Jaki bezlusterkowiec kupić? Dlaczego to prawdopodobnie lepszy wybór niż lustrzanka

Uważacie, że już pora porzucić lustrzanki i przenieść się na bezlusterkowce. To dobre rozumowanie, choć nie każdy i nie przy każdej okoliczności się z nim zgodzi. Gdy w końcu jednak wkroczymy na etap selekcji odpowiedniego aparatu, przyda się wam nasz ranking

Image
Karol Żebruń

TOP 10 jaki bezlusterkowiec

W tym zestawieniu najlepszych bezlusterkowców nie ograniczamy się jedynie do wspomnienia nazw wartych uwagi aparatów. Przedstawiamy również uzasadnienie, dlaczego:

Jeśli aparat fotograficzny to bezlusterkowiec czy lustrzanka? Odpowiedź jest prosta

Bezlusterkowiec czyli aparat, który pozbawiony jest lustra, a zamiast wizjera optycznego ma wizjer elektroniczny (niektóre modele ograniczają się jedynie do ekranu podglądu), to dziś optymalny wybór dla osób wkraczających w świat fotografii bardziej zaawansowany niż ta za pomocą smartfona.

Lustrzanki oczywiście wciąż mają sens, ale ich zakup powinno rozważać się przede wszystkim gdy:

  • dysponujemy już sporą kolekcją obiektywów lustrzankowych i nie chcemy inwestować w nowy zestaw szkieł do bezlusterkowca,
  • nie odpowiada nam technologia wizjerów elektronicznych i mimo wszystko wolimy korzystać z optycznego podglądu kadru,
  • wolimy lustrzankę ze względu na kwestie przyzwyczajenia, ale to dotyczy jedynie doświadczonych użytkowników i tych, którzy świadomie rezygnują z zalet aparatów bezlusterkowych.

Z kolei za wyborem bezlusterkowca jako pierwszego, a także następnego po lustrzance aparatu przemawiają następujące argumenty:

  • zaawansowany mechanizm AF, który pozwala na komfortowe śledzenie obiektów, w tym wykrywanie oczu u ludzi, zwierząt, a także pojazdów,
  • cichsza praca ze względu na brak lustra, a w przypadku modeli z opcją migawki elektronicznej wręcz bezgłośna,
  • wygoda kadrowania i podglądu kadru oraz ustawień ekspozycji i menu za pomocą jednego wizjera elektronicznego,
  • dużo lepsze możliwości filmowe (dotyczy to miłośników filmowania).

Do tego trzeba dodać fakt, że nawet Ci producenci, którzy od lat dominowali w branży lustrzankowej, dziś koncentrują się na rozwoju systemów bezlusterkowych.

Bezlusterkowiec Canon

Za argument przeciw można by uznać niższą niż w lustrzankach wydajność akumulatorów. Jednak w przypadku nowych modeli bezlusterkowców ma on coraz mniejszą rację bytu. Szczególnie w przypadku zastosowań amatorskich, dla których wydajność akumulatorów bezlusterkowców jest aż nadto wystarczająca. Z kolei w przypadku zastosowań pół- i w pełni profesjonalnych, perspektywa zakupu dodatkowego akumulatora czy akumulatorów nie jest większym problemem.

Jaki bezlusterkowiec wybrać? Oto polecane modele

W dobry aparat bezlusterkowy, nawet dla amatora, warto zainwestować

W przeciwieństwie do smartfonów kupujący najnowsze modele bezlusterkowych aparatów systemowych nie koncentrują się raczej na wąskim segmencie cenowym. Bo po prostu nie mogą. Po pierwsze, nie ograniczamy się tu jedynie do aparatów z sensorami Mikro 4/3 (to system już przede wszystkim dla osób, które z niego korzystają od lat i wiedzą dlaczego chcą to dalej robić) czy APS-C (system dla amatorów lub zaawansowanych użytkowników świadomych jego ograniczeń, na przykład vlogerów oczekujących jak najmniejszych rozmiarów aparatu i obiektywów).

Coraz częściej zaprząta nam głowę myśl o pełnoklatkowym aparacie tego typu i to nawet wtedy gdy jesteśmy amatorami. W tym przypadku rozpiętość cenowa duża i choć każdy może znaleźć coś w cenie mu odpowiadającej to nie jest tak, że przebieramy w dziesiątkach modeli. Zwykle tych modeli jest co najwyżej kilka i to z uwzględnieniem już starszych konstrukcji, które zostały zastąpione przez nowszej generacji wersje.

Bezlusterkowiec filmowanie
Bezlusterkowiec potrafi stać się także naszą kamerą wideo. Warto pamiętać o tej jego uniwersalności

Smartfon w cenie 9 tysięcy złotych to dla wielu absurd. Z kolei pełnoklatkowy aparat nawet jeszcze droższy wcale nie będzie potraktowany jako zbytek. Choć i w tej kategorii można liczyć na dużo tańsze oferty

To zestawienie podzielimy na dwie części. Najpierw aparaty z sensorami niepełnoklatkowymi, a potem pełnoklatkowymi. Ograniczymy się też do modeli, które w swojej klasie reprezentują najbardziej zaawansowaną generację. Dlatego nie znajdziecie tu pełnoklatkowego Canona EOS R czy Sony A7 III. Są one wciąż bardzo dobrymi aparatami, ale obecność nowszych modeli skłania do poważnego zastanowienia się przed zakupem.

Bezlusterkowiec AF
Rozbudowane możliwości autofokusa czynią bezlusterkowce bardzo wygodnymi w użytkowaniu. Dlatego tak ważny jest tutaj korpus

Nieżależnie od tego w jakim segmencie się zaczepimy, bezlusterkowca nie będziemy zapewne kupować na rok czy dwa. To powinna być przemyślana inwestycja, która posłuży nam dłużej. Powody są następujące:

  • korpus bezlusterkowca odgrywa bardzo ważną rolę, jego dobór jest istotniejszy niż w przypadku lustrzanki,
  • lepiej zainwestować w dobry obiektyw niż co chwila gonić za zmianami w samych aparatach, mogą być one co prawda znaczące, lecz nie zawsze dla nas ważne

Dlaczego nie polecamy najwyżej pozycjonowanych aparatów bezlusterkowych?

W tym zestawieniu nie znajdziecie też najwyżej pozycjonowanych i wycenianych aparatów bezlusterkowych. To kategoria sprzętu, w której wybór zależy już kompletnie od naszych osobistych preferencji, a także zalet danego modelu, które uwidaczniają się w danym typie fotografii. Bo w zasadzie każdy bezlusterkowy flagowiec zrobi świetne zdjęcia i bazowanie wyboru na najlepszym zestawie funkcji czy wydajności, nie musi w tym przypadku gwarantować zadowolenia ze sprzętu.

Dlaczego taki, a nie inny, zakres cenowy?

W tym zestawieniu celowo pułap cenowy został obcięty na kwocie około 14 tysięcy złotych za korpus, która nie jest już mała, ale też jeszcze nie przerazi konsumenta, który chce kupić coś na lata. Ba niektóre proponowane aparaty zadowolą również mniej zasobnych w fundusze profesjonalistów. Dolny pułap to około 4 tysięcy złotych dla pełnej klatki, a w przypadku niepełnoklatkowych aparatów nawet mniej.

Warto zauważyć, że nawet pełnoklatkowe bezlusterkowce można kupić jeszcze taniej, lecz będą to modele starsze. Biorąc pod uwagę wciąż dynamiczny rozwój branży, obierając niski pułap cenowy ryzykujemy, że nabędziemy aparat pozbawiony funkcji, które są teraz głośno reklamowane, albo cierpiący na wady wieku dziecięcego. Najmniej ryzykujemy w przypadku Sony, które najwcześniej weszło na rynek pełnoklatkowych bezlusterkowców, ale i tu trzeba uważać.

Sony A7C
Najbardziej kieszonkowy z pełnoklatkowych bezlusterkowców

Pełnoklatkowe aparaty podzielone zostały dodatkowo na trzy grupy. Pierwsza to tanie bezlusterkowce, co w tym przypadku oznacza najprostsze konstrukcje w branży i wydatek akceptowalny dla każdego. Druga to bezlusterkowce dla entuzjastów, na które trzeba już wydać konkretne pieniądze, ale też aparaty, które wyrosły z wad wieku dziecięcego i wpisują się w najnowsze trendy fotografii cyfrowej (i wideo też). Trzecia kategoria może wydać się trochę na wyrost, ale to kategoria konstrukcji kompaktowych. Dziś mamy w zasadzie tylko jeden taki aparat, czyli Sony A7C, jednak zasługuje on na wyróżnienie.

Czy warto inwestować w adapter obiektywów od lustrzanek?

To istotne pytanie w przypadku użytkowników niektórych systemów, bo przesiadając się na bezlusterkowiec możemy mieć już w posiadaniu sprawdzone obiektywy, których żal byłoby się pozbywać. Kwestia nie dotyczy użytkowników Sony, bo ten producent koncentruje się na bezlusterkowcach od dawna i zarówno modele APS-C jak i pełnoklatkowe korzystają z tego samego bagnetu, Fujifilm i Olympusa, a także Panasonica, którego system pełnoklatkowy wymusił stworzenie kompletnie nowej rodziny szkieł. Za to kupujący Nikona lub Canona z pełnoklatkowym mocowaniem mogą istotnie się zastanawiać.

Adaptery Nikon
Różnice pomiędzy pierwszą, a drugą generacją adaptera Nikon dla lustrzankowych obiektywów

Inwestycja w adapter może w ich przypadku mieć dużo sensu, szczególnie gdy nie chcemy koncentrować się na fotografii profesjonalnej, w której maksymalna wygoda i kompatybilność jest wskazana. Użytkownicy Canona mają o tyle łatwe zadanie, że ich adapter od początku jest wygodny i jedynie przedłuża lufę obiektywu. Nikoniarze mają powody do narzekania na ich adapter, bo ma on niewygodną wypukłość, która mocno zwiększa gabaryty konstrukcji. Nowa wersja adaptera Nikon FTZ II jest już pozbawiona tego niewygodnego elementu.

O adapterze warto pomyśleć przede wszystkim w sytuacji, gdy zamiana starych lustrzankowych obiektywów wiązałaby się z bardzo dużą inwestycją. Jeśli jednak mamy wyłącznie tańsze szkiełka, to koszt zakupu adaptera może sprawić, że wiele nie zyskamy.

Aparaty niepełnoklatkowe

Fujifilm w segmencie bezlusterkowców koncentruje się na aparatach średnioformatowych, poza zasięgiem dla zwykłego użytkownika, oraz aparatach z sensorami APS-C. Tutaj udało mu się osiągnąć już prawie ideał, ale wraz z modelem X-S10 producent stara się zaproponować to co dotychczas było w droższych modelach w sporo niższej cenie i w bardzo wygodnym w użytkowaniu niewielkim korpusie. To propozycja dla wymagających użytkowników, którym nie jest obce grzebanie w ustawieniach aparatu. A także fotografowanie i filmowanie w trudniejszych warunkach oświetleniowych.

Olympus OM-D E-M10 Mark IV to aparat z sensorem 4/3 cala, który jest ukoronowaniem wielu lat rozwoju tego systemu. Tak jak poprzednik to aparat, który może z nami pozostać dłużej, gdyż pomimo wygody użytkowania istotnej dla początkującego użytkownika, gwarantuje bogactwo ustawień umożliwiające rozwój naszego warsztatu fotograficznego. Bardzo dużą zaletą tego aparatu jest wydajny układ stabilizacji obrazu i bardzo atrakcyjne zdjęcia oraz filmy 4K, które dostajemy prosto z puszki, bez potrzeby ich dodatkowej obróbki.

Nikon późno otworzył się na bezlusterkowce z prawdziwego zdarzenia, a jeszcze później zdecydował się pokazać amatorski aparat z sensorem APS-C o rozdzielczości 21 Mpix. Ale jak już to zrobił to dostaliśmy bardzo udaną konstrukcję, aparat, który można mieć zawsze pod ręką gotowy do uwiecznienia wspomnień. Mimo przeznaczenia amatorskiego Nikon nie oszczędzał na ergonomii, zachowując najważniejsze elementy kontrolne, w tym dwa pokrętła sterujące pod kciukiem i palcem wskazującym, tak jak przyzwyczaiły nas do tego lustrzanki. Oprócz zdjęć, Nikon Z 50 poradzi sobie także z filmowaniem w rozdzielczości 4K/30p.

Tańsze pełnoklatkowe bezlusterkowce - dla amatorów i początkujących adeptów fotografii

Choć od premiery upłynęły ponad dwa lata, to jest to wciąż najatrakcyjniejsza propozycja Canona dla początkujących adeptów fotografii, którzy chcą pominąć etap lustrzankowy lub przesiadają się z prostej lustrzanki, a jednocześnie stawiają na pełną klatkę. Canon EOS RP wyposażono w 26 Mpix sensor, który gwarantuje bardzo dobre JPEGi „wprost z puszki” (słabszą stroną RP są filmy). Bezlusterkowiec ten docenią także fotografujący okazjonalnie, którym zależy na tym, by mieć pod ręką przyzwoity aparat. W plebiscycie na Produk Roku czytelnicy wybrali Canon RP jako najlepszy aparat 2019 roku.

Bezpośrednia konkurencja Canona EOS RP ze stajni Nikon. Aparat skierowany do wszystkich użytkowników. Z pewnością najbardziej zainteresuje dotychczasowych posiadaczy niepełnoklatkowych lustrzanek Nikona, którzy chcą się już przesiąść na pełnoklatkowy i bezlusterkowy aparat. Nikon Z 5 wyposażono w sprawdzoną już i bardzo praktyczną 24,5 Mpix wersję sensora, a także świetny wizjer elektroniczny, któremu towarzyszy 3,2 calowy uchylny ekran podglądu. Jeśli spodobał się wam Nikon Z 50, ale nie chcecie bawić się w sensor APS-C, to Nikon Z 5 będzie idealnym wyborem.

Droższe pełnoklatkowe bezlusterkowce - dla entuzjastów i profesjonalistów, którzy nie mają kieszeni bez dna

Sony A7 III to aparat znany nie tylko fanom tej marki. Bardzo popularny zarówno wśród entuzjastów fotografii jak i osób zarabiających na niej pieniądze, w tym blogerów czy redaktorów serwisów technologicznych. Cichy, wydajny, a jednocześnie stosunkowo niewielki. Nowy Sony A7 IV zachowuje te cechy aktualizując jednocześnie AF, który trochę odstawał już od innych aparatów. Teraz mamy ten sam potencjał w innych modelach. Dostajemy także wyższej rozdzielczości 33 Mpix sensor, a także tryby wideo podobne jak w typowo filmowym Sony A7S III. Dzięki temu, Sony A7 IV stał się uniwersalnym narzędziem fotograficzno-filmowym, dla wymagającyh użytkowników.

Ten aparat nie bez powodu zdobył wasze uznanie jako produkt roku 2020. W praktyce mógłby otrzymać to wyróżnienie również w 2021, gdyż jest to bardzo dobrze zaprojektowany bezlusterkowiec. Gwarantuje świetną jakość zdjęć, choć rozdzielczość sensora 20 Mpix niektórzy mogą potraktować jako "tylko". Uniwersalność i niezawodność w przeróżnych sytuacjach fotograficznych czynią z niego bardzo praktyczny aparat także dla profesjonalisty.

Wraz z wprowadzeniem serii aparatów Panasonic S, firma ta weszła na nową ścieżkę rozwoju, która przyciągnęła użytkowników wcześniej niezbyt chętnie spoglądających się na aparaty tej marki za sprawą systemu 4/3. Najpierw zadebiutowały modele z rodziny S1, czyli dla najbardziej wymagających. Z kolei Panasonic S5 pozwala skorzystać z wielu zalet tej rodziny w dużo przystępniejszym cenowo i trochę mniejszym korpusie. Jak można się spodziewać to aparat skierowany do filmujących, lecz i fotograficznie potrafi imponować.

Nikon Z 6II to zeszłoroczny gwiazdkowy szlagier tej marki, który wciąż utrzymuje swoją pozycję. Dzięki wprowadzeniu dodatkowego slotu na karty pamięci SD, w porównaniu z Nikonem, Z 6, aparat ten stał się atrakcyjniejszy dla większego grona użytkowników. Teoretycznie wnętrze aparatu nie uległo znaczącym zmianom w porównaniu z pierwszą generacją aparatu - ten sam sensor 24,5 Mpix i liczba punktów, zakres ISO. W praktyce pojawiły się drobne usprawnienia na które czekało wielu fanów marki. Poza dodatkowym slotem kart pamięci, dostaliśmy sprawniejsza pracę podczas fotografowania dzięki podwójnemu procesorowi EXPEED 6. Poprawiono czułość układu AF, usprawniono tryb wykrywania oka, umożliwiono ładowanie przez USB, a także dodano tryb wideo 4K/60p.

Kompaktowe systemowe aparaty pełnoklatkowe - nazwane tak ze względu na wyjątkowo małe rozmiary

Na koniec aparat, który wpisuje się doskonale w definicję bezlusterkowca jako kompaktu systemowego, a także pasuje do wizji aparatu znacznie mniejszego niż lustrzanka. Sony A7C to w praktyce przeniesienie możliwości uznanego Sony A7 III, w tym 24 Mpix sensora z elektroniką, do mniejszego korpusu z wizjerem umieszczonym po lewej stronie. Zmniejszyło się też jego powiększenie, za to mamy tu ekran uchylno-obrotowy ekran podglądu. To najlepsza propozycja Sony dla użytkowników, którzy chcą mieć aparat z możliwością wymiany obiektywów, a jednocześnie oczekują typowo podróżnej poręczności korpusu.

Jaki bezlusterkowiec jest najlepszy?

To oczywiście nie jest łatwe pytanie. Ile osób, tyle opini. W redakcji nasze wideo nagrywamy aparatem Sony A7C. Co o nim myślimy przeczytać możecie tutaj.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE