Plany uniemożliwienia podkręcania mają objąć przyszłe procesory Intela dedykowane wszystkim nowym platformom opartym o gniazdo LGA 1155. Jak się okazuje, nie będzie to zwykła blokada, którą będzie można odpowiednio ominąć. Taki stan rzeczy zdają się potwierdzać nawet firmy wytwarzające płyty główne. A skoro producenci mimo, ciągłego projektowania płyty głównych uskarżają się na tą blokadę, to sprawa wygląda na poważną.
Chodzi o to, że nowe procesory Intela nie zostaną zablokowane programowo lecz fizycznie - ich budowa ma uniemożliwiać próby podkręcania. Procesory Sandy Bridge w porównaniu do obecnie dostępnych zostały pozbawione wewnętrznego zupełnie odrębnego zegara, dzięki któremu modyfikowanie częstotliwością magistrali systemowej nie budziło konfliktów. Wspomnianym zegarem jest obecnie generator impulsów, oddzielny dla procesora i dla poszczególnych interfejsów.
Teraz jak się okazuje, każda jej ingerencja, nawet o 5 MHz skończy się niestabilnością systemu, a dokładniej połączonych interfejsów tj. PCI, PCI Express, SATA czy USB, a to dlatego, że za generowanie impulsów zegarowych zarówno dla interfejsów jak i procesora odpowiedzialny będzie jeden generator. Zwiększenie lub zmniejszenie jego częstotliwości zmieni je we wszystkich urządzeniach. Intel w zamian za tę niedogodność będzie oferował wsparcie dla wysoko taktowanych pamięci RAM DDR3 2133 MHz. Z procesorów nie zniknie zaś funkcja Turbo Boost, gdyż jej działanie nie opiera się na manipulacji szyną lecz jedynie mnożnikiem.
Jedynymi procesorami umożliwiającymi podkręcanie będą drogie modele z odblokowanym mnożnikiem. Takie procesory są jednak, na tyle drogie, iż tylko nieliczni będą mogli sobie na nie pozwolić. Wspomniane zmiany w nowej platformie Intela zdają się mieć podłoże głównie ekonomiczne. Mają one pozwolić znacząco zmniejszyć koszty produkcji oraz uniemożliwić klientom kupno tańszego zestawu a następnie podkręcenie go w celu uzyskania wydajności tych droższych.
Jednak czy postępowanie Intela nie zniechęci do niego dotychczasowych użytkowników, entuzjastów i fanów podkręcania? Wszystko wskazuje więc na to, że decyzja o zablokowaniu O/C może okazać się strzałem we własną stopę.
Źródło: Bit-Tech