Teleskop Webba złapał kwintesencję grozy Jowisza w bliskiej podczerwieni

Teleskop Webba w ostatnich dniach lipca ponownie przyjrzał się Jowiszowi w podczerwieni. Dlaczego jedno spojrzenie wystarczy, żeby zrozumieć jak wygląda kosmiczne piekło?

Image

Jowisz posłużył już Teleskopowi Webba do kalibracji. Regularna sesja obserwacyjna z udziałem gazowego olbrzyma miała jednak miejsce dopiero 27 lipca 2022 i pokazała dlaczego naturą Jowisza jest kosmiczna burza. Jak wypadała największa planeta Układu Słonecznego w perspektywie NIRCam Teleskopu Webba?

Jowisz w szerokokątnym polu widzenia Teleskopu Webba

Dzięki teleskopom kosmicznym od dawna wiemy, że Jowisz to bardzo estetyczna planeta. Wykorzystując możliwości bliskiej podczerwieni Teleskop Webba zdołał to dostrzec, a w szerszej perspektywie uchwycić także jego pierścienie oraz księżyce księżyce Amalthera i Adrastea.

Obraz
Obraz

Jak można się domyślać, obraz ten jest nie tylko ładnym widoczkiem na Jowisza i jego towarzystwo. Pierścienie planety zarejestrować jest niezwykle trudno, ponieważ są milion razy słabsze, niż widmo gazowego olbrzyma. Zaskakujące są jednak świetlne punkty w dolnej części kadru. Prawdopodobnie pochodzą z galaktyk odległych tak bardzo, że rejestruje je obecnie tylko teleskop Webba.

Zbliżenie na Jowisza z Teleskopu Webba

Lipcowe obserwacje Jowisza z wykorzystaniem bliskiej podczerwieni posłużyły także do wykonania niezwykłego zbliżenia na gazowego olbrzyma.

Jowisz z Teleskopu Webba
Złożony obraz Jowisza z Webb NIRCam z wykorzystaniem trzech filtrów – F360M (odwzorowany jako kolor czerwony), F212N (odwzorowany w barwach od żółtej do zielonej) i F150W2 (odwzorowany jako niebieski). Źródło: NASA, ESA, CSA, Jupiter ERS Team. Autor przetworzenia: Judy Schmidt.

Chłodne barwy nie powinny nas zwieść. Patrzymy na piekło stworzone przez ekstremalne temperatury i ciśnienie.  Ponieważ światło podczerwone jest niewidoczne dla ludzkiego oka, barwy są egzemplifikacją długości fal odczytanych przez instrument NIRCam Teleskopu Webba. W dużym uproszczeniu, najdłuższe fale prezentowane są jako czerwone, a najkrótsze jako niebieskie.

W ten sposób mamy obraz grozy. Jowiszowe zorze lśnią na czerwono, a ich światło odbite od chmur to kolor żółty i zielony. Kolorem niebieskim podkreślono światło słoneczne odbijane przez nisko położone chmury. Te wyższe, jak pas równikowy i potężny, stale utrzymujący się cyklon Wielka Czerwona Plama są niemal białe, ponieważ odbijają najwięcej światła słonecznego.

Co nowego wnoszą obrazy Jowisza z Teleskopu Webba?

To jedno zdjęcie podsumowuje naukę naszego programu systemu Jowisza, który bada dynamikę i chemię samego Jowisza, jego pierścieni i systemu satelitarnego

- podkreślają naukowcy komentując obrazy Jowisza.

Teleskop Webba nie został jednak umieszczony w przestrzeni kosmicznej tylko po to, aby potwierdzać to, co już wiemy. Obrazy, które możemy podziwiać, są efektem wykorzystania informacji o jasności światła na detektorach Webba. Oprócz nich lipcowe obserwacje dostarczyły też nowych danych fizykochemicznych na temat gazowego giganta i jego atmosfery. Chociaż ich analiza potrwa wiele miesięcy, to ma duże szanse zmienić stan naszej wiedzy o początkach Układu Słonecznego.

Jest to istotne, ponieważ Jowisz ze swoją burzliwą atmosferą jest obecnie postrzegany jako wskazówka dla obrazu formowania się naszego układu planetarnego.  Dlatego im więcej jego tajemnic odkrywamy, tym więcej wiemy o przeszłości Ziemi i powodach dla których właśnie na naszej planecie mogło rozwinąć się i przetrwać życie.

Źródła: ESA, NASA

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY