Jak nie dać się oszukać podczas Black Friday? Rozmawiamy z prawnikiem!

Wszyscy czekamy na Black Friday, ale nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że mimo prawnych regulacji ciągle możemy natknąć się na nieuczciwych sprzedawców. Jak kupować bezpiecznie? Zapraszam na rozmowę z prawnikiem i porcję wiedzy potrzebnej przed zakupowym szaleństwem!

Image
Przemysław Jankowski

Black Friday za 3, 2, 1…

Za chwilę Black Friday, święto konsumpcji i dzień, w którym sklepy masowo obniżają ceny, by konsumenci mogli nabyć coś drogą kupna… Taniej niż zwykle. Niestety często przy okazji Black Friday nieświadomie wpadamy w sidła niezupełnie uczciwych działań sprzedawców, sztucznie zawyżanych przed wyprzedażą cen i innych machlojek.

Szczęśliwie, to nie jest tak, że sprzedawca sobie, a prawo sobie - mamy pewne reguły gry, które w założeniu mają chronić nas przed umiarkowanie zgodnymi z prawem praktykami. O tym, jak prawo spogląda na Black Friday i jak przepisy prawa chronią nas przed nieuczciwymi sprzedawcami, porozmawiałem z radcą prawnym, specjalistą ds. ecommerce - Kamilą Wasilewską z Kancelarii Prawnej RPMS Staniszewski & Wspólnicy. 

Jak nie dać się oszukać podczas Black Friday? Rozmowa z radcą prawnym

Czym jest Black Friday z perspektywy prawnej?

Kamila Wasilewska: Black Friday przypada co roku pod koniec listopada, a w 2023 wypadnie 24 listopada. To święto zakupów wywodzi się z USA. W Stanach Zjednoczonych koniec listopada to czas wielkich przecen w sklepach stacjonarnych i internetowych. Tego dnia sklepy oferują ogromne zniżki nawet do kilkudziesięciu procent.  Ta amerykańska tradycja rozprzestrzeniła się po całym świecie i dotarła również do Polski, gdzie od kilku lat cieszy się dużym zainteresowaniem.

W jego ramach dostępne są różne rodzaje promocji, od prostych obniżek dla wszystkich, kodów rabatowych, indywidualnie naliczanych zniżek czy też wszelkiego rodzaju kombinacje wszystkich powyższych.

Spotykamy się tutaj, aby porozmawiać w istocie o tzw. dyrektywie Omnibus, czyli eliminacji fałszywych obniżek, tj. praktyki polegającej na sztucznym podnoszeniu ceny na krótki okres tylko po to, aby następnie ją obniżyć i w ten sposób wywołać u konsumenta błędne przekonanie o atrakcyjności oferty. A takie działanie było częste przy okazji Black Friday.

Jak powinno wyglądać właściwe oznaczenie ceny w związku z obniżkami? Jak liczyć  30 dni sprzed wprowadzenia obniżki?

Poprawne obliczenie wielkość obniżki (np. „dziś -20%”) – jest liczone w odniesieniu do najkorzystniejszej ceny z 30 dni sprzed wprowadzenia obniżki, co ma pokazać konsumentom rzeczywiste korzyści płynące z oferty. 30 dni dotyczy dni kalendarzowych. Jeżeli towar nie był w ofercie przez 30 dni, zasadniczo bierzemy pod uwagę cały okres oferowania przed wprowadzeniem obniżki. Inne zasady dotyczą jedynie towarów szybko psujących się.

Czy jakichś produktów nie dotyczy takie informowanie o obniżkach?

Informowanie o obniżkach dotyczy wszystkich produktów. Dotyczy to także prezentowania cen usług.

Czy kwotę ceny regularnej należy zakomunikować kwotowo, czy procentowo?

Ceny można komunikować poprzez podanie obniżki w %, natomiast nie wyłącza to obowiązku równoczesnego podania konkretnej najniższej ceny obowiązującej przed obniżką.

Czy promocja "kup 3 towary w cenie 2" jest obniżką cen?

Promocja „kup 3 towary w cenie 2” nie jest kwalifikowana jako obniżka cen, z wyjątkiem sytuacji, w której w ramach promocji dochodzi do obniżenia ceny konkretnego towaru (np. kup dwie pary kosmetyków, a błyszczyk otrzymasz 90% taniej). W takim przypadku, konieczne jest podanie poprzedniej najniższej ceny towaru objętego obniżką.

Jak technicznie powinno się prezentować obniżkę w e-sklepie?

Dopuszczalne jest przedstawianie dwóch lub trzech cen (obniżona cena sprzedaży, najniższa cena z 30 dni przed obniżką, ewentualnie cena regularna). Prezentowanie jednak większej liczby cen powoduje, że są większe szanse na wprowadzenie konsumenta w błąd.

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką musi być prawidłowo oznaczona (podpisana konkretnymi słowami, np. „najniższa cena z 30 dni przed obniżką”), nie wystarczy samo przekreślenie poprzedniej ceny.

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką powinna być prezentowana blisko obniżonej ceny sprzedaży (np. obok, pod, nad).

Dopuszcza się wyróżnienie ceny sprzedaży (poprzez większą czcionkę, wytłuszczenie, inny kolor), o ile nie ma znaczącej dysproporcji, bo najważniejsza jest czytelność całego komunikatu.

Nie można ukrywać najniższej ceny z 30 dni przed obniżką - nie może być napisana niewidoczną czcionką, widoczna dopiero po przewinięciu strony lub oznaczona gwiazdką, której wyjaśnienia konsument musi szukać.

Należy być konsekwentnym w komunikacji, np. w stosowanej kolejności oznaczeń. Próby obejścia przepisów ustawy o informowaniu o cenach (np. przez stosowanie porównań cen lub ofert wiązanych, w rzeczywistości zawierających elementy obniżki) mogą być uznane za sprzeczne z przepisami. 

Jeśli platformy i porównywarki cen prezentują przeceny, to są także odpowiedzialne za poprawne informowanie o cenie przed rabatem, w tym „najniższa cena na platformie”. Franczyzodawca także odpowiada za poprawność komunikatu o promocyjnej cenie, o ile go kształtuje.

Zgodnie z wytycznymi UOKiK, komunikat o poprzedniej najniższej cenie może być sformułowany następująco:

  • „najniższa cena z 30 dni przed obniżką”,
  • „najniższa cena z okresu 30 dni przed obniżką”,
  • „najniższa cena w ciągu 30 dni przed obniżką”.

Uwaga: niedopuszczalne jest zastępowanie powyższych komunikatów skróconymi określeniami, takimi jak:

  • „cena referencyjna”,
  • „cena odniesienia”,
  • „cena omnibus”,
  • „najniższa cena z ostatnich 30 dni”,
  • „było X zł, jest Y zł”.

Jeżeli z powodów technicznych w sklepie nie można wyświetlić pełnego komunikatu o poprzedniej najniższej cenie, UOKiK dopuszcza ograniczenie komunikatu do słów „najniższa cena” oraz umieszczenie pełnego komunikatu w „dymku” lub w innym miejscu łatwo dostępnym dla klienta.

Jakie są wymogi stosowania kodów rabatowych -10% na wszystko z kodem BLACKFRIDAY lub kuponów promocyjnych?

Komunikatem o zmianie ceny jest także przekaz do uczestników programu lojalnościowego czy info o kuponach promocyjnych w momencie, gdy przekłada się na konkretne towary.

W związku z tym takich kodów rabatowych dotyczą te same przepisy co przy innych promocjach - w takiej sytuacji sprzedawca powinien ukazać dodatkową osobną cenę produktu przy zastosowaniu kodu rabatowego na stronie produktowej.

Bądźmy rozważni!

Wiemy już wszystko? Możemy przystąpić do zakupowej gorączki? Pewnie! Pamiętajmy tylko o tym (tak wy, jak i ja - mam tendencję do hurraoptymistycznego kupowania, jak widzę, że coś jest turbo przecenione), by kupować i rzetelnych, sprawdzonych sprzedawców i faktycznie zerknąć na cenę sprzed obniżki. W końcu kupienie czegoś w promocyjnej cenie za 100 zł, co jeszcze 2 tygodnie temu kosztowało 90 zł niewiele ma wspólnego z “czarnopiątkową promocją”, prawda?

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY