Według Intela, netbooki miały być hitem na rynkach rozwijających się, a okazało się, że sprzedają się najlepiej w Europie i Ameryce Północnej. Niedługo zainteresowanie tymi produktami powinno przeminąć, jako że nie nadają się one do codziennego użytkowania. „Jeśli kiedykolwiek używaliście netbooka z jego 10-calowym ekranikiem – to fajna sprawa na godzinę. Ale nie jest to coś, z czego chcielibyście korzystać całymi dniami.” tłumaczy Stu Penn, wicedyrektor grupy sprzedaży i marketingu Intela.
AMD ma o netbookach jeszcze gorsze zdanie, niż Intel. Dyrektor wykonawczy „zielonych”, Dirk Meyer, powiedział kilka tygodni temu, że „AMD ignoruje zjawisko netbooków – będziemy myśleć o nowocześniejszych urządzeniach.” Meyer ma na myśli między innymi takie urządzenia, jak MacBook Air – lekkie i niewielkie notebooki, dysponujące większą mocą, większymi ekranami i wygodniejszymi klawiaturami od netbooków. AMD uważa, że również klienci nie są zachwyceni netbookami, o czym świadczą spore liczby zwrotów tych urządzeń – ostatnio okazało się, że nie są one winą często instalowanego na nich Linuxa, bo liczba zwracanych netbooków z Linuxem i Windows XP jest zbliżona.
Na razie netbooki cieszą się dużą popularnością. Być może jednak Intel i AMD mają rację i urządzenia te znikną tak szybko, jak się pojawiły. A co Wy sądzicie?