Keegan - przekonaj się co sztuczna inteligencja myśli o Twoich zdjęciach
Komputer oceniający zdjęcia z technicznej perspektywy? To możliwe dzięki systemowi Sztucznej Inteligencji, która ma na imię Keegan
Kim jest Keegan? To system Sztucznej Inteligencji, który został tak wytrenowany by sprawdzić się w roli znawcy zasad fotografii. Jako ekspert w tej dziedzinie, Keegan jest w stanie ocenić kompozycję, oświetlenie i porządek w kadrze, czyli elementy, które są decydujące przy odbiorze zdjęć. Czy warto mu zaufać? Spróbujcie sami zaglądając na stronę Keegana.
Jedną ze sztucznych inteligencji najbardziej znanych miłośnikom kina SF jest HAL z Odysei Kosmicznej, bardziej bliską obecnej rzeczywistości słynny Watson, którego skonstruowali inżynierowie IBM.
Jednak nie zawsze wdrażanie algorytmów sztucznej inteligencji idzie tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Pamiętacie niedawną wpadkę z TAL, sztucznym umysłem, który wymknął się spod kontroli inżynierów Microsoftu? W istocie ta porażka była do przewidzenia zważywszy na sposób w jaki TAL się uczyła - „podsłuchując” internetowe pogadanki.
Keegan - zna się na technice, ale czy to wystarczy?
Keegan wykorzystuje informacje o innych zdjęciach, wpojoną mu przez ekspertów fotograficznych wiedzę na temat tego, co jest wskazane, a czego raczej należy unikać w fotografii.
Keegan wykorzystuje swoją „wiedzę” przy ocenie zdjęć. Ocena wystawiana jest w skali od 1 do 10. Gdy dostaniemy piątkę, to nasze foto jest przyzwoite i nie ma czego się wstydzić, choć z technicznej perspektywy jest jeszcze co poprawiać. Ocena 7/10 to już bardzo dobry wynik. Przekroczenie progu 9/10 oznacza wyjątkowo wysokie umiejętności fotograficzne. Według Keegana oczywiście.
Na stronie Hall of Fame zobaczycie, jakie fotografie Keegan uznaje za wyjątkowe.
Te oceny należy traktować z przymrużeniem oka. Takiej sztucznej inteligencji, dociekliwej, rzeczowej, ale i zabawnej, jak Data ze Star Treka, a nawet tej bardziej dla nas wyobrażalnej jak Samantha z filmu Ona, na pewno długo jeszcze nie doświadczymy.
Oceny zdjęć wskazują, że problemem jest ocena wartości ujęcia z artystycznej perspektywy. Zwykłe foto sprzętowe na białym tle lub zdjęcie głowy kaczki (poniżej), technicznie poprawne, zostaną uznane za coś wyjątkowego, podczas gdy ciekawa fotografia może (nie musi) doczekać się niepotrzebnej (chyba) krytyki.
W fotografii dużą rolę odgrywa przekaz, umiejętność odpowiedniego uchwycenia chwili. Nie można też zapomnieć o emocjach, które towarzyszą powstawaniu fotografii, tych które chce przekazać sam fotograf i tych które wiążą się z oglądaniem zdjęć, co prowadzi często do irracjonalnych z perspektywy automatu ocen wystawianych przez ludzi. Tych umiejętności nie da się zdobyć studiując tylko podręczniki i albumy ze zdjęciami, a na razie Keegan tylko na tyle może sobie pozwolić.
Keegan wie czym jest technicznie poprawna fotografia, niektóre jego uwagi są przydatne, ale jeszcze nie potrafi zrozumieć, że na tym zabawa się nie kończy. Twórcy Keegana zdają sobie sprawę z tych słabości.
Po pewnym czasie Keegan powie ci co nieco o Twoich umiejętnościach
Przede wszystkim. Mentorem fotograficznym powinien być póki co ktoś realny. Ale jeśli mamy ochotę na trochę zabawy, nawet pouczającej, warto spróbować „nakarmić” Keegana naszymi fotografiami. Gdy któraś z nich szczególnie przypadnie mu do gustu, otrzymamy odznakę, albo szansę na miejsce w Galerii Sław.
Keegana możemy połączyć z naszym kontem na Facebooku lub w Google+ by zachować wyniki analiz i statystyki na stałe. W przeciwnym razie po skasowaniu ciasteczek, nasz tymczasowy profil zniknie.
Nie tylko Keegan
Algorytmy sztucznej inteligencji coraz częściej wdzierają się w świat fotografii. Wcześniej, dużo wcześniej, mniej inteligentne, a bardziej automatyczne systemy legły u podstaw automatyki w aparatach fotograficznych - szczególnie w trybach Auto z wyborem odpowiedniej tematyki.
Keegan to projekt, który, choć bardzo jeszcze niedoskonały, może ciekawie ewoluować. Dużo zależy od jego twórców, francuskiego startupu Regaind i tego co faktycznie chce udowodnić tworząc taki algorytm.
Być może zainteresuje się nimi Google (co często ma miejsce, gdy pojawia się coś ciekawego na startupowym horyzoncie), które ostatnio dużo czasu poświęca swojemu systemowi automatycznego rozpoznawania zawartości zdjęć. Tenże system potrafi już sporo, jego skuteczność sięga już podobno 94%. Rozpozna nie tylko twarz, czy ogólną zawartość fotografii jak zachód słońca, ale potrafi wzbogacić opis o szczegółowe informacje o tym co widać na zdjęciu.
Działanie algorytmu Google - poprawne, mniej poprawne i błędne odpowiedzi
Ciekawie byłoby zobaczyć jak wypadłaby współpraca systemu rozpoznawania zawartości obrazów Google i tego, który odpowiada za inteligencję Keegana.
Źródło: petapixel, Keegan, inf. własna, fot testowe: Karol Żebruń