Ideał jest tylko jeden - notebook Dell Studio 1555

Poszczególne modele laptopów można określać różnymi przymiotnikami. Dla demonów szybkości użyjemy słowa wydajne, na te z wysadzanymi diamentami obudowami bezsprzecznie powiemy piękne, zaś te, na które żaden portfel się nie krzywi z pewnością otrzymają miano tanie.

Jednak czy istnieje notebook idealny? Taki, który w perfekcyjnych proporcjach łączy piękno z wydajnością, przy niskiej cenie? Ja taki model znalazłem i jest nim prezentowany w tej recenzji Dell Studio 1555. Zapraszam do lektury!

Powyższa konfiguracja prezentuje się naprawdę dobrze. Oczywiście nie pozwoli nam ona zagrać w najnowsze tytuły, ale starsze produkcje nie będą dużym problemem. Duża panoramiczna matryca nadaje się do oglądania filmów. Pojemny dysk twardy czy mnogość złączy i interfejsów zapewni stały dostęp do zgromadzonych w różnych miejscach danych. Waga oraz całkiem dogodne wymiary ułatwią przenoszenie. Bateria o większej niż normalnie pojemności zapewni dłuższą pracę bez stałego źródła prądu na dołączonym systemie Windows Vista.

Image

Jeszcze rzut okiem na umiejscowienie podzespołów. Pod mniejszą, zdejmowalną pokrywą znajdziemy dwa gniazda na pamięć RAM, kolejne dwa puste na dodatkowe karty sieciowe oraz zabezpieczony specjalną szyną dysk twardy. By dostać się do reszty musimy rozebrać całą dolną pokrywę.

Chociaż laptop z reguły sprzętem do gry nie jest, to silne podzespoły przydadzą się również w codziennych czynnościach, jak obróbka grafiki czy odtwarzanie filmów HD. Sprawdźmy więc, jak Studio 1555 zachowuje się w porównaniu z kilkoma modelami o podobnej cenie. Na pierwszy ogień idą popularne 3D Marki.

Testy syntetyczne
PC Mark 05: 4756
3D Mark 06: 4057
Image

Zastosowanie dość silnej karty ATI Mobility Radeon 4570 sprawia, że Dell nie daje daleko uciec konkurencji. Oferowana wydajność powinna spokojnie wystarczyć w starszych grach, zaś technologie wykorzystujące karty grafiki do pomocy w odtwarzaniu filmów w wysokiej rozdzielczości zapewnią lepsze wrażenia z oglądania.

Cinebench R10
Single CPU rendering: 51,5
Multi CPUs rendering: 17,5
OpenGL: 4,2
Image

Benchmark Cinebench testuje tylko procesor. Zastosowana dwurdzeniowa jednostka centralna Intel Dual-Core T4200 nie jest najsilniejszym modelem z rodziny, toteż wynik nie jest najwyższy, ale w pełni zadowalający. W końcu potrzebuję komputera do pracy, zaś w normalnym użytkowaniu procesor nie jest bardzo mocno eksploatowany.

HD TUNE Pro 3.50
Średni prędkość przesyłu [MB/S]: 48
Czas dostępu [ms]: 20
Zużycie procesora [%]: 3
Image

HD Tune zbada wydajność dysku twardego. Zastosowany układ Toshiby nie jest niestety najwyższych lotów. Na szczęście jest dość cichy i nie nagrzewa się zbytnio, co dodaje mu uroku. Jest również pojemny, więc zmieści wszystkie nasze ważne dokumenty i dane.

Image

W zestawie dostajemy aż 5 płytek ze sterownikami i programami. Są to odpowiednio CD1: Microsoft Works 9, CD2: system Windows Vista, CD3: sterowniki i narzędzia, CD4: aplikacja do kamerki, CD5: aplikacje dodatkowe.

Image

Na płytach znajdują się sterowniki tylko do Visty i XP. Po odpowiednie drivery do Windows 7 musiałem udać się na stronę www producenta. O ile na początku było dobrze (wyszukiwanie odpowiedniego modelu odbywa się poprzez wpisanie odpowiedniego kodu produktu), to potem już nie było tak kolorowo. Producent nie przyłożył się do odpowiedniego opisania sterowników, przez co nie wiemy co ściągamy i instalujemy na ślepo.

W laptopie zastosowano całkiem dobry system chłodzenia. Jest cichy i dość wydajny. Temperatury przedstawione na wykresie niżej może wydają się wysokie, ale w praktyce nie są one tak odczuwalne. Po długim obciążeniu nagrzewa się jedynie gładzik i spód laptopa. Nie jest to ciepło zbyt duże, rzekłbym nawet przyjemne.

System chłodzenia jest praktycznie niesłyszalny. Raz na 10-15 minut wiatraczek wrzuca wyższe obroty, przez co wyraźnie czuć jego obecność, jednak trwa to około minuty, potem się wyłącza na następne 15 minut.

Dysk twardy jest cichy, chociaż czasami zdarza mu się mocniej pobrzękiwać. Są to jednak ciche cyknięcia i rzadko spotykane.

Również napędowi należy się pochwała. W niektórych laptopach po uruchomieniu płyty całe urządzenie się po prostu trzęsie. Tutaj, słychać jedynie cichy dźwięk przypominający syczenie.

Jeśli ktoś lubi czystość, to na pewno nie spodobają mu się błyszczące powierzchnie. Niestety są one bardzo mało odporne na pozostawanie odcisków palców. Na szczęście równie łatwo się czyszczą.

Image
Image

W Studio 1555 zastosowana została większa niż normalnie, 6-komorowa bateria o pojemności 5200mWh. Przekłada się to oczywiście na długość działania bez stałego źródła zasilania. Przy niskim obciążeniu akumulator wytrzyma nawet do 4 godzin.

Podczas dużego obciążenia bateria pociągnie ponad 60 minut. Czas pełnego ładowania zaś wynosi od jednej do półtorej godziny. Dodatkowo w sprzedaży dostępna jest jeszcze większa, 9-komorowa bateria. Ciekawy wybór, na który możemy się skusić po zużyciu aktualnego akumulatora.

Image

Jeśli o mnie chodzi to wymagam od laptopa uniwersalności. Chcę, bym w całym domu mógł bezprzewodowo łączyć się z internetem, oglądać filmy, nawet w wysokiej rozdzielczości, a czasem móc popocinać w Wormsy lub inne nowsze gry w 3D. Jednocześnie nie chcę, by była to tylko wielka puszka, bez duszy i charakteru.

Dell Studio 1555 najwidoczniej dobrze się przyjął, ponieważ kolejne produkowane modele wyglądają bardzo podobnie. Ale czemu się dziwić, gdy znajdzie się ideał, to głupotą by było porzucenie tej kury znoszącej złote jajka.

Według mnie Studio 1555 jest notebookiem doskonałym, który w 100% spełnił moje oczekiwania. Dlatego z czystym sercem mogę go wam polecić, a na koniec zaprosić do zapoznania się z podsumowaniem i do skomentowania artykułu :)

Plusy i minusy - zestawienie
plusy:
Duży, 15.6-calowy ekran
Podświetlenie diodami LED
Doskonała jakość wykonania
Prosty i schludny, lecz cieszący oko design
Długi czas pracy na baterii
Świetny stosunek ceny do jakości
Bardzo wygodny gładzik
minusy:
Łatwo pozostające ślady palców
Uginająca się na środku klawiatura
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!