Azjaci zrobili pierwszy krok wprowadzając wirtualne rozgrywki, jako oficjalną dyscyplinę sportową na Asian Games 2022. Czy elektroniczne zmagania zobaczymy również na olimpiadzie? Komitet Olimpijski orzeka jasno: potrzeba międzynarodowej organizacji ds. e-sportu.
Taka postawa nie jest nowością. Od dawien dawna mówi się o potrzebie zunifikowania zasad rządzących e-sportowym światem. Są też inne problemy np. czy moralność gier e-sportowych jest zgodna z duchem olimpiady. „Aby IOC uznał e-sport za pełnoprawną dyscyplinę olimpijską, nie może on naruszać wartości olimpijskich” - takie oświadczenie wystosował Komitet Olimpijski, jasno określając przyszłość e-sportu na igrzyskach. Nie zobaczymy więc pewnie tych najpopularniejszych tytułów, jak Overwatch czy CS:GO.
Nie mniej, sam fakt, że IOC bierze pod uwagę obecność wirtualnych rozgrywek na Igrzyskach Olimpijskich napawa optymizmem. Zwłaszcza, że sprawę traktuje bardzo poważnie - jak informuje Reuters, IOC zwołał szczyt w Lozannie w Szwajcarii, aby spotkać się z federacjami e-sportowymi, komitetami krajowymi i przedstawicielami drużyn.
Wejście cybersportu do rozgrywek olimpijskich wniesie też swego rodzaju powiew świeżości. Igrzyska w ten sposób mają szansę zyskać zainteresowanie młodych widzów. Kwestią czasu jest więc powstanie pierwszej międzynarodowej organizacji, która będzie dla e-sportu krokiem milowym na drodze do stania się pełnoprawną dyscypliną sportową.