Kamery uzbrojone w sztuczną inteligencję wykryją kierowców korzystających z telefonów
Wiele osób bardzo często korzysta z telefonów podczas prowadzenia samochodu. Każdy z nas widział to wielokrotnie. Rozmawia się bez zestawów głośnomówiących, wymienia wiadomości na messengerze.
Jak każdy z nas wie, rozproszeni kierowcy stanowią zagrożenie dla innych. Karanie takich zachowań jest trudne, bo ciężko to komuś udowodnić bez złapania na gorącym uczynku. Tylko jak to zrobić?
Australia ma sposób
Rząd Nowej Południowej Walii jako pierwszy wprowadził inteligentny system kamer, ustawiony na automatycznie wykrywanie takich kierowców. Wszystko opiera się na sztucznej inteligencji, która analizując obraz szuka oznak korzystania z telefonu. Następnie zdjęcia przyłapanych przegląda upoważniona do tego osoba, aby zapobiec błędnej interpretacji obrazu przez system. Trzeba przyznać, że to może bardzo ułatwić pracę policji.
Kosztowne rozmowy kierowców
Przyłapane osoby mogą drogo zapłacić za odbieranie telefonu podczas jazdy. Tylko pierwsze trzy miesiące działania systemu pozwolą kierowcy uniknąć mandatu. Dostanie jedynie ostrzeżenie przysłane pocztą. Później zrobi się drogo.
Typowa grzywna to 344 dolary australijskie (ponad 900zł) i pięć punktów karnych. Za naruszenie stref szkolnych przyjdzie zapłacić więcej, bo 457 AUD (ponad 1200zł) i dodatkowo dostaje się 10 punktów.
Kamery pomogą zmniejszyć ilość wypadków
Kosztowne mandaty mają być dobrym środkiem odstraszającym. Kierowcy mogą mniej sięgać po telefon wiedząc, że kamera ich nagra. Urzędnicy są pewni, że zmniejszy to ilość wypadków na drogach. W niezależnych badaniach wyliczono, że nowy system kamer może zapobiec nawet 100 śmiertelnym wypadkom w okresie pięciu lat. Rząd chce zmniejszyć w ten sposób ilość wypadków drogowych o 30% przed 2021 rokiem.
Uważacie, że wdrożenie takiego systemu w Polsce poprawiłoby bezpieczeństwo na naszych drogach?
Źródło: theguardian.com
Warto zobaczyć również: