Wstęp
- Orientacyjna cena:
- Microsoft Reclusa: ~180 zł
- klawiaturę możesz kupić w naszym benchmarkowym sklepie
W zeszłym roku Microsoft postanowił powrócić na rynek akcesoriów dla graczy po bardzo długiej nieobecności. Chcąc mocniej zaistnieć w świadomości tak specyficznej grupy użytkowników postanowił zwrócić się o pomoc do firmy, która miała już doświadczenie w tworzeniu tego typu akcesoriów. Wybór padł na firmę Razer, której technologie sprawdziły się już w działaniu.
Owocem tej współpracy są klawiatura Microsoft Reclusa i mysz Microsoft Habu, w których wyraźnie czuć wpływy obu firm. Dziś interesuje nas jedynie pierwszy z wymienionych produktów. Klawiatura ta pojawiła się na rynku prawie dokładnie rok temu, a mimo to jej recenzji w polskiej sieci jest jak na lekarstwo. Czas najwyższy dodać swoje 3 grosze do ogólnej jej oceny.
Krótka specyfikacja:
- Szerokość: 53 cm (w najszerszym miejscu)
- Długość: 22 cm (bez podkładki), 27.5 cm (z podkładką pod nadgarstki)
- Wysokość: 3 cm (bez nóżek), 4 cm (po wysunięciu nóżek)
- Wygląd i ergonomia
Microsoft Reclusa należy niewątpliwie do tych klawiatur, których wygląd intryguje i zmusza nas do mocniejszego zainteresowania się nimi. Cechą charakterystyczną tejże klawiatury wyróżniającą ją na tle innych tego typu produktów dla graczy są dwa symetrycznie umiejscowione pokrętła. Nadają one opisywanej klawiaturze niezwykle oryginalny charakter co związane jest ściśle z ich wyglądem - przypominają bowiem gałki manipulatorów XBOX-owego gamepada. Aż szkoda, że można nimi jedynie kręcić (zakres ruchu - 360 stopni).
Obrotowe pokrętło oraz lewa część klawiatury
Ogólny wygląd Reclusy również odbiega od tego z czym do tej pory mieliśmy do czynienia. Nie mamy tu żadnych ostrych czy prostych kątów, a wszystko opiera się na zaokrągleniach. Całość nie stanowi znanego nam kształtu i wydaje się, że ta konstrukcja jest wypadkową designerskiego podejścia Razera z dość klasycznymi tradycjami Microsoftu.
Dla porównania - nowa Logitech G15
Na górze Logitech G15, na dole Microsoft Reclusa
W górnej części Reclusy umieszczony został dość specyficzny, lekko uniesiony w stosunku do bryły klawiatury "pasek", na którego środku nabito srebrne logo Microsoftu. Pasek ten zajmuje ok. 1/4 powierzchni całego opisywanego produktu i wyróżnia się na jego tle poprzez zastosowanie połyskującego materiału typu glosy piano black (niestety mało odpornego na zarysowania). W moim odczuciu taka budowa klawiatury pozbawia ją harmonii i trochę razi. Dopiero doczepienie podkładki pod nadgarstki powoduje, iż wszystko ładnie scala się w jedną całość. Niewątpliwie sposób wykonania tego właśnie elementu klawiatury równoważy jej górny pasek. Możecie uznać, Drodzy Czytelnicy, że czepiam się szczegółów, ale moim zdaniem Reclusa bez podkładki wygląda równie "odpustowo" co niektóre produkty Razera.
Wygląd i ergonomia - c.d.
Skoro już o podkładce mowa, to muszę w tym momencie zaznaczyć, iż jest to najlepiej wykonana część opisywanej klawiatury (no może z małym wyjątkiem). Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest to najlepsza podkładka pod nadgarstki z jaką miałem do tej pory do czynienia w produktach dla graczy. Spytacie pewnie co w niej takiego niezwykłego? Otóż jest ona wykonana z pianki powleczonej syntetyczną skórą, co sprawia, że nasze dłonie odczuwają wreszcie podczas pracy właściwy komfort i co najważniejsze - nie pocą się.
Jedyna rzecz, o której wcześniej wspominałem, a która psuje mi trochę wizerunek tego świetnie wykonanego elementu klawiatury to sposób jego mocowania do podstawy. Bolce mocujące podkładkę wyposażone zostały bowiem w specjalny plastikowy stabilizator. W zamierzeniach twórców miał on zapobiegać zbytniemu wychyłowi podkładki w pionie. Niestety z uwagi na spory ciężar opisywanego elementu trzeba zachować daleko posuniętą ostrożność w przypadku unoszenia bądź przenoszenia Reclusy, gdyż wychylająca się nadmiernie podkładka potrafi łatwo wyłamać wspomniane bolce (czego sam doświadczyłem).
Klawisze Reclusy są dość wysokie. Co istotne, mają standardowe wyprofilowanie pod palec, zaś plastik z jakich zostały wykonane dość ładnie "trzyma" nawet lekko spocone palce. Przestrzenie między klawiszami należą raczej do rozmiarowo normalnych. Dodatkowo wszystkie klawisze są podświetlone na niebiesko i jest to podświetlenie stałe, bez możliwości jego wyłączenia.
Reclusa z włączonym podświetleniem
Reclusa, jak przystało na produkt przeznaczony dla graczy, posiada 10 programowanych przycisków (po 5 z każdej strony), do których można przypisać stworzone przez siebie makra. Taką funkcję spełniać mogą również dwa obrotowe pokrętła, o których była już mowa powyżej. Warto zauważyć, iż wszystkie te przyciski mają przypisane w systemie Windows swoje funkcje domyślne, np. otwarcie i zamknięcie tacki napędu, uruchomienie programu pocztowego czy ściszenie dźwięku.
Microsoft Reclusa została wyposażona w dwuportowy hub USB, którego pozłacane wtyki znajdują się w górnej części klawiatury, dokładnie w miejscach jej zaokrągleń. Niestety jak zwykle w tego typu produktach oba porty USB pracują w standardzie 1.1, a więc nie podłączymy tu urządzeń wymagających większego poboru prądu. A szkoda, gdyż wejścia do portów są szerokie co ułatwiałoby dostęp do nich np. większym pendrive'om.
Pozłacany port USB
Opisywana klawiatura posiada standardowej grubości kabel o długości 225cm. Jest on zakończony pozłacaną wtyczką USB, co stanowi znak rozpoznawczy produktów Razer'a. Na baczniejszą uwagę zasługuje znajdujący się na spodzie klawiatury specjalny nawijak do kabla, dzięki któremu możemy przystosować go do odpowiedniej dla nas długości.
Na spodzie klawiatury umieszczone zostały również 4 duże, gumowe ślizgacze, które skutecznie pomagają utrzymać stabilność całej konstrukcji nawet przy gwałtownych ruchach nadgarstka. Poza tym klawiaturę może zabezpieczać jeszcze 5 dodatkowych ślizgaczy umieszczonych na dołączanej podkładce pod nadgarstki, o ile zostanie ona zamocowana. Jak każda klawiatura także i Reclusa posiada dwie wysuwane od spodu nóżki, które mają za zadanie lekko unieść jej górną cześć. Niestety twórcy zapomnieli wyposażyć nóżki w gumowe lub inne wykończenia, które zabezpieczałyby całość przez niepożądanymi ruchami. W tej bowiem pozycji dwa spośród czterech głównych ślizgaczy nie mają zupełnie styczności z podłożem, zaś ciężar klawiatury przerzucony zostaje w części na wysunięte "gołe" elementy.
Sterowniki
Oprogramowanie Reclusy zostało w całości przygotowane przez firmę Razer co widać już na pierwszy rzut oka. Całość utrzymana została w tych samych klimatach co w pozostałych produktach tej firmy. Panel główny sterowników ma więc nieregularne, "ostre" kształty, a z jego górnego, prawego rogu spoglądają na nas trzy zielone węże splecione w logo Razer'a. Ponadto wszystkie rozwijane menu podstawowych i dodatkowych komend utrzymane są w charakterystycznym dla tej firmy stylu. Jedyną choć mało dostrzegalną różnicą w wyglądzie panelu głównego jest brak wymyślnego logo produktu i czerwony kolor przebijający spod zdjęcia Reclusy. Jest to niewątpliwie swoisty ukłon w stronę Microsoftu, którego wszystkie pudełka nowych akcesoriów komputerowych utrzymane są w tej samej czerwonej tonacji.
Screenshot ze sterowników - panel podstawowy
Ilość opcji dostępna spod panela głównego nie jest zbyt duża i umożliwia nam przede wszystkim ustawienie pięciu osobnych profili pod pięć różnych aplikacji bądź gier, a także przypisanie konkretnych komend czy makr pod poszczególne klawisze dodatkowe.
Panel zarządzania profilami
Na uwagę zasługuje inny niż dotychczas panel przypisywania funkcji i makr pod konkretny klawisz, który wydaje się bardziej czytelny.
Panel przypisywania funkcji i makr do wybranych klawiszy
Komendy podstawowe i dodatkowe do przypisania pod wybrane klawisze
Warty odnotowania jest fakt, iż oprogramowanie sterowników jest stabilne i podczas przeprowadzania wszystkich testów nie miałem z nimi jakichkolwiek problemów.
Wrażenia z gry
Podstawowym testem każdej klawiatury dla graczy winno być sprawdzenie jej przydatności podczas rozgrywek. Nie inaczej jest w tym przypadku, bowiem po to są tworzone te akcesoria by nam, graczom ułatwić i uprzyjemnić zabawę. Podczas przeprowadzanych przez nas prób posiłkowaliśmy się zarówno grami dynamicznymi wymagającymi szybkich, a nieraz nawet gwałtownych decyzji jak i tytułami bardziej spokojnymi, nastawionymi na rozgrywkę długookresową.
Testowaliśmy więc klawiaturę na nieśmiertelnej już Call of Duty 4, nowatorskiej przygodówce eXperience 112 oraz grze massive multiplayer online - City of Heroes. We wszystkich trzech przypadkach Reclusa sprawowała się bardzo dobrze, choć jej używanie w produkcjach mmorpg wymaga od gracza pewnego okresu na przyzwyczajenie się do nowego układu klawiszy i niemożności skonfigurowania swoich skrótów klawiszowych w miejscach do tego nie wyznaczonych.
Trzeba natomiast pochwalić inżynierów Microsoftu i Razera za niezwykła stabilność ich wspólnego dzieła. Podczas gwałtownych rozgrywek nie ma praktycznie możliwości przypadkowego "ruszenia" klawiatury z miejsca, o ile, co istotne, ma dołączoną podkładkę na nadgarstki i niewysunięte stópki unoszące ją do góry. W przeciwnym wypadku potrafi czasami wymknąć się nam spod kontroli.
Wyprofilowane klawisze Reclusy są całkiem komfortowe i ciche w użytkowaniu i pomimo ich sporego skoku odznaczają się bardzo dobrą czułością (dzięki zastosowaniu technologii Razer Hyperesponse). Wszystkie główne klawisze wymagają trochę większego nacisku niż w innych tego typu klawiaturach. Trudno jednak uznać to za wadę, gdyż dzięki temu zabiegowi przyciski szybciej wracają do pozycji wyjściowej. Jedynym mankamentem takiego rozwiązania jest głośno pracująca spacja, która po naciśnięciu zbyt mocno odskakuje. To z kolei powoduje jej drżenie na końcach i tym samym wydawanie dziwnego, "plastikowo-metalicznego" dźwięku.
Warty odnotowywania jest fakt, iż Reclusa, podobnie jak recenzowana wcześniej nowa G15 nie radzi sobie zbyt dobrze z jednoczesnymi wciśnięciami kilku klawiszy. Jej prawidłowa reakcja na takie działanie oscyluje w granicach 5-ciu sąsiadujących z sobą przycisków i 6-ciu oddalonych od siebie. Niestety jakichkolwiek próby zmuszenia recenzowanej klawiatury do zwiększenia tego limitu kończyły się jej sporą zadyszką i znacznym ograniczeniem ilości prawidłowo rozpoznawanych klawiszy.
Na koniec muszę zwrócić Waszą uwagę na dość specyficzny system podświetlania klawiszy Reclusy, o którym pisałem już wcześniej. W założeniach inżynierów Razera i Microsoftu iluminacja przycisków miała polegać przede wszystkim na rozświetleniu znaku klawiszowego. Jednakże konstrukcja całości spowodowała, iż poblask podświetlenia wydostaje się spod klawisza rozświetlając przestrzenie między klawiszowe. Nie jest to tak widoczne, jeśli patrzymy na klawiaturę od góry, gdyż wówczas podświetlenie wszystkich jej głównych punktów jest równomierne, a całość nabiera niezwykle harmonijnego wyglądu. Trzeba jednak wskazać w tym miejscu na dużo słabiej oświetlone wszystkie klawisze funkcyjne oraz tyldę. Sytuacja diametralnie zmienia się w momencie, gdy pragniemy skorzystać z klawiatury w sposób jak najbardziej naturalny tj. siedząc na krześle i trzymając klawiaturę przed sobą. Wówczas to zmienia się nasz kąt patrzenia i w tym momencie podświetlenie znaków zostaje stłumione wyraźnie mocniejszym rozświetleniem przestrzeni między klawiszowych.
- Podsumowanie
W momencie pojawienia się Reclusy na rynku prawdziwą dla niej konkurencją stanowiło tylko kilka produktów. Na ich tle, dzięki swojemu ponadprzeciętnemu wykonaniu wypadała ona całkiem nieźle powoli zdobywając popularność. Aktualnie klawiatura stworzona ze współpracy Microsoftu i Razera musi walczyć z nowszymi od siebie produktami i niestety widać, że powoli walkę tą przegrywa.
Logitech po dwóch latach od premiery swojego flagowego produktu dla graczy - klawiatury G15 zdecydował się odświeżyć całą konstrukcje. I choć nie wyszło to jej zbytnio na dobre, to jednak istotnym jest fakt, że producent zauważył, że czas nie stoi w miejscu. Mam wielką nadzieje, że Microsoft znacznie szybciej zaproponuje nam coś nowego co pozwoli przejść Reclusie na zasłużoną emeryturę.
Nie zrozumcie mnie źle - Microsoft Reclusa to całkiem niezła klawiatura, ale brak jest jej czegoś co wyraźnie odróżniałby ją od innych, podobnych produktów na coraz to mocniej zatłoczonym rynku akcesoriów przeznaczonych dla graczy. Świetne wykonanie i charakterystyczne elementy, w które została wyposażona np. obrotowe pokrętła czy kilka klawiszy funkcyjnych z możliwością przypisania do nich stworzonych makr, zwracają na siebie uwagę, ale trudno powiedzieć, żeby znacząco przekładały się na jakość gry. Innymi słowy największą wadą opisywanej klawiatury jest mała efektywność korzystania z niej jako typowego produktu dla graczy. Same, świetne zresztą technologie Razera użyte podczas jej produkcji nie wystarczą, aby opisywaną klawiaturę można było faktycznie nazwać klawiaturą dla graczy. Reclusa sprawdza się bowiem bardziej jako produkt mieszany, dla mas, a nie dla tak specyficznej grupy odbiorców, do jakich próbuje uderzać. Dlatego też proponowałbym traktować pełną nazwę recenzowanego produktu (Microsoft Reclusa Gaming Keyboard) z dużym przymrużeniem oka. W przeciwnym wypadku jej końcowa ocena musiałaby być dużo niższa.