Naukowcy alarmują – Himalajom grozi katastrofa
Lodowce w Himalajach topnieją w zastraszającym tempie, a skutki tego są wręcz trudne do wyobrażenia. Biorąc pod uwagę fakt, że teoretycznie zagrożone są społeczności liczące 2 miliardy osób, nie ma czasu do stracenia – trzeba działać.
Lodowce w Himalajach topnieją w alarmującym tempie, co może prowadzić do tragicznych konsekwencji dla lokalnych społeczności. Według raportu Międzynarodowego Centrum Zintegrowanego Rozwoju Gór (ICIMOD), w drugiej dekadzie XXI wieku lodowce znikają o 65% szybciej niż w pierwszej dekadzie tego stulecia. Główną przyczyną tego zjawiska są gwałtowne zmiany klimatyczne.
Himalajskie lodowce topnieją w alarmującym tempie
Jak zauważył główny autor raportu, Philippus Wester, „nie jest zaskoczeniem, że gdy robi się cieplej, lód topnieje, ale tempo tego jest nieoczekiwane i bardzo niepokojące”. Dość powiedzieć, że jeśli obecne tendencje się utrzymają, lodowce mogą stracić nawet 80 proc. swojej objętości do roku 2100.
Konieczne jest więc podjęcie właściwych działań. I to podjęcie ich jak najszybciej. Okazuje się bowiem, że nawet gdyby udałoby się ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5 czy 2 stopni Celsjusza względem poziomów sprzed epoki przemysłowej, lodowce i tak straciłyby jedną trzecią objętości do końca obecnego stulecia.
Katastrofy, jakie mogą być spowodowane przez tak gwałtowne topnienie lodowców, stanowią niezwykle duże zagrożenie dla lokalnych społeczności. Grożą im powodzie, lawiny mogą występować jeszcze częściej niż obecnie, a do tego istnieje ryzyko pojawienia się rozmaitych ekstremalnych zjawisk pogodowych. Topniejące lodowce negatywnie wpływają także na jakość powietrza.
Dwa miliardy zagrożonych ludzi
Warto tu zaznaczyć, że lodowce w regionie Himalajów, a przede wszystkim w łańcuchu Hindukusz, są źródłem wody dla rzek, takich jak Ganges, Irawadi czy Jangcy. Te zaś zapewniają wodę blisko 2 miliardom osób. W niedalekiej przyszłości te społeczności mogą znaleźć się w tragicznej sytuacji – już teraz aż 200 jezior polodowcowych w pobliżu ich miejsca zamieszkania uważanych jest za niebezpieczne.
Izabella Koziell, zastępca szefa ICIMOD, skomentowała sytuację, mówiąc: „przy dwóch miliardach ludzi w Azji zależnych od wody utrzymywanej przez te lodowce, konsekwencje utraty tej zamarzniętej strefy są zbyt rozległe, by je rozważać". Philippus Wester dodał, że to „podkreśla potrzebę pilnych działań w zakresie klimatu. Każdy mały przyrost temperatury będzie miał ogromne skutki i musimy nad tym pracować”.
Źródło: ICIMOD, Science Alert