Kolekcja gier FPS: Return to Castle Wolfenstein

Witam w drugim odcinku z cyklu "Kolekcja gier". W stosunku do poprzedniej części, w której główną rolę grał Need For Speed Most Wanted tym razem czeka Was jeszcze odleglejsza podróż w czasie, ponieważ gra, którą teraz wziąłem pod lupę ujrzała światło dzienne w 2001 roku, a według wielu jest to produkcja, która wyznaczyła dalszy kierunek rozwoju first person shooterów. Do gry tej mam duży sentyment, ponieważ jest to jeden z pierwszych moich fps-ów i w ogóle początki mojego gamingu;). "Return to Castle Wolfenstein" to produkcja wielka, zapadająca w pamięć i na pewno warta uwagi nawet po tylu latach. Tak więc kończę ten krótki wstęp i zapraszam do lektury oraz do oglądania screenów i filmów.

(wszystkie zamieszczone w artykule screeny oraz filmy są mojego autorstwa)

Producent: GRAY MATTER

Wydawca: ACTIVISION

Engine: ID Tech 3 (ID Software)

-
-
-
-

Fabuła RTCW prezentuje się bardzo nieprawdopodobnie jak na grę wojenną, ale zaręczam, że jest to zrealizowane w naprawdę przemyślany sposób, a dodatkowe elementy fantastyki dzięki świetnie zbudowanej fabule przyjmują tutaj bardziej racjonalną, nienachalną formę, a wręcz składają się one na doskonały klimat całej gry. Żeby za dużo nie zdradzać, to tyle w kwestii fabuły.

-
-
-
-

W tym miejscu zapraszam do obejrzenia gameplaya z bawarskiej wioski:

-
-
-

Tym razem krótki materiał z bazy rakietowej:

-
-
-

Ostatnią odmianą jest zwykły trup, który atakuje nas po prostu łapami, jeśli jesteśmy w jego zasięgu lub też wysyła w naszym kierunku swego rodzaju mroczne dusze, które zabierają nam punkty zdrowia, jeśli mamy z nim kontakt wzrokowy. Generalnie wszystkie z wymenionych rodzajów mogą sprawiać spore problemy, jeśli występują w większej liczbie jednocześnie.

I jeszcze nagranie z katakumb dla lepszego zobrazowania rozgrywki:

-
-
-
-

Nie mogło oczywiście zabraknąć zwycięskiego starcia z jednym z bossów:

-
-
-

I jeszcze jeden gameplay z poziomu "Norwegia", tym razem dłuższy:

-
-

W ten sposób kończę to krótkie podsumowanie i tym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności zagrać w "Wolfa" gorąco polecam bliższe zapoznanie się z tą produkcją, gdyż naprawdę jest ona tego warta.

-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-

Dziękuję za zainteresowanie moim artykułem :)

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE