- Głód wiedzy konsumentów jest w tych czasach ogromny - mówi Chris Lucas, właściciel restauracji, który zdecydował się zastąpić zwyczajne karty dań tabletami Apple. - Jesteśmy w stanie dostarczyć klientowi danych związanych z potrawami i winami - zwłaszcza starszymi rocznikami. Ci, którzy chcą znać tylko podstawy, otrzymują podstawy, natomiast osoby bardziej wymagające mogą uzyskać dostęp do obszerniejszych informacji - dodaje Lucas. Restauracja chce oferować możliwie najlepszą obsługę, dlatego zdecydowała się na wspomniany krok.
Lucas wyjaśniał, że aplikacja w wersji podstawowej oferuje tylko nazwy i ceny win. Natomiast wystarczy wskazać odpowiednią funkcję, by uzyskać dostęp do informacji na temat marki, przepisów uwzględniających dane wino, czy nawet zobaczyć odsyłacze do witryn internetowych producentów i winnic.
Właściciel restauracji jednocześnie zapewnia, że nie ma zamiaru rezygnować z kelnerów. - Nie chcemy, aby klient składał zamówienie przez iPada. W dobrej restauracji niezbędna jest dobra obsługa świadczona przez kelnerów i odgrywają oni ważną rolę - tłumaczy Lucas.
Zaprojektowanie aplikacji na potrzeby australijskiej restauracji trwało 5 miesięcy, a efekt końcowy wart jest 40 000 dol. Obecnie restauracja wykorzystuje już cztery iPady, natomiast jedenaście jest już w drodze. Lucas wyjawił też, że zachowa kilka papierowych kart menu dla klientów starej szkoły, którzy nie chcą korzystać z elektronicznego tabletu.
Źródło: Inf. własna