Choć procesory Intel Broadwell dopiero będą miały swoją premierę, niektórzy już teraz mają do nich dostęp i sprawdzają czego można się po nich spodziewać. Przykładem tutaj mogą być redaktorzy z serwisu HKEPC, którzy przetestowali topowy model Core i7-5775C pod kątem podkręcania.
Procesor Intel Core i7-5775C został wyposażony w cztery rdzenie z technologią HT (osiem wątków), które standardowo pracują z częstotliwością 3,3 GHz i w trybie Turbo Boost przyspieszają nawet do 3,7 GHz. Nie jest to zatem zbyt dużo, lecz należy pamiętać o niskim współczynniku TDP – ten wynosi bowiem tylko 65 W. Uwagę zwraca też mniejsza niż zwykle pojemność pamięci podręcznej trzeciego poziomu (6 MB zamiast 8 MB).
Próbkę inżynieryjną udało się zmusić do pracy z częstotliwością 5000 MHz (50x 100 MHz) – wszystko to przy zastosowaniu całkiem dobrego chłodzenia powietrznego (GELID GX-7) i rozsądnym podniesieniu napięcia zasilającego do 1,419 V. Redaktorzy posłużyli się tutaj płytą główną ASRock Z97 OC Formula, która wspiera procesory Intel Broadwell z testowym BIOS-em w wersji L1.52.
Takie taktowanie najprawdopodobniej nie było w pełni stabilne, bo do testów w benchmarku wPrime (i to mniej wymagającego trybu 32M) zostało obniżone do 4800 MHz. Procesor poradził sobie z testem w 4,399 sekundy, a więc porównywalnie do modelu Core i7-4790K pracującego z taką samą częstotliwością (wyposażonego jednak w 8 MB zamiast 6 MB pamięci L3).
Zakładając stabilne taktowanie na poziomie 4800 MHz, potencjał procesora i tak robi wrażenie – mało który model pozwala zwiększyć częstotliwość o 45%, bez konieczności inwestowania w chłodzenie cieczą czy ekstremalny ciekły azot. Pytanie tylko, jak będą się podkręcać wersje sklepowe.
Źródło: profil HKEPC na portalu Facebook