Pewnie też masz ją w domu. Pożera prąd nawet wyłączona
Zastanawiacie się, jak obniżyć rachunek za prąd? W przypadku niektórych urządzeń to bardzo proste. Okazuje się, że często korzystamy z funkcji, które są zbędne i niepotrzebnie pobierają energię. Przyglądamy się najpopularniejszym „złodziejom prądu”.
Zmniejszenie zużycia prądu może być wyzwaniem. Często wiąże się to z koniecznością rezygnacji z pewnych przyzwyczajeń, które kształtowaliśmy przez długie lata. Bardzo często sprawdzamy też pobór mocy popularnych urządzeń elektrycznych. Czasami decydujemy się na zakup nowego, energooszczędnego sprzętu.
Niekiedy rozwiązanie jest dużo prostsze. Niektóre urządzenia oferują wyjątkowo energochłonne funkcje, które jednocześnie nie są niezbędne dla naszych potrzeb. Wystarczy z nich nie korzystać.
Jak obniżyć zużycie prądu przez komputer?
Komputer to jeden z głównych sprzętów, z których korzystamy w domu. Nie każdy jednak wie, że wydajne zestawy do gier potrafią pobierać wyjątkowo dużo prądu.
Prawda jest taka, że nie zawsze wykorzystamy pełny potencjał sprzętu. Starsze, mniej wymagające gry mają mniejsze wymagania i niepotrzebnie obciążają sprzęt. Wystarczy ograniczyć płynność animacji np. za pomocą włączenia synchronizacji pionowej (V-Sync) lub autorskich technologii typu AMD Radeon Chill. Różnice w poborze mocy mogą sięgać nawet kilkuset watów, co w skali roku będzie przekładać się na oszczędności rzędu kilkuset kWh.
Kolejnym "pożeraczem" prądu są urządzenia peryferyjne, takie jak drukarki czy urządzenia wielofunkcyjne. Często pozostają one wyłączone, ale stale podłączone do prądu, pobierając energię w stanie czuwania bez żadnego konkretnego celu. W rzeczywistości używamy ich stosunkowo rzadko. Warto więc odłączyć drukarkę od prądu, jeśli z niej nie korzystamy (aczkolwiek niektóre urządzenia muszą być co jakiś czas uruchamiane, w przeciwnym wypadku mogą ulec trwałemu uszkodzeniu). W skali roku oszczędności mogą sięgać kilkudziesięciu kWh, a w przypadku urządzeń laserowych nawet kilkuset kWh.
Jak obniżyć pobór prądu sprzętu AGD?
Podobnie wygląda kwestia w sprzęcie AGD. Niektóre urządzenia oferują energochłonne funkcje, z których nie musimy korzystać (a przynajmniej nie zawsze).
Kuchenka mikrofalowa zużywa całkiem sporo energii elektrycznej, jednak nie musimy tutaj korzystać z wszystkich funkcji. A przynajmniej nie zawsze. Przykładem może być dodatkowy grill, który generuje spore zużycie energii, ale nie jest niezbędny podczas standardowego podgrzewania potraw. Wyłączenie funkcji pozwoli zaoszczędzić "kilka groszy" na rachunkach za prąd.
Kolejnym pomysłem na obniżenie rachunków jest umiejętne korzystanie ze sprzętów. W przypadku pralki i zmywarki może się to przełożyć nie tylko na oszczędność energii elektrycznej, ale również mniejsze zużycie wody. Warunkiem jest jednak wybieranie odpowiednich programów i jej optymalne zapełnienie. Warto pamiętać, by prać w możliwie niskich temperaturach, a program prania wstępnego w przypadku mniejszych zabrudzeń jest po prostu zbędny. W przypadku zmywarki zbędną funkcją może być dodatkowe suszenie naczyń - zrezygnowanie z takiego programu pozwala obniżyć pobór prądu nawet do 30 proc.
Źródło: Gadżetomania, inf. własna