Firma z nadgryzionym jabłkiem w logo przyzwyczaiła nas już do wypuszczania na rynek swoich nowych urządzeń w czerwcu lub lipcu. Tymczasem dowiadujemy się, że produkcja może ruszyć nawet w sierpniu. To praktycznie uniemożliwia oddanie nowego iPhone'a potencjalnym nabywcom wcześniej niż pod koniec września.
Co zaś dostaniemy w nadchodzącej platformie? Większość rozwiązań, jak sama kwestia wizualna i panel będą podobne jak w przypadku iPhone'a 4. Plotki głoszą, jakoby została zastosowana nowa architektura A5.
Czy opóźnienie jest dobrym posunięciem? Prawdopodobnie tak, biorąc pod uwagę fakt, że im bliżej grudnia, tym większe prawdopodobieństwo na sukces produktu przy okazji świątecznego szału zakupów. Co prawda sam Apple nie potwierdza pogłosek o opóźnieniu, jednak trzy indywidualne źródła o których mówi Reuters zdają się być pewne.
Źródło: reuters.com