Jeden kabel, który zastąpi wszystkie

Ogłoszona została finalna specyfikacja standardu HDBaseT, który w zamierzeniu twórców ma szanse stać się jedynym kablem potrzebnym do łączenia urządzeń multimedialnych.

Karol Żebruń

Standard ten nie jest absolutną nowością, usłyszeliśmy o nim już dwa lata temu. HDBaseT łączy w sobie zalety HDMI i sieci Ethernet, a także dodaje coś nowego.

Patrząc się na specyfikację HDBaseT można zauważyć jej dwie istotne zalety. Po pierwsze przewody połączeniowe to w tym przypadku popularna skrętka (standard CAT5e/6), która jest tania. Tak więc w przeciwieństwie do HDMI, Display Port czy nowatorskiej DiiVA (DiiVA  Digital Interface for Video and Audio), nie ma konieczności wdrażania produkcji nowych kabli, ani instalowania nowych złącz w urządzeniach. Drugą zaletą jest możliwość przesyłania nieskompresowanego wideo, dźwięku, danych, a nawet zasilania tym samym przewodem. Pobór mocy za pomocą HDBaseT może sięgać 100 W, co wystarczy do zasilenia wielu urządzeń, a przynajmniej odtwarzaczy Blu-ray, dysków i innych multimedialnych gadżetów.

Do transmisji materiału wideo za pomocą HDBaseT będzie można wykorzystać kabel o długości nawet do 100 metrów. To znacznie więcej niż w przypadku HDMI (tylko kilka metrów) lub DisplayPort, a nawet DiiVA (prawie 30 metrów). Oczywiście ktoś może powiedzieć, że kable HDMI można łączyć za pomocą repeaterów, jednak HDBaseT ma taką samą możliwość. Łączna długość połączenia w tym przypadku może sięgać nawet 800 metrów. Wystarczająco dużo, aby okablować niemałe mieszkanie. Przesyłany obraz będzie mógł mieć podobne parametry co w przypadku przewodów HDMI v1.4, a więc rozdzielczość do 4Kx2K (4096x2048 pikseli) ze wsparciem 3D.

Image

Podsumowując, HDBaseT pozwala uwolnić się od plątaniny kabli zasilających oraz ułatwia konstruowanie domowych sieci multimedialnych o takiej samej strukturze, jak dzisiejsze sieci LAN, w oparciu o istniejące już okablowanie sieciowe. Odtwarzacze Blu-ray, konsole do gier, komputery HTPC i inne urządzenia będą mogły być dowolnie rozproszone w budynku, a nawet poza nim. O swobodnym dostępie do internetu nie trzeba nawet wspominać.

Premiera HDBaseT w komercyjnej postaci spodziewana jest jeszcze w bieżącym roku, natomiast jego pełna dostępność przewidywana jest za rok. Czy nowy standard odniesie sukces i wyprze z rynku dobrze ukorzeniony HDMI, a także zagrozi ekspansji innych technologii? Z doświadczenia wiemy, że promowanie nowych standardów nie jest łatwe. Wiele zależy od zaangażowania firm elektronicznych w promocję – wsparcie dla nowej technologii zadeklarowały już takie firmy jak: Sony Pictures Entertainment, Samsung, Valens Semiconductor czy LG.

 

Wiele będzie zależało także od nas samych. Będziemy musieli zdecydować czy zalety HDBaseT uzasadniają konieczność zakupu nowych urządzeń, bo raczej aktualizacja firmware tych już posiadanych niewiele pomoże. Istotne jest także to czy bezprzewodowe metody transmisji obrazu i dźwięku, a nawet zasilania, będą mogły stanowić w przyszłości zagrożenie dla HDBaseT. Dziś, mimo niezaprzeczalnych zalet (w końcu nie wymagają kabli), nie są zagrożeniem.

Źródło: HDBaseT

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!