Wprowadzenie. Dane techniczne.
Pod wpływem artykułu naszego redakcyjnego kolegi (tekstu o kartach dźwiękowych z wczoraj) postanowiłem "zaryzykować" i wziąć do testów urządzenie zwane kartą dźwiękową. Niestety wybór jest znacznie ograniczony - tak naprawdę od czasu, kiedy firma Gravis zaprzestała produkcji swoich urządzeń, rynek amatorski zdominowała firma Creative. Oczywiście pojawiają się co jakiś czas perełki w postaci kart innych producentów (np. Terratec), czy też produkty bardzo tanie (za 30-70 zł), jednak swoimi możliwościami i jakością odbiegają one mocno od produktów spod znaku Sound Blastera. Sytuacja ma się lepiej w segmencie pół- i w pełni profesjonalnym, jednak nas interesowała karta do zastosowań amatorskich, oferowana użytkownikowi w tak zwanej "rozsądnej cenie", służąca do codziennego słuchania muzyki, oglądania filmów, czy też po prostu do gier. Wybór padł na Creative'a z chipsetem X-Fi. W pierwszej chwili wybraliśmy model Xtreme Audio, jednak po chwili zastanowienia do kompletu dorzuciliśmy Xtreme Gamer i niezwłocznie rozpoczęliśmy testy.
Karta SB0790, z handlową nazwą Sound Blaster X-Fi Xtreme Audio (po lewej) - i karta SB0730 znana jako Sound Blaster X-Fi Xtreme Gamer
Obie karty różnią się nie tylko opakowaniem i ceną (różnica wynosi ok. 90zł), ale również wyglądem. Wersja droższa (Gamer) posiada rzucający się w oko radiator na głównym chipsecie, odprowadzający ciepło z tego najszybszego na świecie układu dźwiękowego. Co ważne, płytki drukowane w przypadku obu modeli nie są zbyt szerokie i dzięki temu nie blokują obiegu powietrza wewnątrz obudowy komputera. Na śledziu znajdziemy standardowe, oznaczone odpowiednimi kolorami wyjścia, pozwalające podłączyć słuchawki lub zestawy głośnikowe (do 7.1 włącznie) a także: współdzielone wejście liniowe, wejście mikrofonowe i cyfrowe wejście-wyjście (w X-Fi Audio), czy też współdzielone wejście liniowe, mikrofonowe i optyczne (w X-Fi Gamer).
Obie karty dostarczane są wraz z kompletem sterowników, dedykowanym oprogramowaniem oraz kilkoma ulotkami i kartami informacyjnymi. Niestety w oryginalnych opakowaniach nie doszukaliśmy się polskiej dokumentacji, również główna aplikacja Creative Media Source nie została przetłumaczona na nasz język. Na szczęście obsługa jest intuicyjna, konkretne moduły dobrze zaplanowane, a sam proces instalacji sprowadza się do kilku kliknięć myszką i restartu komputera, po którym oba Sound Blastery są gotowe do pracy.
Dane techniczne
- 24-bitowy procesor dźwięku Creative X-Fi Xtreme Fidelity
- 24-bitowa analogowo-cyfrowa konwersja źródeł analogowych przy częstotliwości próbkowania 96 kHz
- 24-bitowa cyfrowo-analogowa konwersja źródeł cyfrowych przy częstotliwości próbkowania 96 kHz do analogowych głośników 7.1
- 24-bitowa cyfrowo-analogowa konwersja cyfrowego sygnału stereofonicznego przy częstotliwości próbkowania 192kHz do głośników stereofonicznych
- Częstotliwości próbkowania przy nagrywaniu (od 16-bit do 24-bit): 8; 11.025; 16, 22.05; 24; 32; 44.1; 48 i 96 kHz
- Rozbudowana obsługa SoundFont z rozdzielczością do 24 bitów
- Zgodność ze sterownikami ASIO 2.0 przy następujących parametrach: 16-bit/44.1kHz, 16-bit/48kHz, 24-bit/44.1kHz 24-bit/48kHz and 24-bit/96kHz
- Obsługa Direct X, OpenAL oraz EAX 5.0 (tylko "Gamer")
Zaczynamy testy
Nasze testy rozpoczęliśmy od sprawdzenia parametrów technicznych i osiągów kart. Z pomocą przyszedł nam niezawodny RightMark Audio Analyzer, który ukazał najważniejsze różnice. Dodatkowo postanowiliśmy przeprowadzić testy na starej i wysłużonej karcie Audigy 2 (w wersji ZS). Kilka lat temu była ona sztandarowym produktem Creative'a, a jednocześnie jedną z najlepszych kart do zastosowań amatorskich, czy wręcz półprofesjonalnych.
Test akustyczny
| Testing device | Sound Blaster X-Fi Xtreme Audio |
| Sampling mode | 24-bit, 192 kHz |
| Interface | DirectSound |
| Testing chain | External loopback (line-out - line-in) |
| Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB | +0.06, -0.22 | Very good |
| Noise level, dB (A) | -102.6 | Excellent |
| Dynamic range, dB (A) | 95.3 | Excellent |
| THD, % | 0.0040 | Very good |
| THD + Noise, dB (A) | -77.4 | Average |
| IMD + Noise, % | 0.021 | Good |
| Stereo crosstalk, dB | -93.2 | Excellent |
| IMD at 10 kHz, % | 0.018 | Very good |
| General performance | | Very good |
| zobacz pełne wyniki testu | ||
| Testing device | Sound Blaster X-Fi Xtreme Gamer |
| Sampling mode | 24-bit, 192 kHz |
| Interface | DirectSound |
| Testing chain | External loopback (line-out - line-in) |
| Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB | +0.02, -0.19 | Very good |
| Noise level, dB (A) | -99.2 | Excellent |
| Dynamic range, dB (A) | 99.2 | Excellent |
| THD, % | 0.0018 | Excellent |
| THD + Noise, dB (A) | -89.8 | Good |
| IMD + Noise, % | 0.0039 | Excellent |
| Stereo crosstalk, dB | -93.2 | Excellent |
| IMD at 10 kHz, % | 0.0099 | Very good |
| General performance | | Excellent |
| zobacz pełne wyniki testu | ||
Ku naszemu, pozytywnemu zaskoczeniu okazało się, że mimo swej niezagrożonej pozycji, Creative solidnie przygotował swoje produkty, tworząc karty z myślą o konkretnych wymaganiach. Widoczne powyżej wyniki testów obu kart wyraźnie wskazują na doskonałą jakość użytych przetworników oraz podzespołów. Model "Audio" charakteryzuje się świetnym stosunkiem sygnału do szumu (SNR) i mimo nie do końca doskonałego przenoszenia sygnału (już powyżej 10kHz) pozwala na wierne odwzorowanie dźwięku w słyszalnym dla człowieka zakresie. W porównaniu do tańszego modelu, "Gamer" ma SNR o 3 dB gorszy. Ogólnie ten ostatni wypada jednak lepiej i oprócz widocznego rozdzielenia obu sygnałów (co jednak nie wpływa na jakość odsłuchu), pozwala cieszyć się lepszymi parametrami dźwięku. Trzeba przy tym pamiętać, że są to i tak wysokie wartości akustyczne i najprawdopodobniej nieliczne osoby dosłyszą różnicę pomiędzy kartami. Pomijamy milczeniem zmierzone wartości dla Audigy 2, gdyż ze swoim stosunkiem synału do szumu oraz dynamiką na poziomie 90 dB wypada ona raczej blado. Oznacza to jednak, iż Creative nie spoczął na laurach i 5 lat prac nad nowymi rozwiązaniami nie poszło na marne, a oba produkty warte są swojej ceny.
Test wydajnościowy
Firma Creative reklamowała produkty spod znaku X-Fi jako urządzenia z najszybszym na świecie procesorem dźwięku, wspomagającym główny procesor komputera, a co za tym idzie, zwiększające wydajność całego systemu. Postanowiliśmy to sprawdzić, a nie znając żadnego miarodajnego benchmarka, który mógłby to zmierzyć, posłużyliśmy się małym fortelem. Sprawdziliśmy liczbę wyświetlanych klatek na sekundę (fps) oraz obciążenie procesora w znanych i lubianych grach: F.E.A.R., S.T.A.L.K.E.R. oraz Bioshock - dodatkowo w różnych rozdzielczościach, lecz ze stałymi ustawieniami parametrów wyświetlanej grafiki. Zrobiliśmy to przed i po instalacji kart dźwiękowych w naszym komputerze testowym. Test z dźwiękiem przeprowadziliśmy przy włączonych wszystkich możliwych filtrach i efektach. Chcąc mieć jakiś punkt odniesienia, przetestowaliśmy również wspomnianą już Audigy 2.
Otrzymanymi wynikami byliśmy bardzo zdziwieni. Żadna z kart nie wpłynęła pozytywnie ani negatywnie na wydajność. Zmierzone wartości różniły się maksymalnie o 1-2 fps, a więc w granicach błędu pomiarowego. Poziom obciążenia procesora również pozostał niezmienny. Wniosek nasuwa się tylko jeden: wszystkie dynamicznie nakładane efekty dźwiękowe obrabiane są sprzętowo przez procesor X-Fi i nie obciążają systemu.
Oprogramowanie
Na dołączonej płycie, oprócz sterowników, znajduje się oprogramowanie pozwalające sterować całą kartą - Creative Media Source. Domyślnie, po instalacji, aplikacja widoczna jest jako dodatkowy pasek narzędziowy u góry ekranu, z możliwością włączenia kolejnych modułów. Producent przygotował program bardzo starannie i już w wersji podstawowej ("Xtreme Audio") pozwala on na zastąpienie wielu osobnych aplikacji, a dla początkujących użytkowników może stać się głównym centrum multimedialnym.
To, co zwróciło naszą uwagę to niewątpliwie moduł "Organizer", który pełni rolę multimedialnego kombajnu. Oprócz podstawowego zadania, jakim jest odtwarzanie plików dźwiękowych pozwala na wygodne skopiowanie (rippowanie) płyt z muzyką, poprawę jakości nagrań (Audio Clean-up), wypalanie płyt audio lub z plikami MP3. Dodatkowo sprawdzi się jako wygodne narzędzie do zarządzania oraz konwersji plików audio. Posiadacze przenośnych odtwarzaczy MP3 firmy Creative zadowoleni będą z możliwości szybkiego transferu plików do ich mobilnych urządzeń. Wszystkie te opcje są łatwo dostępne, można szybko przełączać się między nimi, a ich obsługa w większości przypadków jest wręcz intuicyjna.
Ciekawostką są przygotowane przez producenta skórki do odtwarzacza. Jest ich co prawda niewiele, ale użytkownik powinien znaleźć wśród nich tę najbardziej pasującą do jego preferencji.
Tryby pracy
Dla zwiększenia efektywności pracy układu X-Fi możliwe jest przełączanie się pomiędzy kolejnymi trybami pracy. Dzięki temu moc procesora dźwiękowego kierowana jest do obróbki sygnału potrzebnego do konkretnych zadań. Dostępne są 3 takie tryby: rozrywki (Entertainment Mode), gry (Games Mode) oraz tworzenia dźwięku (Audio Creation Mode). Co ciekawe, w tańszej wersji karty nie ma tej możliwości wyboru i możemy korzystać jedynie z ogólnego trybu rozrywki. Brakuje w niej również osobnego modułu "THX console", który umożliwia dostosowanie oraz kalibrację dźwięku przestrzennego. Dopiero "Gamer" daje użytkownikowi pełnię możliwości.
We wszystkich trybach "Gamer" pozwala na dowolne ustawienia odtwarzanego dźwięku. Najbardziej rozbudowany jest jednak tryb tworzenia z możliwością nakładania na konkretne ścieżki efektów muzycznych (np. reverb lub chorus), jak również pozycjonowania przestrzennego dla konkretnego instrumentu. Oczywiście cały sygnał obrabiany jest w czasie rzeczywistym i nie zaobserwowaliśmy istotnego zwiększenia obciążenia procesora.
Najważniejsze funkcje
Karty z chipsetem X-Fi zostały wzbogacone o wiele funkcji i technologii polepszających jakość emitowanego sygnału. Duży nacisk położono na obróbkę formatów stratnych, jakimi są między innymi popularne "empetrójki", jak również 16-bitowe płyty audio CD. Najważniejsze funkcje to Crystalizer oraz Clean-up (znany również z wcześniejszych kart Sound Blaster). Inżynierowie firmy Creative dostrzegli również rosnące zainteresowanie dźwiękiem przestrzennym i unowocześnili obsługę 3D (CMSS-3D oraz EAX 5.0).
To, na co jednak należy zwrócić uwagę od samego początku, to fakt, iż wszystkie dostępne efekty i filtry możemy nałożyć na odtwarzany sygnał jednocześnie, a jego obróbka będzie przebiegała w czasie rzeczywistym, bez obciążenia głównego procesora. Za to właśnie należy się ogromna pochwała, gdyż takie rozwiązanie było dotąd dostępne jedynie w kartach pół i w pełni profesjonalnych.
Crystalizer
Przygotowane przez nas testowe utwory MP3 (128 kbps w czterech stylach: pop, rock, classic oraz heavy metal) odsłuchaliśmy bez Crystalizera, a następnie po jego włączeniu. Okazało się, że utwory brzmią lepiej i pełniej z Crystalizerem, jednak prawa fizyki są nieubłagane i kompresja stratna daje tu wyraźnie znać o sobie. Szczególnie słychać to w muzyce poważnej, gdzie brak górnych i środkowych tonów jest mocno słyszalny. Nie lepiej jest z heavy metalem, który po przepuszczeniu przez Crystalizer katuje użytkownika nieczystymi tonami średnimi i plątaniną brzmień instrumentów. Lepiej sprawa ma się z klasycznym rockiem, w którym instrumenty brzmią dosyć selektywnie. Najbardziej zyskuje pop, który jako muzyka w dużej mierze elektroniczna jest chyba najłatwiej "przyswajalna" przez procesor dźwięku.
Sprawdziliśmy również, co daje Crystalizer przy plikach o wyższej jakości. Wiadomo, że przy dużym bitrate pliku źródłowego (w naszym przypadku MP3, 320 kbps) otrzymujemy dobrej jakości dźwięk bez dodatkowej obróbki. Mimo to, włączenie tego efektu jest bardzo dobrym rozwiązaniem i z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że Crystalizer w tym wypadku spisuje się wyśmienicie. Mieliśmy wrażenie podbicia pasma, a scena dźwiękowa nabrała jeszcze większej przestrzeni. Dźwięk stał się bardziej szczegółowy, a konkretne instrumenty nabrały charakteru. Nie wiązało się to ze zbyt dużym przekłamaniem barwy dźwięku, a jedynie uwypukleniem tego, co najciekawsze. Uznajemy to za bardzo dobre osiągnięcie.
Clean-up
Znana z poprzednich kart funkcja "Clean-up" wraz z pojawiającymi się kolejnymi modelami przeszła metamorfozę, oferując prostotę obsługi i skuteczność działania. Ma ona za zadanie usunąć trzaski oraz zniekształcenia dźwięku zgrywanego z płyt winylowych lub starych kaset magnetofonowych. W przypadku X-Fi widać znaczną poprawę jakości w stosunku do wcześniej wersji z Audigy 2. Z naszego specjalnie spreparowanego pliku wyłapała sporą ilość trzasków i usunęła je, a niektóre delikatnie "wyretuszowała". Zauważyliśmy, że lepiej radzi sobie z cyklicznie rozmieszczonymi zakłóceniami; gorzej ma się sprawa z tymi występującymi losowo. Mimo poprawy, "Clean-up" nie jest rozwiązaniem idealnym. Utwory nawet po jego zastosowaniu "trzeszczą" w niektórych miejscach, trzeba również pamiętać, że przy większym współczynniku wyszukiwania potrafi on usunąć błędy wraz z pasmem, dając dość żałosny efekt końcowy.
CMSS-3D
Generowany dźwięk daje wrażenie ruchu wokół oglądającego, odgłosy słychać z różnych stron i z różnej odległości. Daje to przedsmak prawdziwego dźwięku przestrzennego i znacząco wzbogaca doznania. Osoby posiadające zestawy głośnikowe do kina domowego oraz filmy ze ścieżką stereofoniczną również nie powinny się rozczarować. Odradzamy jednak słuchania muzyki z włączonym CMSS-3D. Mieliśmy dziwne wrażenie, że w niektórych utworach instrumenty "przykrywają" inne, znacząco zniekształcając i pogarszając jakość odbioru. Nakładkę tę można wykorzystać również do uprzestrzennienia dźwięków w grach nie obsługujących dźwięku 3D, co da graczom możliwość uzyskania przedmaku efektów EAX.
EAX 5.0
Technologia EAX została stworzona z myślą o wielokanałowym dźwięku w grach. Najnowsza jej odsłona EAX Advanced HD 5.0 to niebywałe osiągniecie, pozwalające na generowanie do 4 efektów pogłosu jednocześnie przy 128 źródłach sygnału 3D. Na próżno jej szukać w tańszej karcie ("Audio") i jak do tej pory istnieje niewiele gier, które w pełni wykorzystują te możliwości. Jednak nawet starsze tytuły wspierające EAX, których tak naprawdę nie ma zbyt wielu (ich pełna lista znajduje się na: www.soundblaster.com/eax/gaming/gamelist.asp), pozwalają na wciągającą zabawę z mnóstwem efektów, które są coraz bliższe realnym odgłosom i coraz lepiej odwzorowują prawa fizyki, dając graczom możliwość realnych doznań słuchowych w wirtualnym świecie dźwięku, gwarantując tym samym wspaniałą rozrywkę. Nie inaczej jest z EAX 5.0, o którym piszemy w dalszej części artykułu.
Bit-Matched
Oprócz tych, naszym zdaniem najważniejszych funkcji, należy zwrócić również uwagę na możliwość nagrywania oraz odtwarzania dźwięku w jego pierwotnej, niezmienionej formie (bez stosowania filtrów i nakładek). Opcja "Bit-Matched Recording / Playback" pozwala na taki właśnie zapis (lub odtwarzanie) z dokładnością co do 1 bitu. Jest to funkcja, która może przydać się osobom zajmującym się tworzeniem muzyki, którym zależy na wierności reprodukcji brzmienia danego instrumentu. Z drugiej jednak strony dziwi fakt, że "Bit-Matched Recording / Playback" jest dostępna w kartach, które standardowo nie pozwalają na jednoczesne podłączenie kilku źródeł sygnału (dodatkowy panel z rozbudowanym systemem wejść i wyjść dołączany jest do droższych wersji kart X-Fi).
Smart Cross-Fade
Funkcja dobrze znana z programowych odtwarzaczy audio (np. Winamp, Foobar, Sonique). Pozwala na płynne przejścia pomiędzy utworami dzięki wyciszaniu końca i początku poszczególnych nagrań. Dzięki X-Fi efekt ten nabiera nowego znaczenia, gdyż jest obsługiwany sprzętowo przez procesor karty.
Smart Volume Management
Dodatkową, choć nie zawsze przydatną funkcją jest Smart Volume Management (SVM). Jest on odpowiedzialny za utrzymywanie stałego poziomu natężenia sygnału w trakcie odsłuchiwania utworu. Sprawdza się to doskonale w utworach, których proces zapisu przekłamał głośność, jednak w przypadku utworów, które oryginalnie składają się z fragmentów głośniejszych i cichszych, taki efekt daje niepożądane rezultaty.
Dzień jak co dzień
Na koniec naszych testów zabraliśmy się za niezwykle subiektywną część naszych zmagań z kartami X-Fi, czyli za ocenę jakości generowanego przez nie dźwięku w codziennych zastosowaniach. W tym celu zaopatrzyliśmy się w słuchawki Senthheiser HD 600, zestaw głośnikowy 7.1, stacjonarny sprzęt stereofoniczny oraz zainstalowaliśmy grę Bioshock, która obsługuje EAX 5.0. Dla porównania wszystkie testy przeprowadziliśmy również przy użyciu Audigy 2 ZS z zastosowaniem analogicznych, dostępnych na tej karcie efektów.
Słuchawki
Zarówno "Audio", jak i "Gamer", to uczta dla ucha. Nawet przy wyłączonych efektach słychać spory skok jakości w stosunku do Audigy 2. Czuć więcej basów, a soprany delikatnie dopełniają pasma. Rozbudowana jest też środkowa część, przez co dźwięk jest pełniejszy. Po włączeniu korektora i dostosowaniu go do rodzaju muzyki, nawet na ustawieniach domyślnych dźwięk nabiera nowego znaczenia, a podbity Crystalizerem tworzy nową jakość, uwypuklając to, co najlepsze. Odbywa się to troszkę kosztem przekłamania sygnału, jednak brzmi doskonale i czuje się "to coś". Dodatkowo włączyliśmy efekty EAX, które odpowiadają za nadanie dźwiękowi specyficznego dla określonego rodzaju pomieszczenia brzmienia i pogłosu. Fizyka echa jest niewątpliwie lepiej dopracowana w stosunku do Audigy 2 i potęguje efekt przestrzeni, dodając jednocześnie klimat koncertów granych w różnych warunkach. Nie zalecamy jednak używać tego filtru do oryginalnych nagrań "live", gdyż dźwięk staje się wręcz nierozpoznawalny i przypomina bootlegi z lat 70-tych. Na uwagę zasługuje również CMSS-3D, który (za wyjątkiem muzyki) doskonale uprzestrzennia dźwięk, i nawet w słuchawkach ma się wrażenie głębi.
Głośniki 2.1
W przeciwieństwie do nawet najlepszych słuchawek, zestaw dobrze ustawionych stereofonicznych głośników może dać nam przedsmak prawdziwego dźwięku 3D. Nie inaczej jest w tym przypadku. Doskonałe brzmienie podbija Crystalizer, a dodatkowo włączony CMSS-3D dopełnia całości. Zestaw 2.1 (z subwoofer'em) dodaje ponadto "kopa" w postaci mocnych basów. Oglądanie filmów nabiera nowego znaczenia i od pierwszych chwil daje się wyczuć pozytywny wpływ X-Fi. Nagle znajdujemy się wewnątrz akcji, a nie przed lub za nią i możemy usłyszeć "perełki akustyczne", o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Trzeba jednak pamiętać, że tanie głośniki nie spełnią swojej roli i przy podbitym, selektywnym basie będą się w najlepszym przypadku "zatykać", tworząc mocno zniekształcony sygnał. Podobnie ma się sprawa ze słabej jakości plikiem źródłowym. Mimo silnej obróbki i wyczyszczeniu sygnału otrzymamy coś, czego nie można nazwać zupełnie czystym dźwiękiem. Nie polecamy również słuchania muzyki "rozbitej" przy pomocy CMSS-3D, gdyż "stereo w przestrzeni" jest nadal nie do końca dopracowane i obrabiane zbyt syntetycznie.
Głośniki 5.1/7.1
To właśnie do dźwięku przestrzennego stworzono karty z procesorem X-Fi. Najwięcej przyjemności mieliśmy w trakcie oglądania filmów oraz w grach. Pełna zgodność z AC3, DTS, DVD-A oraz 7.1 pozwala na otrzymanie niesamowicie selektywnego i rozbudowanego sygnału w pełnym paśmie. W trakcie oglądania filmu z przygotowaną ścieżką 5.1 lub 7.1 zbędnym okazuje się CMSS-3D, który niekiedy nawet przeszkadza zniekształcając dźwięk. To jednak EAX 5.0 w grze Bioshock powalił nas na kolana, oplótł swoją przestrzenią, a dźwięk stał się niebywale selektywny i wielopoziomowy. Każdy krok, każde skrzypnięcie dawało poczucie przestrzeni, a jednocześnie klaustrofobii w tym podwodnym świecie. Poczuliśmy się prawdziwymi uczestnikami rozgrywki, w której słuch odgrywa niesamowitą rolę i głównie dzięki niemu można przetrwać. Należy mieć tylko nadzieję, że przyszłe tytuły gier będą jeszcze lepiej wykorzystywały moc X-Fi, której zapewne w pełni nie wykorzystał Bioshock. Jeżeli tak się stanie, to wróżymy EAX HD świetlaną przyszłość. Oczywiście gracze posiadający starsze gry, zgodne z wcześniejszymi wersjami tego standardu, a nawet te, które go nie wspierają, również nie powinni czuć się rozczarowani.
Zestaw Hi-Fi
Bezpośrednie podłączenie kart do stereofonicznego zestawu stacjonarnego potwierdziło nasze wcześniejsze spostrzeżenia z odsłuchu na słuchawkach. Generowany dźwięk jest doskonałej jakości. Trzeba jednak pamiętać, że różne rodzaje muzyki wymagają innego ustawienia na korektorze, a wspólna praca X-Fi i Hi-Fi powoduje często spore przekłamanie dźwięku, które nie spodoba się osobom lubiącym "czystość sygnału". Warto zatem "wyzerować" jeden z dostępnych korektorów. Podobnie ma się sprawa z Crystalizerem, który mimo swej doskonałości "delikatnie nagina" sygnał dla zwiększenia efektu odsłuchu. A efekt ten jest często doskonały. Nagrania odtwarzane z płyt audio, mimo iż z założenia mają być doskonałe, stają się pełniejsze i cieplejsze w odsłuchu, a dochodzący z kolumn dźwięk jest niezwykle klarowny z niewielką dawką ostrości. Również odsłuch utworów MP3 o wysokim bitrate jest ucztą dla ucha, choć minimalnie odstaje jakością od oryginalnych nagrań.