iPhone'owi w Chinach idzie jako tako

"Jako tako" albo nawet jeszcze gorzej. Od momentu wejścia urządzenia Apple na chiński rynek sprzedało się ledwie nieco ponad 100 000 egzemplarzy - to bardzo słaby wynik, biorąc pod uwagę fakt, iż wielka premiera miała miejsce pod koniec października.

Prognozy zresztą od samego początku nie były zbyt dobre. W ciągu kilku pierwszych dni dystrybucji telefon znalazł tylko 5000 nabywców. Największym przegranym okazał się azjatycki operator - Unicom - który najpierw wydał olbrzymie pieniądze na kampanię reklamową iPhone, a następnie zakupił od Apple... pięć milionów egzemplarzy tego popularnego urządzenia! Nieco lepiej dla Unicomu rysuje się rynek Korei Południowej, gdzie na dzień dzisiejszy (przed premierą) zamówiono 60 000 urządzeń korzystając z usługi pre-orderów.

Jeśli zaś chodzi o Chiny, to biorąc pod uwagę fakt, iż mówimy o państwie, którego (już pomijając dysproporcje społeczne i problematykę z nimi związaną) populacja przekracza 1,3 miliarda osób, rezultat iPhone'a jest porażająco słaby. Taki wynik nie narodził się jednak bez przeczyny - oficjalna premiera urządzenia była w znacznym stopniu opóźniona względem zachodnich standardów, Steve Jobs odmówił dostosowania produktu pod chińskie standardy WiFi, a na dodatek oczekiwana cena była wyższa od ofert z sąsiedniego Hong Kongu o blisko 200 dolarów.

Rynek Chiński to coraz istotniejsza arena zmagań producentów elektroniki, choć oczywiście nadal kluczową rolę zdają się pełnić Stany Zjednoczone czy Europa, w których to Apple często odnosi sukcesy.

Źródło: The Inquirer

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY