Elektryki są za ciche? Kia i Hyundai: „wsadzimy do aut głośne i wibrujące mechanizmy”

Niezaprzeczalną zaletą samochodów elektrycznych nad klasycznymi „spalinówkami” jest ich niemal bezszelestne poruszanie się. Hyundai i Kia postanowiły jednak to zmienić i wspólnie patentują mechanizm wibrujący, dzięki któremu elektryki będą… głośne i niewygodne?

Image
Norbert Garbarek

Dlaczego lubimy elektryki?

Nie wrzucamy oczywiście wszystkich do jednego wora i rozumiemy, że miłością do samochodów elektrycznych nie muszą być przepełnieni wszyscy kierowcy. Wszak każdy z nas ma wybór i zadeklarowana miłość do głośnych silników V8 jest równoważna z zamiłowaniem do bezszelestnych elektryków.

Elektrykom można zarzucić wiele, ale na pewno nie to, że są głośne. Ich cicha praca to dla wielu jedna z największych zalet.

Jeśli natomiast przyjrzeć się dokładniej zaletom elektryków - nie sposób nie wspomnieć o specyficznej kulturze pracy silników, która sprawia, że samochodem poruszamy się często bez jakiegokolwiek hałasu i wibracji we wnętrzu. Nawet najtańsze samochody elektryczne na rynku mogą pochwalić się minimalnym generowaniem dźwięku.

Super, w takim razie… dlaczego Kia i Hyundai stwierdziły, że elektryki są za ciche i trzeba do nich wsadzić specjalny mechanizm wibrujący, którego jedyną funkcją będzie obniżenie komfortu podczas jazdy?

Jak ciche są elektryki podczas jazdy? Zobacz na filmie

Kia i Hyundai patentują mechanizm generujący drgania w kabinie samochodu

Mechanizm wibrujący, o którym Kia i Hyundai wspomina we wniosku patentowym jest tym, na co wskazuje jego nazwa. Brak tutaj ukrytych funkcjonalności - to po prostu generator wibracji w kabinie samochodu. No dobra, ale… po co?

Mechanizm wibrujący z wniosku patentowego jest zdaniem producentów odpowiedzią na potrzeby kierowców, którzy wyrażają chęć odczuwania nieprzyjemnych doznań w trakcie jazdy elektrykiem.

Jak twierdzą wnioskujące marki - w wielu samochodach (choć głównie tych, które osiągają wysokie prędkości maksymalne) „pożądane są nieprzyjemne doznania i uczucie wibracji w trakcie jazdy”.

Innym argumentem, jakim posługują się Kia i Hyundai jest rzekomy brak satysfakcji z jazdy elektrykiem wśród wielu kierowców, którzy twierdzą, że cisza wewnątrz jest… nudna.

Jak ma działać mechanizm i dlaczego według mnie to głupi pomysł?

Najprawdopodobniej siła, z jaką odpowie mechanizm generujący drgania będzie zależna od przyspieszenia. Im wzrost prędkości będzie większy - tym wibracje wewnątrz będą bardziej wyczuwalne.

Generalnie rzecz biorąc - elektryki z tym mechanizmem mają sprawić, że kierowca poczuje się, jak w samochodzie z konwencjonalnym napędem spalinowym.

W sumie to klekoczące diesle w Passatach były fajne - czy tak pomyśleli inżynierowie w Kii i Hyundaiu?

W każdym razie… skąd u obu producentów pomysł, że nieprzyjemne doznania mogą być pożądane przez kierowców? Przez lata rozwoju motoryzacji producenci „stają na głowach”, aby maksymalnie zminimalizować drgania wynikające z pracy silnika. Im stabilniej zachowuje się wnętrze auta podczas jazdy - tym lepiej. Inną sprawą jest obecność dźwięku pojawiającego się podczas przyśpieszania w „spalinówkach”, a inną drgania w kabinie.

Czy zatem Kia z Hyundaiem postradała zmysły i podczas planów rozwoju marek stwierdzono, że należy cofnąć się w rozwoju o kilka lat? Być może przekonamy się o tym za kilka lat.

A jakie jest Wasze zdanie? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: driving.ca

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE