Insta360 Luna Ultra – test. Kamera bez żadnego "ale"

Insta360 Luna Ultra jest jednym z tych sprzętów, który porywa cię już od pierwszego użycia. Pochłania do reszty i sprawia, że na wiele rzeczy zaczynasz spoglądać inaczej. A przy okazji waży 232 g i mieści się w kieszeni.

Insta360 Luna UltraInsta360 Luna Ultra
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Norbert Garbarek
Norbert Garbarek

Kamera Insta360 Luna Ultra powstała we współpracy z Leicą, ma wbudowanego mechanicznego gimbala, dwa obiektywy Summicron, matrycę 1" z możliwością nagrywania w 8K Dolby Vision, potrójny układ trzech procesorów AI oraz – uwaga – odczepiany ekran OLED, który zamienia się w bezprzewodowy pilot. Jeśli brzmi to jak lista życzeń do Świętego Mikołaja, to dlatego, że właściwie nią jest. Z tą różnicą, że ktoś te życzenia spełnił.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Dwa obiektywy Leica, czyli definicja bycia uniwersalnym

Zacznijmy od tego, co widać gołym okiem – dosłownie. Luna Ultra ma dwa obiektywy Leica Summicron. Główny odpowiada ogniskowej 20 mm – szeroki, świetny do vlogowania, architektury, krajobrazów, selfie z całą grupą znajomych na wyjeździe. Drugi to teleobiektyw z matrycą 1/1,3" i przysłoną f/2,0, pokrywający pięć ogniskowych: 20, 40, 60, 120 i 240 mm z zoomem do 12x (bezstratnym 6x).

To nie jest zoom na papierze. To realna różnica w tym, jak kadrujemy rzeczywistość. Portret z 60 mm wygląda jak portret, a nie jak wycinek z szerokiego kadru. Zdjęcie makro z odległości 15 cm jest ostre i szczegółowe. Ujęcie z 12x faktycznie wyciąga ze sceny coś, co telefonem złapalibyśmy wyłącznie w wyobraźni.

Jako że Luna Ultra ma dwa oczka obiektywu, sterowanie zoomem odbywa się za pomocą joysticka – jedno krótkie pchnięcie przełącza między predefiniowanymi ogniskowymi, przytrzymanie uruchamia płynne przybliżanie. Jest to intuicyjne do tego stopnia, że po kilku minutach przestajemy w ogóle myśleć o tym, jak to działa. I przyznam szczerze, że sam byłem tak pochłonięty prostą obsługą, że pisząc tę recenzję, rozpędziłem się, wchodząc od razu w technikalia, pomijając przy tym aspekt rozpakowania.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Przy okazji więc – nim szerzej opowiem o tej kamerze – przyznam, że pierwsze chwile z Insta360 Luna Ultra nie wymagają poświęcenia dodatkowego czasu na rozpoznanie "co i jak klikać". Po wyjęciu urządzenia z opakowania wystarczy w zasadzie wyciągnąć Luna Ultra z dołączonego plastikowego etui, obrócić ekran i... tyle. Kamera jest gotowa do pracy po krótkim samouczku. To naprawdę genialnie prosty w obsłudze sprzęt.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Jakość obrazu – wzorowa

Matryca 1" w Insta360 Luna Ultra pozwala nagrywać filmy w 8K Dolby Vision (do 30 fps). Poza standardowym trybem nagrywania, producent oferuje kilka innych:

  • Czyste wideo, które sprawdzi się w trudnych warunkach oświetleniowych, nawet w nocy
  • Slow motion do 120 fps przy 4K
  • Film poklatkowy
  • Time Shift (tzw. Hyperlapse)
  • Panorama
Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Za to, aby zdjęcia i filmy wyglądały jak najlepiej, poza wspomnianą matrycą, odpowiada też unikalny dla modelu Luna Ultra (w ofercie producenta jest również Insta360 Luna Pro) potrójny układ procesorów (jeden główny 4 nm oraz dwa dodatkowe do przetwarzania obrazu). Tak przynajmniej wyczytałem w specyfikacji tej kamerki i doskonale wiem, co sobie teraz myślicie – co to oznacza? I słusznie, bo przecież techniczne nazewnictwo to jedno, a wrażenia z użytkowania to drugie.

No i w tym kontekście Insta360 Luna Ultra jest według mnie fenomenalnym urządzeniem. Kamera nie odpuszcza w żadnych warunkach. W dzień jakość obrazu jest genialna i jestem przekonany, że w ślepym teście – gdyby porównać nagranie z bezlusterkowego aparatu i kamerki Luna Ultra – wielu osobom byłoby trudno wskazać, które nagranie pochodzi z większego urządzenia. Kolory rejestrowane przez tę kamerę są gęste, głębokie, a detale ostre jak brzytwa. Do tego wszystkiego kilkoma kliknięciami można włączyć różne filtry kreatywne, w tym uwielbiane przeze mnie style Leica: Natural, Vivid, Chrome i wiele innych. To wszystko to jednak dodatki, które pozwalają puścić lejce wyobraźni i dać się porwać swojej kreatywności. Nie są to rzeczy, których trzeba używać, aby poprawić jakość obrazu – Insta360 Luna Ultra bez jakiegokolwiek filtra radzi sobie wyśmienicie.

Wieczorem i w nocy do gry w tym sprzęcie wchodzi wspomniany wcześniej tryb Czyste wideo, który redukuje szumy i wyciąga z ciemności to, co inne kamery podobnej wielkości zostawiają jako szarą plamę. Algorytmy potrójnego układu procesorów działają ciągle w tle i nie wymagają żadnej interwencji użytkownika. Wspominam o tym dlatego, że przecież filmowanie w warunkach nocnych często wymaga podstawowej znajomości parametrów, które może regulować w aparacie. Tutaj jest to absolutnie niepotrzebne. Nie musisz znać się na fotografii i wideografii, aby nagrywać piękne ujęcia Insta360 Luna Ultra – zarówno w dzień, jak i w nocy.


WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #1 



WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #2 



WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #3 



WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #4 


Jeśli jednak wideografia to twoje hobby, lubisz usiąść przy komputerze i oddać się obróbce wideo, to mam dobre wieści – Insta360 Luna Ultra obsługuje 10-bitowy I-Log.

Insta360 Luna Ultra
Obsługa Insta360 Luna Ultra jest naprawdę intuicyjne. Służy do tego kilka przycisków, suwak i joystick - oraz oczywiście ekran dotykowy © Licencjodawca

Filmowanie z Insta360 Luna Ultra to jedno, a fotografowanie? I o tym nie sposób nie wspomnieć.

Przyznam szczerze, że jak tylko dowiedziałem się, że Luna Ultra trafi do mnie na testy, z nieopisanym entuzjazmem oczekiwałem na moment, kiedy tylko wyciągnę ją z opakowania i sprawdzę, co potrafi w kontekście fotografii. A oczekiwania miałem ogromne, bo w ostatnich tygodniach nosiłem się z zamiarem zakupu Insta360 Ace Pro 2 – sprzętu, który absolutnie szokował mnie tym, jak genialne robi zdjęcia.

Przykładowe zdjęcia: Insta360 Luna Ultra

  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
[1/5] Insta360 Luna Ultra - zdjęcia Źródło zdjęć: © Licencjodawca
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
[1/5] Insta360 Luna Ultra - zdjęcia Źródło zdjęć: © Licencjodawca
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
  • Insta360 Luna Ultra - zdjęcia
[1/5] Insta360 Luna Ultra - zdjęcia Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Tak więc Luna Ultra w moich rękach po pierwszym uruchomieniu została rzucona na głęboką wodę. Włączyłem tryb Foto i wziąłem się do roboty. Wnioski? Nie znam żadnej innej kamery tej wielkości, która robi tak genialne fotografie. W trybie UltraPhoto kamera zapisuje zdjęcia do 37 MP (choć ma wtedy ograniczenia w zoomie: 1x oraz 3x) oraz 200 MP w trybie panoramicznym. Oczywiście jak i w trybie wideo – i w foto można używać filtrów. Obrazy zapisują się błyskawicznie, kamera nie ma najmniejszych problemów z łapaniem ostrości. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jaką robotę wykonali inżynierowie Insta360 przy tym produkcie. Czapki z głów.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #5 



WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #6 



WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #7 



WIDEO
Insta360 Luna Ultra - nagranie #8 


Pierwszy taki ekran na świecie

Insta360 Luna Ultra zaskakuje na każdym kroku – i nie mogło być inaczej w przypadku ekranu. Pomijając to, że jest bardzo czytelny i jasny nawet w pełnym słońcu, to ma jeszcze jedną bardzo szczególną funkcję – można go odczepić od reszty konstrukcji.

Serio, przeczytaliście dobrze. Na pierwszy rzut oka kamera ma jednolitą bryłę, ale producent umieścił w niej niewielkie zaczepy, po których zwolnieniu przednia część urządzenia, czyli ekran razem z przyciskami do sterowania, odczepia się. Po odłączeniu od korpusu ten element staje się bezprzewodowym pilotem i monitorem podglądowym – z zasięgiem do 20 metrów.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Co to oznacza w praktyce? Że można ustawić kamerę na statywie (korzystając z dołączonego do zestawu akcesorium z mocowaniem 1/4"), odejść kilka metrów, kadrować, przybliżać, zmieniać ustawienia i nagrywać – samemu, bez potrzeby patrzenia przez okienko albo zginania się do ekranu co 30 sekund. Dla vlogerów, podróżników i wszystkich, którzy nagrywają solo, to zmiana zasad gry. Zdjęcie grupowe bez proszenia kogoś obcego? Łatwe. Dynamiczne ujęcie w ruchu z niestandardowego kąta? Proszę bardzo.

Insta360 Luna Ultra
Pilot w kamerze Insta360 Luna Ultra (odłączany od reszty konstrukcji) to świetne rozwiązanie © Licencjodawca

Ekran sam w sobie jest czytelny, świetnie reaguje na dotyk i – co ważne, ma wbudowany mikrofon, więc pełni rolę bezprzewodowego rejestratora dźwięku, kiedy kamera stoi dalej. Rozwiązanie, które może nieco brzmieć jak zbędny feature, w praktyce jest czymś, co powinno być standardem w branży.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Stabilizacja, stabilizacja i jeszcze raz wygoda

Producent wyposażył Insta360 Luna Ultra w trzyosiową mechaniczną stabilizację gimbala, o której nie sposób powiedzieć cokolwiek innego niż to, że radzi sobie ona doskonale. Nie ma znaczenia, czy realizujesz nagrania z biegu, czy może jedziesz autem przez bardzo dziurawą nawierzchnię. Nagrania są płynne, kamera obraca się bardzo naturalnie, powoli, bez szarpania i nienaturalnych reakcji.

To po prostu wybitnie wygodne urządzenie. Nie wymaga ono od użytkownika żadnej pracy z gimbalem. Wystarczy trzymać kamerę w dłoni i kierować obiektywy w miejsca, które chcesz pokazać. Wszystko działa płynnie, responsywnie – wygodnie. Wygodny na co dzień może okazać się również system śledzenia obiektów, który rozpoznaje twarze, ludzi (nawet w grupie) i zwierzęta. Wystarczy dotknąć obiektu na ekranie lub kliknąć joystick, aby kamera przejęła kadrowanie. I znów – to po prostu działa. Kamera nie gubi celu, nawet jeśli ten porusza się dynamicznie, a poza tym potrafi utrzymać obiekt nawet przy zmianie ogniskowej w obiektywie.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Jaka na co dzień jest kamera Insta360 Luna Ultra?

Chciałbym użyć jednego słowa, które idealnie określi tę kamerę, ale uważam, że trudno w jednym wyrazie zmieścić wszystko, co charakteryzuje Insta360 Luna Ultra. Przychodzi mi do głowy kilka: wszechstronna, wygodna, wielozadaniowa.

Podsumuję swoje spostrzeżenia w tej części i zbiorę w całość to, co najważniejsze w tym sprzęcie, zanim przejdę do wniosków końcowych. Będąc w temacie tego, co najważniejsze w tej kategorii urządzeń – a więc jakości nagrywania i robienia zdjęć – uważam, że Insta360 Luna Ultra nie ma sobie równych. Nagrania rejestrowane przez tę kamerę sprawiają, że chce się nagrywać, chce się wziąć ten sprzęt do kieszeni i wybrać na krótszy lub dłuższy wypad. Zdjęcia, tak jak wideo, zachęcają do spoglądania na świat z różnych perspektyw i szukania zachwycających kadrów. I o to przecież chodzi w fotografii i wideografii. Te dwie rzeczy mają cieszyć, mają prowokować do szukania tego, co chcesz zapisać na nośniku innym niż wyobraźnia. Insta360 Luna Ultra robi to genialnie.

Inna sprawa to wygoda. Ten sprzęt jest po prostu przyjazny w obsłudze. Mam na myśli to, że wzięcie go ze sobą nawet na krótki spacer nie wymaga jakichkolwiek przygotowań. Cała konstrukcja waży jakieś 230 gramów i można ją schować do kieszeni. Nie potrzebujesz osobnej torby fotograficznej, aby zmieścić w niej statyw, obiektywy, cokolwiek innego. To naprawdę wygodne i sam wielokrotnie złapałem się na tę pułapkę – wybierając się na krótki spacer, na którym miałem odpocząć od czegokolwiek, brałem ze sobą Insta360 Luna Ultra, po czym spacer trwał dwa razy dłużej niż powinien, bo co kilkaset metrów zatrzymywałem się przy punkcie, który wyglądał na wart sfotografowania.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Co więcej, Insta360 Luna Ultra bardzo długo pracuje na jednym ładowaniu. Bateria 1550 mAh pozwala nagrywać materiał 1080p przez jakieś 3,5-4 godziny, zaś ładowanie do 80 proc. zajmuje ok. 20 minut. Do tego wbudowana pamięć. Producent zadbał o to, aby Luna Ultra mogła nagrywać już po wyjęciu z opakowania i tak naprawdę jest. Do tej kamerki nie musisz nawet wkładać karty pamięci, bo wewnętrzna pamięć pozwoli ci przynajmniej na kilkadziesiąt minut nagrywania. Doceniam to rozwiązanie, bo oczami wyobraźni widzę siebie na wyjeździe, kiedy przestrzeni na karcie microSD zaczyna brakować, a w plecaku nie mam zapasowej. To rozwiązanie może uratować wiele kadrów.

Na wygodę obsługi tej kamery wpływa też interfejs. Jest on tak intuicyjny, jak to tylko możliwe. Każdy symbol na ekranie jest tam, gdzie się go spodziewamy. Gesty dotykowe działają również tak, jak można się tego spodziewać. Przełączanie trybów to kolejna rzecz, która wchodzi w nawyk już przy pierwszym uruchomieniu kamery. Tak samo łatwe w obsłudze są przyciski pod ekranem. Joystick do ustawiania gimbala, przycisk nagrywania, suwak do przybliżania oraz dwa przyciski – jeden do odwrócenia kamery (widok do przodu i do tyłu - do nagrywania siebie), drugi do wybierania filtrów.

Insta360 Luna Ultra
Insta360 Luna Ultra © Licencjodawca

Dla kogo jest Insta360 Luna Ultra? Podsumowanie i opinia

Insta360 Luna Ultra to kamera, która nie wymaga wyboru między jakością a wygodą. Osoba, która jedzie na urlop i chce wrócić z materiałem lepszym niż z telefonu – dostanie to bez żadnego wysiłku. Twórca, który prowadzi vloga i nagrywa sam – dostanie narzędzie, które rozwiązuje wiele problemów (jak np. nagrywanie siebie z daleka, śledzenie twarzy). Fotograf, który chce mieć w kieszeni coś więcej niż aparat kompaktowy – też się nie rozczaruje.

To jeden z tych sprzętów, który "krzyczy" do użytkownika: weź mnie ze sobą. I ja się temu poddaję. Insta360 Luna Ultra zachęca do kreatywności, zachęca do nagrywania, fotografowania. Uważam, że z tą kamerą każdy może wykrzesać z siebie nieznane mu wcześniej pokłady kreatywności.

Czy więc jest jakaś konkretna grupa odbiorców, którym tę kamerę można polecić? Bardzo długo zastanawiałem się nad tym i doszedłem do wniosku, że... nie ma takiej grupy. Insta360 Luna Ultra to urządzenie dla absolutnie każdego. Nie musisz być vlogerem, aby mieć ten sprzęt na swojej półce. Nie musisz zwiedzać każdego miesiąca czterech różnych krajów, aby uznać, że Luna Ultra powinna stać się twoim towarzyszem. Nawet nie musisz lubić nagrywać. Insta360 Luna Ultra sprawi, że polubisz. Ale ostrożnie – to uzależnia. Im więcej kadrów uwiecznisz z tym sprzętem, tym więcej będziesz chciał ich nagrywać w przyszłości. Ale to absolutnie nic złego, bo przecież dlatego powstała Insta360 Luna Ultra – żeby dawać frajdę z nagrywania i fotografowania. I moim zdaniem robi to wzorowo.

Plusy
  • Dwa obiektywy Leica Summicron – szeroki i teleobiektyw (zoom do 12x) w jednej kamerze
  • Genialna jakość obrazu foto i wideo, również w nocy
  • Odłączany ekran OLED z bezprzewodowym zasięgiem 20 m – to absolutny gamechanger
  • Nagrywanie 8K
  • Wbudowane filtry Leica
  • Lekka i kompaktowa konstrukcja, która mieści się w kieszeni
  • 4 godziny pracy na baterii i szybkie ładowanie
  • 47 GB wbudowanej przestrzeni na dane (które oczywiście można rozszerzyć kartą pamięci)
  • Intuicyjny interfejs, przyjazny nawet dla początkujących
  • Śledzenie obiektów działa bardzo sprawnie
  • Szybkie uruchamianie – kamera jest gotowa do pracy po ok. 2 sekundach od włączenia
  • Świetna jakość wykonania
  • Możliwość montażu na statywie (złącze 1/4")
Minusy
  • Cena (od ok. 3200 zł) jest uzasadniona, ale mimo wszystko sprawia, że wielu osobom będzie trudno kupić ją “od ręki”
  • Odczepiany ekran jest genialny, ale zawsze to dodatkowy element, którego trzeba pilnować, aby się nie zgubił
Super Produkt
Super Mobilność
Płatna współpraca z Insta360
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!