"Ewolucyjny, nie przełomowy" to określenie wydaje się oddawać stan rzeczy, ale dopóki nie będzie nam dane zobaczyć na własne oczy tego wspaniałego światła jakie płynie z Photona, to wszystko czym na razie dysponujemy. Podczas gdy Windows Mobile 6 wzmocnił obsługę Office'a i zapewne poprawił kilka innych funkcji, wciąż istnieje wiele problemów, z powodów których użytkownicy biadolą już od dawna i które co dziwne nadal nie zostały rozwiązane. Gdzie jest opcja przeglądania wielu stron w Pocket IE? Dlaczego trzeba wydawać pieniądze na oprogramowanie innych producentów, aby dostosować ekran Today do swoich potrzeb? No i najlepsze, dlaczego nie mamy wyboru i nie możemy "zarządzać własną pamięcią"
ani używać przycisku "X", aby faktycznie zamykać aplikację?
To zaledwie kilka z wielu skarg krążących na temat nowego systemu operacyjnego, który wygląda na to, że potrzebuje poważnego odświeżenia. Jeśli celem nie jest nic innego jak tylko odciągnięcie klientów od innych krzykliwych i młodych konkurentów, co mogłoby nim być? czy Redmond mogło tym razem zrobić inaczej?