.
Ocena końcowa:
- możliwość umieszczenia w uchu i prowadzenia rozmów;
- kompatybilność z Androidem oraz iOS'em;
- prosty, ale bardzo czytelny wyświetlacz dotykowy;
- skórzany pasek plus metalowa obudowa;
- wodoszczelność (IP57);
- akceptowalny czas pracy na baterii;
- możliwość wyzwalania migawki aparatu;
- możliwość włączenia sygnału dźwiękowego w smartfonie;
- brak pulsometru;
- brak wbudowanego odbiornika GPS;
- brak możliwości instalowania aplikacji;
- zbyt wysoka cena;