Kingston HyperX Cloud 2 - ewolucja w dobrym kierunku

Słuchawki Kingston HyperX Cloud II wyróżniają się wysoką jakością dźwięku, bardzo wygodną i lekką kontrukcją oraz ceną niższą od wielu konkurentów.

Było dobrze, jest jeszcze lepiej

W październiku ubiegłego roku miałem przyjemność testować pierwszą wersję słuchawek Kingston HyperX Cloud. Wypadły one znakomicie pod względem jakości dźwięku oraz komfortu noszenia. Konstrukcja powstała na bazie znanych słuchawek Takstar PRO 80, które doczekały się całkiem pozytywnej reputacji na różnych forach zajmujących się tematyką audio. Jedyną rzucającą się w oczy różnicą w stosunku do Takstarów jest dodany mikrofon (w końcu HyperX to słuchawki dla graczy). Drobnym modyfikacjom uległa też kolorystyka, a na słuchawkach pojawiło się nowe logo.

Pierwszy model był tak udany, że Kingston nie miał powodów by go mocno poprawiać. Zawsze znajdzie się jednak jakiś element, który będzie wymagał korekty. W ten właśnie sposób powstały nowe słuchawki Kingston HyperX Cloud 2. Są one idealnym przykładem udanej ewolucji, czyli takiej, która niczego nie psuje.

Kingston HyperX Cloud 2

Co zatem uległo zmianie?

Na pewno nie dźwięk, bo ten był i jest po prostu znakomity na tle wielu innych, konkurencyjnych słuchawek dla graczy. Przykład? Proszę bardzo! Obecnie mam możliwość bezpośredniego porównania Kingstonów HyperX Cloud 2 do drogich słuchawek SteelSeries Siberia Elite Prism. Obie konstrukcje są świetnie wykonane, ale pod względem jakości dźwięku moim zdaniem wygrywa Kingston (szczególnie w czasie odtwarzania muzyki). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że SteelSeries kosztują około 800-850 zł, a Kingstony o połowę mniej: 429 zł.

Główna różnica między modelem pierwszej i drugiej generacji jest obecność karty dźwiękowej podłączanej do portu USB w komputerze. Będzie ona znakomitym zamiennikiem prostych procesorów dźwięku montowanych w laptopach, ale skorzystają z niej też użytkownicy „pecetów”. Wiele jest takich osób, które zainwestowały większość pieniędzy w kartę graficzną i nie wystarczyło już im na zakup karty dźwiękowej. Tutaj mamy problem rozwiązany - kupujemy naprawdę bardzo dobre słuchawki z miniaturową kartą dźwiękową, która jest zdecydowanie lepsza od tych zintegrowanych na płytach głównych. Nowsze Cloud'y dysponują też ulepszonym mikrofonem.

Kingston HyperX Cloud 2

Kontroler w kablu i dźwięk przestrzenny

Oprócz samego przetwarzania sygnału cyfrowego na analogowy karta USB ma jeszcze dwie funkcje. Została ona połączona z kablem przedłużającym i stanowi wygodny pilot do sterowania głośnością słuchawek, głośnością mikrofonu oraz... funkcją dźwięku przestrzennego 7.1. Pierwsze HyperX Cloud tego nie miały, ale branża akcesoriów dla graczy rozwija się w dość szybkim tempie i najwyraźniej okazało się, że na dźwięk przestrzenny jest zapotrzebowanie.

Słuchawki dysponują jednak dwoma dużymi przetwornikami dynamicznymi, więc naturalnie odtwarzają dźwięk stereo (dwa kanały). W jaki sposób osiągnięto więc 7.1, czyli aż osiem kanałów? Odpowiedź brzmi: wyłącznie za pomocą procesora dźwięku w karcie USB. To on rozszerza przestrzeń dźwiękową wokół słuchacza. Bez karty USB nie będziemy w stanie tego efektu osiągnąć, gdyż kabel od słuchawek ma jedną wtyczkę 3,5 mm, a nie cztery. Pamiętajmy jednak, że dźwięków płynących z każdego z ośmiu wirtualnych kanałów nie da się rozdzielić równie dobrze jak w zestawie, w którym każdy kanał ma swój niezależny przetwornik. W słuchawkach Kingstona funkcja „7.1” oznacza rozszerzenie przestrzeni i pod tym względem również spisuje się lepiej niż wspomniane SteelSeries Siberia Elite Prism (lepsza jakość).

Specyfikacja słuchawek

Konstrukcja słuchawek przewodowe, wokółuszne, zamknięte
Izolacja od hałasów zewnętrznych ok. 20 dBa
Typ przetworników dynamiczne
Średnica przetworników 53 mm
Pasmo przenoszenia 15 - 25000 Hz
Impedancja 60 Ω
Moc wyjściowa 150 mW
Ciśnienie akustyczne 98 dB +/- 3 dB
Zniekształcenia harmoniczne < 2%
Nacisk pałąka na głowę 5 N
Kabel ok. 109 cm z oplotem (słuchawki) + ok. 203 cm z oplotem (przedłużacz z kontrolerem)
Wtyk 3,5 mm, prosty, pozłacany
Waga 350 g

Specyfikacja mikrofonu

Typ elektretowy (back-electret)
Charakterystyka kierunkowości kardioidalna
Impedancja ≤ 2,2 kΩ
Napięcie 2V
Pasmo przenoszenia 50 - 18000 Hz
Zniekształcenia harmoniczne 2% (przy częstotliwości 1000 Hz)
Ciśnienie akustyczne maks. 105 dB
Wyjście -39 dB +/- 3 dB
Średnica kapsuły ok. 6,5 mm
Pałąk mikrofonu ok. 150 mm, giętki
Wtyk 3,5 mm, pozłacany

Unboxing

Image

Opakowanie od słuchawek Kingston HyperX Cloud 2 przypomina kartonik poprzedniego modelu. W dość cienkiej, kolorowej tekturze umieszczono grube, sztywne pudło zawierające wszystkie elementy zestawu.

Image

Sprzęt umieszczony został w bardzo grubej ochronnej piance (oddzielnie słuchawki, mikrofon, przejściówka na gniazdko samolotowe i pozostałe akcesoria).

Image

Cała zawartość to: słuchawki z nieodłączanym kablem (ok. 109 cm, w oplocie), przedłużacz z wtykiem USB i wbudowanym kontrolerem (ok. 203 cm, również w oplocie), przejściówka samolotowa, mikrofon z wtykiem mini jack 3,5 mm, płócienne etui ochronne oraz dwa dodatkowe, welurowe pady, które można założyć zamiast skórzanych (skóra nie jest naturalna). Nie zabrakło też skróconych instrukcji w formie papierowej.

Image

Welurowe pady nie izolują tak dobrze jak te skórzane, ale za to lepiej „oddychają”. Skóra poci się w nich mniej, co docenić można szczególnie latem. Na zawody e-sportowe lepiej zabierać jednak te skórzane, gdyż skuteczniej redukują zewnętrzny gwar. Przy tej okazji warto dodać, że słuchawki HyperX Cloud 2 są oficjalnymi słuchawkami turnieju Intel Extreme Masters.

Image

Komfort i jakość wykonania - wzorowe!

Same słuchawki wykonane są tak samo jak model pierwszej generacji, czyli znakomicie. W konstrukcji nic nie trzeszczy, nie piszczy, nie ma zbędnych luzów, a ergonomia jest zbliżona do perfekcji. Na największe uznanie zasługuje wygoda noszenia. Moim zdaniem Kingstony HyperX Cloud 2 oparte na wspomnianych Takstarach mogą spokojnie stanowić wzór do naśladowania dla innych firm.

Niewielkim mankamentem będzie odrobinę zbyt mała regulacja pałąka. Jeśli masz bardzo dużą głowę, to przy maksymalnym wyciągnięciu może on ledwie wystarczyć. Na mojej (dość dużej) głowie był jednak luz około 1 cm.

Image

Muszle słuchawkowe z zewnątrz są plastikowe z metalowymi nakładkami. Powierzchnia plastiku jest matowa i odporna na zarysowania i typowe uderzenia. Od strony wewnętrznej dominują duże i bardzo wygodne pady.

Rozmiar padów: ok. 106x82 mm (zewnętrzny), minimum 60x40 mm (wewnętrzny), ok. 24 mm (głębokość).

Po założeniu słuchawek wewnątrz muszli mieści się większa część małżowiny usznej. Głębokość jest na tyle duża, że uszy nie są zbyt mocno przyciśnięte. Skóra jest bardzo miękka, ale solidna.

Image

Mikrofon poprawiono w stosunku do modelu poprzedniego. Pod względem technicznym da się zauważyć rozszerzone pasmo przenoszenia 50-18000 Hz (w starszym modelu było to 100-12000 Hz). Realną różnicą jest bardziej naturalny głos. Ramię ma ok. 15 cm długości, a sam mikrofon przykryty jest pianką.

Image

W kablu przedłużającym umieszczono moduł sterowania z kartą dźwiękową. Możemy wyregulować niezależnie głośność słuchawek i mikrofonu, błyskawicznie wyłączyć mikrofon oraz aktywować dźwięk przestrzenny. Pamiętajmy, że kabel z kontrolerem nie ma wtyku 3,5 mm, lecz USB.

Image

W przeciwieństwie do poprzednich HyperX'ów nowszy model ma kabel z jedną wtyczką 4-polową. Słuchawki można więc podłączyć bezpośrednio do smartfona i używać mikrofonu do rozmów.

Image

Platforma testowa, materiały dźwiękowe

W czasie testu dźwięk odtwarzany był z:

  • ASUS Xonar U7 (laptop, analogowe wyjście mini jack 3,5 mm)
  • Dołączona karta dźwiękowa Kingston USB (laptop)
  • Apple iPod Classic 160 GB + wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5
  • Samsung Galaxy S5 (wyjście słuchawkowe, bez dodatkowego wzmacniacza)

Na Androidzie 5.0 Lollipop posługiwałem się odtwarzaczem Poweramp (bez włączonej korekcji dźwięku). Na laptopie działał Windows 8.1 z programem foobar2000 1.3.7 (bez dodatkowych efektów). W iPodzie Classic 160 GB korektor był zupełnie płaski. Wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5 podłączony był do złącza cyfrowego w iPodzie (dokujące) oraz miał wyłączone podbicie basu.

Lista odtwarzanych utworów:

  • Subwave – Senses
  • Subwave & Enei – Rainbows
  • Juno Reactor - Inca Steppa
  • Juno Reactor – Conga Fury (Animatrix Edit)
  • Tom Tykwer, Johnny Klimek, Reinhold Heil - Cloud Atlas Opening Title
  • Faith No More – Evidence
  • Faith No More – Falling To Pieces
  • Souljah - Fade 2 Black
  • JENI - Stay (RHI-MIX)
  • Recoil - Allelujah (2010 Digital Remaster)
  • Peter Gabriel – A Different Drum
  • Hurts - Silver Lining
  • Hurts – Blood, Tears & Gold
  • Rammstein – Du Riechst So Gut
  • Sirah – Up & Down
  • Alina Ratkowska - Bach: Goldberg Var. ns, BWV 988 - Var. 1
  • Steve Strauss – Mr. Bones
  • Jam & Spoon - Stella (Original Mix)
  • IllSkillz – Supa Heavy Tune!
  • Jamiroquai – Deeper Underground
  • Jamiroquai – Too Young To Die
  • Pendulum feat. Liam Howlett – Immunize
  • Pendulum – Self vs Self
  • The Doors – Break On Through (To The Other Side)
  • The Doors – Riders On The Storm
  • Michael Jackson – The Way You Make Me Feel
  • Commix – Life We Live
  • Commix - Justified
  • Led Zeppelin – Stairway To Heaven
  • dBridge – Creatures Of Habit

Muzyka pochodziła z nośników SACD, CD oraz plików skompresowanych bezstratnie (FLAC, ALAC) lub zupełnie nieskompresowanych (WAVE). Nie odtwarzałem żadnych plików skompresowanych stratnie (np. MP3) gdyż nie pozwalają uzyskać pełnej jakości. Poza wymienionymi wyżej utworami słuchałem też na co dzień wielu innych gatunków i wykonawców.

Należy pamiętać, że wszelkie oceny jakości i charakterystyki dźwięku są subiektywne i zawsze uzależnione są od gustu osoby słuchającej.

Wykorzystane gry:

  • GTA V (PS4, słuchawki podłączone do pada)
  • Battlefield 4
  • Metro: Last Light
  • Wiedźmin 2
  • The Elder Scrolls V: Skyrim
  • Path Of Exile
Image

Jakość dźwięku

Słowo na temat ogólnej charakterystyki

Niezależnie od tego, czy słuchawek Kingston HyperX Cloud 2 używali będziemy do słuchania muzyki, grania, czy też rozmów telefonicznych zapewnia one dobrą lub bardzo dobrą jakość dźwięku. Przesiadałem się na nie bezpośrednio z dwukrotnie droższego modelu SteelSeries Siberia Elite Prism i muszę przyznać, że moje uszy przyjęły tę zmianę bardzo chętnie. HyperX'y grają szeroko, przestrzennie, a przy tym naprawdę szczegółowo jak na słuchawki dynamiczne. Rozdzielczości nie można porównać do najlepszych przetworników z kotwiczką zrównoważoną (armaturowych) lub ortodynamicznych, ale jak na konstrukcję za „cztery stówki” jest bardzo dobrze.

Jak przystało na słuchawki do grania dysponują dużym potencjałem w zakresie reprodukcji basu, ale najbardziej zaskakujące w porównaniu do niektórych konkurentów jest to, że środek pasma nie jest zupełnie zaniedbany, a soprany są wręcz soczyste. HyperX'y nie są „płaskimi” monitorami studyjnymi. Ich zadaniem jest generowanie odpowiednio mocnego kopa, ale robią to zadziwiająco gładko i przyjemnie.

Różnice w stosunku do Takstarów były słyszalne. Kingstony od początku grały nieco cieplej, z bardziej wyróżniającymi się basami, ale być może wina leżała po stronie niedostatecznego „wygrzania” przetworników. HyperX'ów przed przystąpieniem do testu używałem przez około miesiąc, ale Takstarów nie miałem pod ręką tak długo, więc nie byłem w stanie ocenić czy po wygrzaniu dźwięk w Kingstonach zrównał się z nimi.

Zauważyłem, że słuchanie muzyki na Kingstonach sprawia mi mnóstwo frajdy (więcej niż używanie ich w grach). Mam pod ręką duże, mocne i całkiem niezłe jakościowo Denony AH-D2000 kosztujące około 1500-1700 zł, ale przyznam, ze na co dzień i tak słucham muzyki na HyperX'ach, bo mają krótszy i cieńszy kabel oraz genialnie izolują od hałasów zewnętrznych. Nadają się przy tym do wszelkiej maści muzyki elektronicznej, jazzu, a nawet muzyki klasycznej (klawesyn brzmi na nich świetnie). Ciężka gitara w stylu zespołu Behemoth wypada gorzej, ale lżejsza taka jak np. w Faith No More brzmiała całkiem poprawnie.

Image

Basy

Wyraźnie obecne w odtwarzanej muzyce i grach. Miękkie, mocne i gładkie. Gdy trzeba potrafią zagwarantować solidnego kopa, ale z całą pewnością nie przyćmiewają swoją mocą innych pasm. Dość silnie uzależnione od źródła - na małej karcie w kablu od Kingstona brzmiały w miarę dobrze, ale znacznie lepszą moc i dynamikę osiągnąłem na karcie ASUS Xonar U7. Bardzo spodobało mi się jak HyperX'y radzą sobie z dynamicznymi utworami Drum and Bass, takimi jak np. Souljah - Fade 2 Black lub elektroniką w stylu Juno Reactor - Inca Steppa i Subwave - Tonal. 9/10

Tony Średnie

Są. To już jest jakiś sukces w słuchawkach „gamingowych”. ;) A tak całkiem poważnie, to Kingstony powstały na bazie Takstarów PRO 80, więc raczej nie powinny wypadać źle pod tym względem. W klasie cenowej do około 400 zł nie mam im zupełnie nic do zarzucenia. Średnica jest trochę wycofana, ale to akurat zaleta w słuchawkach do gier. Muzyka Jamiroquai, która często korzysta z pasma średniego naprawdę mi się spodobała na słuchawkach HyperX Cloud 2 (na pierwszych HyperX'ach z resztą też).

Soprany

W większości przypadków są dość dobrze kontrolowane, szczegółowe i nieźle łączą się z średnicą. Czasami jednak potrafią iskrzyć lub kłuć, przykład: Hurts - Silver Lining.

Głośność

Na dołączonej miniaturowej karcie USB głośność jest bardzo wysoka. Prawdę mówiąc jest ona tak wysoka, że w Windowsie regulator przesuwałem najczęściej w zakresie od 10 do 40%. Maksymalnie 50%. Większej głośności moje uszy przez dłuższy czas by nie zniosły. Na karcie ASUS Xonar U7 też cicho nie było.

Izolacja

Bardzo dobra. Poduszki są dość grube i miękkie oraz świetnie przylegają do głowy.

Miniaturowa karta dźwiękowa

Karty USB od Kingstona używamy wtedy gdy nie dysponujemy lepszą kartą w komputerze. Pod względem jakości moduł ten jest lepszy od podobnego, używanego w słuchawkach SteelSeries Siberia Elite Prism. Dźwięk jest zdecydowanie bardziej dynamiczny, mocniejszy, głośniejszy i z bardziej miękkim basem. Słuchawki podłączamy do karty jednym, 4-polowym wtykiem mini jack 3,5 mm. Przez niego przechodzi sygnał słuchawkowy i mikrofonowy. Na karcie USB Kingstona da się bardzo komfortowo grać, a nawet słuchać muzyki. Bardziej zaawansowane karty, takie jak np. ASUS Xonar U7 polecam jednak osobom z wyczulonym słuchem, oczekującym mniejszych szumów oraz lepszej rozdzielczości i dynamiki dźwięku.

Image

Dźwięk przestrzenny

Rzeczywisty dźwięk wielokanałowy nie jest możliwy do osiągnięcia w grach, ani muzyce. Słuchawki dysponują bowiem tylko dwoma przetwornikami, więc w postaci naturalnej mamy do czynienia z klasycznym dźwiękiem stereo. Na kontrolerze można jednak aktywować opcję „7.1”, która sprawia, że scena jeszcze bardziej się rozszerza i pogłębia, a poszczególne dźwięki wydają się być bardziej odseparowane. Opcja ta poprawnie sprawdza się w grach. W pewnych sytuacjach łatwiej jest zlokalizować krzyki, strzały, wybuchy i inne efekty specjalne. W czasie słuchania muzyki zdecydowanie radzę te efekty wyłączyć, bo sprawiają, że dźwięk staje się bardziej sztuczny, cyfrowy i ostry.

Ważną różnicą w porównaniu do słuchawek SteelSeries jest też brak jakiegokolwiek oprogramowania. Zwyczajnie wsuwamy wtyczkę USB do portu w komputerze, a sterownik w Windowsie instaluje się automatycznie. Jeśli mamy kilka różnych urządzeń dźwiękowych podłączonych do PC najlepiej jest ustawić „Zestaw słuchawkowy HyperX” jako domyślny.

Image

Jakość mikrofonu

Nagranie z mikrofonu wykonane na słuchawkach Kingston HyperX Cloud 2.

Podsumowanie

Dlaczego mogę polecić słuchawki Kingston HyperX Cloud 2? Przede wszystkim dlatego, że oferują fenomenalne połączenie komfortu noszenia z jakością dźwięku. Moim zdaniem charakterystyka brzmienia jest w większości sytuacji lepsza niż w dwukrotnie droższych słuchawkach SteelSeries Siberia Elite Prism. Kingstony są bardzo uniwersalne - można na nich bardzo komfortowo słuchać muzyki, a później podłączyć mikrofon i równie przyjemnie grać oraz komunikować się na TeamSpeak'u. Są przy tym lekkie i solidnie wykonane. Aktualny koszt to 429 zł. Model pierwszej generacji kosztuje ok. 340 zł.

  Kingston HyperX Cloud 2
  plusy:
bardzo dobra izolacja od hałasów zewnętrznych;
miękkie, komfortowe skórzane poduszki;
„oddychające” welurowe poduszki w komplecie;
dość głębokie muszle słuchawkowe;
solidny, aluminiowy szkielet;
łączna długość przewodów to ok. 3 metry;
pozłacane wtyki wszystkich wszystkich kabli;
oplot wokół przewodu głównego oraz przedłużacza;
odłączany mikrofon na giętkim pałąku;
płócienne etui ochronne w zestawie;
duże, 53-milimetrowe przetworniki;
miękki, mocny bas;
soprany są czyste i nie kłują w uszy;
scena jest szeroka i głęboka;
ciepłe brzmienie;
bardzo dobra jakość wykonania;
dość dobrej jakości karta dźwiękowa USB;
wirtualny dźwięk przestrzenny;
kontroler w kablu jest solidniejszy niż w pierwszym modelu;
przejściówka samolotowa w zestawie;
brak konieczności instalowania dodatkowego oprogramowania;
  minusy:
przewód słuchawkowy nie jest odłączany od słuchawek;
nieco wycofane (ale wciąż wyraźne) tony średnie;
regulacja pałąka powinna być nieco większa;
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE