Jedną z najczęściej wskazywanych wad urządzenia jest brak wsparcia dla technologii szybkiej transmisji danych. Jak dobrze pamiętamy, aktualna wersja rynkowa iPhone'a obsługuje tylko GPRS i EDGE, technologie, które trudno nazwać nowoczesnymi.
Przyczyną dla której Apple nie wypuścił „komórki” z obsługą 3G miały być problemy z odpowiednio długim czasem zasilania urządzenia. Są to jednak plotki, których firma nie chciała potwierdzić. Po kilkunastu miesiącach okazuje się, że mimo wszystko iPhone musi pojawić się w nowszej odsłonie, która w końcu będzie wpierać UMTS/HDSPA. Z krążących pogłosek wynika, że Apple współpracuje z firmą Infineon, która dostarczy odpowiednie moduły telekomunikacyjne do najnowszej wersji iPhone'a. Wiele wskazuje na to, że obie firmy będą gotowe na masową produkcję smartphone'u już w drugiej połowie roku. Wówczas należy spodziewać się, że na rynku pojawi się iPhone 2.0.