Intel opóźnia wprowadzanie nowych litografii - trzy generacje procesorów w 10 nm 

Złamanie strategii TICK-TOCK ma dotyczyć również 10-nanometrowej technologii - w nowym procesie pojawią się aż trzy generacje procesorów.

Paweł Maziarz
Intel - wafel krzemowy

Wszystko na to wskazuje, że Intel złamie strategię TICK-TOCK – zamiast wydawania dwóch generacji procesorów w jednym procesie technologicznym, koncern wydłużył daną technologię na trzy generacje procesorów. Nowe założenie ma również dotyczyć układów wykonanych w 10-nanometrowej litografii.

Do tej pory producent wydawał procesory w ramach strategii TICK-TOCK, gdzie krok TICK oznaczał zmniejszenie procesu technologicznego, a krok TOCK wprowadzenie nowej mikroarchitektury. Przykładowo procesory Sandy Bridge wprowadziły nową mikroarchitekturę, Ivy Bridge zmniejszyły litografię, Haswell wprowadziły kolejną mikroarchitekturę, Broadwell znowu zmniejszyły litografię i obecne modele Skylake wprowadziły nową mikroarchitekturę (przy zachowaniu 14-nanometrowej litografii).

Co czeka nas po układach z generacji Skylake? W drugiej połowie bieżącego roku planowana jest premiera modeli Kaby Lake, które nadal będą bazować na mikroarchitekturze Skylake i zostaną wykonane w 14-nanometrowej litografii. Można zatem mówić o odświeżeniu obecnej generacji i złamaniu strategii TICK-TOCK (choć producent zapowiedział wprowadzenie pewnych udoskonaleń pod kątem wydajności).

Intel TICK-TOCK schemat

Najnowsze przecieki wskazują na to, że nie będzie to jednorazowy przypadek. W przyszłym roku doczekamy się procesorów Cannonlake w 10-nanometrowej litografii, natomiast rok później pojawią się układy Icelake na bazie nowej mikroarchitektury. W 2019 roku znowu przyjdzie czas na udoskonalenie procesorów – tym razem będą to modele o nazwie kodowej Tigerlake, które będą bazować na mikroarchitekturze Icelake i 10-nanometrowej litografii. Później zapewne doczekamy się układów w 7-nanometrowej litografii, ale jeszcze przyjdzie nam na nie trochę poczekać - nastąpi to dopiero najwcześniej w 2020 roku.

Wygląda więc na to, że wprowadzenie niższych procesów technologicznych zajmuje coraz więcej czasu i rozwiązaniem tego problemu może być właśnie wydawanie odświeżonych generacji procesorów. Oczywiście można się burzyć z tego powodu i zarzucać tzw. odgrzewanie kotletów. Pytanie tylko, czy taki pośpiech rzeczywiście jest nam potrzebny? Chyba nie do końca, skoro kolejne generacje procesorów są konstruowane z myślą o klientach wymieniających kilkuletni sprzęt, a nie dopiero co kupiony z poprzedniej generacji.

Źródło: WCCFTech, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ