Wstęp
- Orientacyjna cena:
- iMac MA876 20'': ~4200 zł
- iMac MA878 24'': ~6400 zł
- komputery iMac możesz kupić w naszym benchmarkowym sklepie
Komputery Apple wciąż nie są w naszym kraju przesadnie popularne, co wynika z ich stosunkowo wysokich cen - za podobne pieniądze można kupić "zwykłego" peceta w wyraźnie lepszej konfiguracji. Z paroma wyjątkami - taka maszyna nie będzie miała świetnie zaprojektowanej apple'owskiej obudowy, nie będzie też można na niej legalnie uruchomić systemu operacyjnego Mac OS X. Wiele osób twierdzi, że Maki kupuje się dla systemu Mac OS X i spójnego wyglądu oprogramowania i sprzętu - coś w tym jest.
Prezentowane przeze mnie dzisiaj iMaki to konstrukcje "all-in-one". W jednej obudowie, wyglądającej jak trochę przerośnięty monitor, znajduje się nie tylko matryca, ale również cały komputer. Do tego dochodzi kilka dodatków w postaci wbudowanej kamery internetowej, mikrofonu, zestawu głośników stereo i karty WiFi. Robi wrażenie, czyż nie?
Po wyjęciu iMaca z pudła bardzo łatwo przygotować go do pracy. Wystarczy postawić komputer na biurku, podłączyć klawiaturę, myszkę i kabel od zasilania (zasilacz również jest zintegrowany z obudową). Prościej się już chyba nie da...
Zapraszam do testu dwóch iMaców - jednego, tańszego, z ekranem 20'' i procesorem Core 2 Duo 2 GHz oraz droższego 24'' z Core 2 Duo 2.4 GHz. Poza rozmiarami, z zewnątrz nie różnią się niczym.
| iMac MA876 20'' | iMac MA878 24'' | |
| Procesor: | Intel Core 2 Duo T7300 (Merom, Dual Core, 2,0 GHz, 4 MB L2) | Intel Mobile Core 2 Duo X7700 (Merom 65nm, Dual Core, 2,4 GHz, 4 MB L2) |
| Typ chipsetu: | Intel PM965 | Intel PM965 |
| Pamięć RAM: | 1 GB (2 sloty, 1 wolny) | 3 GB (2 sloty, 0 wolnych) |
| Rozmiary matrycy: | 20,1'' (1680x1050) | 24'' (1920x1200) |
| Grafika: | ATI Mobility Radeon HD 2400 XT | ATI Mobility Radeon HD 2600 XT |
| Dźwięk: | Realtek HD Audio | Realtek HD Audio |
| Karta sieciowa: | Marvell Yukon 88E8058 PCI-E 10/100/1000 MBps | Marvell Yukon 88E8058 PCI-E 10/100/1000 MBps |
| WiFi: | Broadcom 802.11n | Broadcom 802.11n |
| Bluetooth: | tak | tak |
| Wejścia / wyjścia: | 3 x USB, LAN, mini DVI, wejście mikrofonowe, wyjście słuchawkowe, FireWire 400, FireWire 800 | 3 x USB, LAN, mini DVI, wejście mikrofonowe, wyjście słuchawkowe, FireWire 400, FireWire 800 |
| Dysk twardy: | Seagate ST3250820AS Q (250 GB, 7200 rpm, 8 MB, SATA 150) | Western Digital WDC WD3200AAJS-40RYA0 (320 GB, 7200 rpm, 8 MB, SATA 150) |
| Napęd optyczny: | DVD-RW Matshita DVD-R UJ-85J | DVD-RW Matshita DVD-R UJ-85J |
| Oprogramowanie: | Mac OS X, iLife '08 | Mac OS X, iLife '08 |
| Wymiary: | Szerokość 485 mm, głębokość 189 mm, Wysokość 469 mm | Szerokość 569 mm, głębokość 207 mm, Wysokość 520 mm |
| Waga: | 9,1 kg | 11,5 kg |
- Design i ergonomia
Obudowa iMaca została wykonana z aluminium. Wykończenie jest bardzo wysokiej jakości, jak zresztą na Apple przystało. Ekran został ukryty za szklaną szybą i otoczony czarnym paskiem. Jedynie tylną część komputera zrobiono z tworzywa sztucznego. Jak widać na zdjęciach, całość prezentuje się naprawdę dobrze.
Konstrukcja komputera jest bardzo solidna. Nic tu nie skrzypi ani nie odstaje. Aluminium jest wysokiej jakości, gładkie, równie wytopione i przyjemne w dotyku. Po postawieniu na biurku komputer stoi dostojnie i bardzo stabilnie. Ekran odchyla się do przodu i do tyłu bardzo miękko i przyjemnie. Konstrukcja całości nie pozwala niestety na zwiększanie lub zmniejszanie wysokości, na której znajduje się ekran.
Płyty do napędu (nagrywarki CD/DVD) wkładamy z prawej strony komputera, nadrukiem do przodu. Na początku trudno jest trafić, raz nawet zdarzyło mi się, że zamiast w otworze napędu płyta znalazła się za komputerem i wypadła z rąk. Po włożeniu płytę trzeba wsunąć niemal do samego końca, aby napęd ją wciągnął. Aby z kolei wysunąć płytę należy skorzystać z klawiatury i przytrzymać przez chwilę klawisz Eject, znajdujący się na prawo od klawisza F12. Można też to zrobić programowo spod Mac OS X - wyrzucić ikonkę płyty z pulpitu do śmietnika. Płyta wysuwa się do 1/3, potem należy ją wyjąć, uważając aby nie pobrudzić jej od spodu.
Porty komputera znajdują się z tyłu. Apple stara się promować swój standard FireWire, z tyłu więc mamy aż dwa złącza tego rodzaju - FireWire 400 oraz 800. Trochę mało jest z kolei portów USB, w iMacu są "zaledwie" trzy. Co prawda po podłączeniu klawiatury zyskujemy dwa (klawiatura pełni rolę mini-huba), jednak po podłączeniu do niej myszki znowu zostają nam trzy porty USB - jak na komputer stacjonarny to trochę mało. Również na tylnej ścianie iMaca umieszczono w(y)łącznik.
Ciekawostką jest umieszczone z tyłu iMaca złącze mini DVI - pozwala ono na przyłączenie do komputera zewnętrznego monitora za pomocą cyfrowego wejścia. Ponieważ jednak większość monitorów wyposażona jest w "duże" złącze DVI, trzeba najpierw dokupić odpowiednią przejściówkę mini DVI-DVI. Nie ma jej niestety w zestawie, choć z drugiej strony to mała strata - raczej mało który użytkownik iMaca będzie chciał dołączać do niego oddzielny monitor.
Wbudowane w iMaca głośniki grają naprawdę przyzwoicie. O niebo lepiej od wszystkich głośników wbudowanych w monitory i lepiej od większości notebooków. A jeśli komuś mało, może dołączyć zewnętrzne - z tyłu iMaca mamy wejście i wyjście dźwiękowe (analogowe i optyczne w jednym).
Ciekawym pomysłem jest zintegrowanie w obudowie komputera kamery internetowej (zwanej przez producenta iSight) oraz mikrofonu (można też podłączyć zewnętrzny). Kamera rejestruje obraz w 640x480 i w tej rozdzielczości jest zdolna do nagrywania 25 klatek na sekundę. Jak na wbudowaną kamerę zintegrowaną w komputerze, jest naprawdę niezła - ma bardzo ostry obraz. Oczywiście nie ma przeszkód, aby korzystać z niej do wideokonferencji w takich programach, jak np. Skype - zadziała zarówno w Mac OS X, jak i pod Windows - Apple dołączył odpowiednie sterowniki również do systemu Microsoftu.
Łatwo przyzwyczaić się do tego, że iMaca się zazwyczaj nie wyłącza, tylko wprowadza w stan uśpienia. Dzięki temu powrót do pracy np. po wciśnięciu spacji zajmuje niecałą sekundę.
Czy iMac podczas pracy bardzo hałasuje? Cóż, wentylatory chłodzące działają przez zdecydowaną większość czasu naprawdę cicho. Największym źródłem hałasu staje się więc dysk twardy. Zauważyłem przy tym, że dysk WD w iMacu 24'' jest znacząco cichszy od "twardziela" Seagate w testowanym iMacu 20''. Jednak nawet w tym drugim przypadku nie można mówić o hałasie, co najwyżej o lekkim bzyczeniu.
Ciepłe powietrze z wnętrza maszyny wywiewane jest z poziomego otworu wentylacyjnego umieszczonego pod górną krawędzią z tyłu iMaca. Po dłuższej pracy komputer nagrzewa się u góry w lewej części - nie jest gorący, co najwyżej mocno ciepły. Ciepło przenosi się częściowo na górną ramkę komputera. Reszta obudowy pozostaje chłodna.
Klawiatura, mysz i pilot
Do komputera Apple dołączył również klawiaturę, myszkę i pilota, podobnie zresztą jak w przypadku pozostałych Macintoshy z wyjątkiem budżetowego Maca Mini.
Wraz z nową aluminiową serią iMaców debiutuje nowa płaska klawiatura, również wykonana z aluminium. Jest ona bardzo przyjemna w obsłudze i pod względem konstrukcji bardzo przypomina tę zastosowaną w MacBookach (nie Pro). Ma gładkie, niezwykle przyjemne w dotyku klawisze z tworzywa sztucznego, które wciskają się miękko, z niewielkim, notebookowym klikiem. Całość jest dość ciężka, dzięki czemu stabilnie leży na biurku. Do tego jej wykonanie jest naprawdę wysokiej klasy.
Interesujący rozwiązano sposób włączania Caps Locka - trzeba przytrzymać go na dłuższą chwilę (kilka dziesiątych sekundy), aby się włączył - ot takie zabezpieczenie przed przypadkowym naciśnięciem. Caps Lock podświetlany jest bardzo ładną diodą o kolorze limonkowym. Układ klawiatury trochę różni się od pecetowego, głównie tym, że klawisze Alt i Windows (tutaj: cmd) są zamienione miejscami.
Wszystkie inne klawisze są (i nawet działają pod Windows), tyle że zostały oznaczone inaczej, niż na klawiaturach pecetowych. Na przykład pod systemem Microsoftu klawisz Print Screen jest pod F14, a Windows pod cmd.
Nad Delete znajduje się klawisz Fn, po którego wciśnięciu górne klawisze działają jak F1, F2, itp. Bez wciskania Fn górny rząd klawiszy realizuje funkcje specjalne, np. reguluje podświetlenie ekranu, głośność, czy wysuwa płytę z napędu optycznego - również pod Windows.
Klawiatura dysponuje dwoma portami USB po obu bokach. Są one w stanie obsłużyć jedynie urządzenia o niewielkiej mocy, na szczęście są zgodne ze standardem USB 2.0, a nie 1.1, jak w poprzedniej wersji apple'owskiej klawiatury (dołączanej na przykład do "białych" iMaców z ekranem LCD).
Podsumowując - klawiatura jest bardzo przyjemna, choć z racji zamienionych miejscami klawiszy Alt i Cmd trzeba trochę zmienić przyzwyczajenia podczas wprowadzania polskich liter (prawy Alt pod Windows, jeden z dwóch Altów pod Mac OS X). Inną opcją jest pozostanie przy starych przyzwyczajeniach, zainstalowanie DoubleCommand pod Mac OS X lub jednego z programów do zmiany układu klawiatury pod Windows i przemapowanie klawiszy.
Przejdźmy teraz do jabłuszkowego gryzonia. W zestawie z iMakiem otrzymujemy Apple Mighty Mouse. To niezwykła, biała myszka wyposażona w jeden przycisk (wciskając go, wciskamy w praktyce całą górną część obudowy myszki), ale ze specjalnymi strefami dotykowymi. Trzymając palec na lewej części myszy i wciskając przycisk, otrzymujemy wciśnięcie wirtualnego lewego przycisku myszy, trzymając palec na prawej części - prawy - nastomiast na kulce - środkowy. Niestety, ma to pewną wadę - aby wcisnąć prawy przycisk Mighty Mouse trzeba obowiązkowo zdjąć palec z lewej części myszy, położyć go na prawej - dopiero wtedy mysz poprawnie zinterpretuje naciśnięcie przycisku.
Kulka również jest niestandardowa. Mighty Mouse zamiast zwykłej, obracanej w pionie rolki, dysponuje kulką, którą można obracać w dowolnym kierunku. Obracaniu kulki towarzyszy dźwięk podobny jak w przypadku prawdziwej rolki, z tym że tutaj jest on wydawany częściowo przez mechanizm myszki, a częściowo przez ukryty w gryzoniu głośnik (!). Kulka przydaje się do szybszego przeglądania arkusza kalkulacyjnego, czy przesuwania stron WWW w poziomie, choć stanowi raczej przerost formy nad treścią - jest niewielka, w małym stopniu wystaje ponad myszkę i generalnie korzysta się z niej mniej wygodne niż ze standardowej rolki.
Myszka jest mocno wymagająca, jeśli chodzi do rodzaju powierzchni. Na mojej standardowej szmacianej podkładce firmy Fellowees układ optyczny sprawował się dobrze, ale konstrukcja obudowy powodowała, że podczas przesuwania Mighty Mouse stawiała zbyt duży opór. Na matowym biurku z przesuwaniem nie było problemów, natomiast wskaźnik myszy potrafił od czasu do czasu się pogubić. Prawdziwy problem ze sprawnością układu optycznego pojawiał się na odblaskowej powierzchni, na której Mighty Mouse notorycznie się gubiła. Do tego dochodzi problem akceleracji wstecznej, na szczęście nie olbrzymiej, ale wyraźnie widocznej podczas szybkich ruchów myszą.
Konkluzja jest prosta - sensor optyczny zastosowany w Mighty Mouse jest jednym z najmniej dopracowanych elementów całości - wypada znacznie gorzej niż w większości myszek kosztujących kilkanaście złotych. Na szczęście do Maca bez problemu można podłączyć inną, bardziej klasyczną myszkę USB. Z drugiej strony, na upartego można się do apple'owskiej myszki przyzwyczaić, trzeba jednak poświęcić na to sporo czasu i cierpliwości.
Pudło z komputerem iMac kryje w swoich czeluściach jeszcze jedną niespodziankę - pilota Apple Remote. Z wyglądu przypomina on pierwszą generację plastikowych odtwarzaczy iPod Shuffle. Za pomocą Apple Remote łatwo wejdziemy do Front Row (programu a'la Media Center, służącego do odtwarzania filmów, muzyki, czy przegladania dźwięku - tylko pod Mac OS X), zmienimy głośność, czy przejdziemy do kolejnej piosenki w odtwarzaczu (ta funkcja działa również pod Windows). To bardzo wygodne, móc położyć się na kanapie i za pomocą pilota przeglądać zdjęcia i zmieniać utwory muzyczne. Tym bardziej, że Apple Remote jest poręczny i przyjemny w obsłudze.
W zestawie znajdziemy jeszcze naturalnie płytę z systemem Mac OS X, instrukcję obsługi komputera (u nas była po angielsku), dwie białe nalepki Apple (niektórzy naklejają je sobie na samochody, co od czasu do czasu można zobaczyć na polskich ulicach) oraz bardzo przyjemną szmatkę do czyszczenia ekranu - miła w dotyku, z logiem jabłuszka, znakomicie usuwa kurz i zabrudzenia z ekranu iMaca.
Ekran
Oba komputery dysponują odblaskowym ekranem, który jednak wykonany jest ze szkła, a nie tworzywa sztucznego, jak w większości monitorów i notebooków. Dzięki temu jego powierzchnia jest wyjątkowo gładka.
W 20'' modelu iMaca zastosowano matrycę TN, natomiast w 24'' lepszą S-IPS. Obie mają drobne problemy z równomienością podświetlenia, co biorąc pod uwagę cenę komputera oraz prestiż producenta, trochę psuje ogólne pozytywne wrażenia.
Równomierność podświetlenia ekranu TN w iMacu 20''
Równomierność podświetlenia ekranu S-IPS w iMacu 24''
Regulacja ekranu odbywa się przy pomocy klawiatury lub odpowiedniego ekranu Preferencji Systemowych. Podczas zmiany jasności na ekranie pojawia się specyficzne OSD (wyświetlane nie przez elektronikę matrycy, lecz przez system operacyjny) - działa ono zarówno pod Mac OS X, jak i Windows.
Po kilku minutach pracy wyraźnie widać różnice pomiędzy matrycami. S-IPS w 24'' iMacu wyświetla lepszy, bardziej klarowny obraz, lepiej nasycone kolory, ma też znacznie lepsze kąty widzenia. Z kolei TN w modelu 20'' oferuje takie sobie kąty widzenia i nieco lepszy czas reakcji, przez co ruchome obiekty pozostawiają na ekranie mniejsze smugi.
Krzywa kolorów zmierzona kolorymetrem na iMacu 20'' (TN) przy jasności ~143 cd/m2
Krzywa kolorów zmierzona kolorymetrem na iMacu 20'' (TN) przy maksymalnej jasności
Testy kolorymetrem potwierdzają to, co widać od razu po włączeniu obu iMaców. Jak widać, matryca TN w 20'' nie odwzorowuje barw idealnie. Za to S-IPS w 24'' iMacach nie ma czego za bardzo pod tym względem zarzucić - kolory są naprawdę dobre.
Co ciekawe, na iMacu 24'' nie udało się uzyskać optymalnej jasności 140 cd/m2 - po ustawieniu minimalnej jasności w preferencjach systemu uzyskałem 189 cd/m2.
Krzywa kolorów zmierzona kolorymetrem na iMacu 24'' (S-IPS) przy minimalnej jasności - 189 cd/m2
Krzywa kolorów zmierzona kolorymetrem na iMacu 24'' (S-IPS) przy maksymalnej jasności
Jeśli chodzi o jasność maksymalną, iMac 24'' wyprzedza swojego młodszego brata, ale nieznacznie - oba wyniki: 372 cd/m2 (24'') i 341 cd/m2 (20'') są naprawdę dobre.
System operacyjny Mac OS X
Do iMaca, tak samo, jak do wszystkich komputerów Apple, dodawany jest system operacyjny Mac OS X. Jak wygląda, możecie zobaczyć na załączonych screenach. To drugi najpopularniejszy na świecie po Windows system desktopowy, mający już prawie 5% rynku. Z punktu widzenia architektury jego kernel oparty jest na przygotowanej przez Apple hybrydzie FreeBSD oraz jądra Mach - całość nosi nazwę Darwin i jest rozwijany jako wolne oprogramowanie. Samego Darwina można ściągnąć za darmo ze stron Apple i uruchomić na zwykłym PC, taki system będzie jednak pozbawiony Cocoa oraz Aqua, czyli eleganckiego interfejsu użytkownika, z którego słynie Mac OS X i bardziej będzie przypominał Linuxa (można pod nim uruchomić np. środowisko GNOME, czy KDE). Tym niemniej, zarówno Darwin, jak i Mac OS X korzystają z tej samej podstawy systemowej.
iMaki testowałem zarówno z Mac OS X 10.4 (Tiger), jak i 10.5 (Leopard). Ogólne wrażenia są takie - Leopard trochę dłużej się ładuje, działa trochę sprawniej i znacząco szybciej się od poprzednika się wyłącza. Z wersją 10.5 było trochę problemów ze stabilnością, teraz po aktualizacji do 10.5.2 niemal już one nie występują. Trzeba jedynie pamiętać, aby zaktualizować niektóre posiadane starsze programy.
Poniżej prezentuję najważniejsze programy, wchodzące w skład Mac OS X (screeny pochodzą z wersji 10.5).
Pulpit systemu Mac OS X
Expose - czyli wszystkie otwarte okna obok siebie po wciśnięciu F3
Odpowiednik menu Start, Programy, czyli lista dołączonych i zainstalowanych programów
Tryb Cover Flow z iTunes można wykorzystywać bezpośrednio w Finderze Mac OS X 10.5
Dashboard, czyli ekran z drobnymi programikami, odpowiednik windowsowego Paska bocznego z Gadżetami
Photo Booth pozwala na wiele zabaw z efektami specjalnymi i zintegrowaną w iMacu kamerą
Preferencje systemowe, czyli MacOS-owy Panel Sterowania
Aby zmienić język komunikatów nie trzeba reinstalować systemu - wystarczy zmienić jedno ustawienie
Lista uruchomionych programów
Leopard jako pierwszy system z serii Mac OS X dostarczany jest od razu z językiem polskim wśród języków do wyboru. Jakość spolszczenia jest bardzo dobra, niektóre programy pozostają po angielsku, ale są to wyjątki - naprawdę nie jest źle, a odpada konieczność stosowania dodatkowego oprogramowania Polonizator, które powodowało liczne problemy ze stabilnością oraz z aktualizacjami systemu.
Póki co, nie wszystko zostało przetłumaczone na język polski
Do iMaca dołączany jest też pakiet iLife '08, składający się z iPhoto (do zgrywania, przeglądania i prostej obróbki zdjęć), iMovie (do zgrywania, edycji i nagrywania filmów), GarageBand (do łatwego tworzenia i miksowania dźwięków oraz utworów muzycznych) oraz iWeb (po zakupieniu odpowiedniego abonamentu umożliwia wygodne i niewymagające wiedzy tworzenie interaktywnych stron WWW w specjalnych serwisie internetowym Apple).
Wchodzący w skład iLife program GarageBand, służący min. do tworzenia muzyki
Windows na Macu? Dlaczego nie!
iMac to jednak nie tylko Mac OS X. O ile na jabłuszkach z PowerPC o Windows można było tylko pomarzyć, o tyle we współczesnych intelowych Macintoshach nie ma już z tym problemu. Na iMacu można zainstalować również inne systemy operacyjne, w tym Windows XP, czy Vistę. Do Mac OS X 10.5 dołączony jest nawet specjalny program Boot Camp, który pozwala na zmianę rozmiaru partycji systemowej Mac OS X tak, aby zrobić miejsce dla partycji Windows. Kolejnym krokiem na drodze do uruchomienia systemu Microsoftu jest uruchomienie instalatora systemu Windows z płyty. Na koniec trzeba jeszcze doinstalować przeznaczone specjalnie dla iMaca sterowniki - te znajdują się już na płycie z Leopardem, wystarczy włożyć ją z poziomu systemu Windows, a uruchomi się instalator.
Mając dwa systemy operacyjne na jednym iMacu możemy przełączać się między nimi za pomocą specjalnego okna w Preferencjach Mac OS X (lub Panelu Sterowania Windows).
Można też przytrzymać klawisz Alt po włączeniu (lub wyzerowaniu) komputera - zostaniemy wówczas zapytani, który system ma zostać uruchomiony (wyboru możemy dokonać w estetycznym menu za pomocą klawiatury lub myszki).
Trzeba powiedzieć, że Apple się postarał i wsparcie systemu Windows jest naprawdę dobre. Działają nawet klawisze specjalne na klawiaturze - można regulować z niej poziom podświetlenia monitora, czy natężenie głośności, a na ekranie pojawią się nawet odpowiednie ikonki, wyglądające identycznie, jak w Mac OS X. Działa również Apple Remote, przy którego pomocy możemy zmieniać głośność, pauzować, czy przeskakiwać pomiędzy utworami z playlisty w Windows Media Player.
Pewną wadą korzystania z Windows było większe nagrzewanie się komputeraniż pod Mac OS X. Na szczęście nie w takim stopniu, jak to było rok temu przy okazji recenzji MacBooka Pro - pod kontrolą systemu operacyjnego Microsoftu był on naprawdę bardzo gorący. iMac jest "zaledwie" mocno ciepły w swoim najcieplejszym miejscu - na tylnej ściance w prawym górnym rogu.
Muszę też przyczepić się do sterowników karty dźwiękowej pod Windows. Dźwięk niby działa, ale jakoś dziwnie. Przez wiele minut nie ma z nim problemu, a potem zaczyna lekko brzęczeć, czy szumieć. Do tego o ile pod Mac OS X podczas odtwarzania muzyki słychać bardzo dobrze dobrane basy i soprany, o tyle pod Windows dźwięk jest wyraźnie bardziej przytłumiony.
Podobnie ma się sprawa wbudowanego mikrofonu - pod Mac OS X działa świetnie, zbierając dźwięk nawet z daleka, natomiast w Windows nagrywa na poziomie plastikowego mikrofoniku za 5 złotych.
Ciekawostka dla wielbicieli szybkiego bootowania systemu: na iMacu 20'' od naciśnięcia włącznika na obudowie iMaca do uzyskania gotowego do pracy pulpitu Mac OS Leopard, minęło 30 sekund. Z kolei na uruchomienie Windows XP trzeba było poczekać 42 sekundy.
Widać wyraźnie, że Apple ręcznie optymalizowało system operacyjny Mac OS X, aby wycisnąć ze swojego sprzętu jak najwięcej. Ot, taki urok maszyny, w której software i hardware pochodzą od tego samego producenta.
- Wydajność
Próbowałem zrobić kilka testów pod Windows, ale nic z tego. PCMark05, 3DMark05 i 3DMark06 wszystkie zawieszały się na ekranie z logo. W związku z tym wykonałem pakiet testów przy pomocy programu XBench 1.3 pod Mac OS X, aby przekonać się jakie są różnice w wydajności tych iMaców pod Mac OS X, który będzie dla większości użytkowników jedynym lub najczęściej wykorzystywanym systemem. XBench to najpopularniejszy jabłuszkowy program do testowania wydajności systemu.
XBench 1.3 na iMacu 20'', C2D T7300, Radeon HD 2400 XT, 1 GB RAM
XBench 1.3 na iMacu 24'', C2D X7700, Radeon HD 2600 Pro, 3 GB RAM
Według XBencha, różnice pomiędzy wydajnością obu iMaców nie są duże - w teście łącznym droższy i szybszy iMac 24'' z procesorem Core 2 Duo X7700 (2.4 GHz), Radeonem HD 2600 Pro i 3 GB RAM okazał się 30% wolniejszy od iMac 20'' z Core 2 Duo T7300 (2 GHz) z Radeonem HD 2400 XT i 1 GB RAM. Trzeba też wziąć pod uwagę, że iMac 24'' działał w rozdzielczości 1920x1200, a iMac 20'' w 1650x1080, co rzutowało na wyniki Quartz Graphics Test, OpenGL Graphics Test i User Interface Test. Z drugiej strony, nie było szczególnego sensu testować obu komputerów w tej samej rozdzielczości - i tak pracować będziemy w natywnej rozdzielczości każdej z maszyn.
Pod maską
Komputer, podobnie jak inne intelowe Macintoshe, nie dysponuje standardowym BIOS-em, znanym ze "zwykłych" pecetów. Zastosowano tutaj EFI, czyli Extensible Firmware Interface, nowocześniejsze rozwiązanie, wspierające między innymi łatwe wykorzystanie trybu graficznego, możliwość ładowania sterowników do dodatkowych urządzeń, czy rozszerzony dostęp do danych zapisanych na dysku twardym zanim jeszcze uruchomiony zostanie system operacyjny. Apple jest jednym z pierwszych producentów wprowadzających EFI w PC, ale za kilka lat prawdopodobnie wszyscy będą korzystać z tego interfejsu.
W testowanym przeze mnie 20'' iMacu znajdował się procesor Core 2 Duo, taktowany zegarem 2 GHz. Jeśli chodzi o kartę graficzną, w 20'' umieszczono ATI Mobility Radeon 2400 XT, natomiast w modelu 24'' Radeona 2600 Pro. Zastosowany dysk twardy to 250 GB Seagate ST3250820AS w 20'' i 320 GB WDC WD3200AAJS w 24''. Jak już wspomniałem, ten drugi był wyraźnie cichszy, zarówno w idle, jak i podczas odczytywania i zapisu danych. Oba komputery wyposażone są w firmowo wbudowaną nagrywarkę DVD-RW (Apple nazywa ją napędem SuperDrive). Jest cicha, działa przyjemnie i bezproblemowo, choć po dłuższej pracy płyty potrafią się nieco nagrzać.
Jeżeli chodzi o temperaturę obudowy, to 24-calowy iMac grzeje się nieco bardziej (w lewym górnym rogu), za to pracuje ciszej. Mniej też drży - po pierwsze, dzięki dyskowi twardemu, po drugie w związku z tym, że wibracje przenoszą się na większą obudowę komputera. Co najważniejsze - jest wyraźnie cichszy od iMaca 20'', co jest zasługą zastosowania cichszego dysku twardego.
Pamięci w iMacu instalowane są pod klapką znajdującą się w dolnej listwie obudowy. Aby się do nich dostać wystarczy odkręcić jedną śrubkę (jest to jedyna śrubka widoczna na obudowie). Są schowane we wnęce, z której wysuwa się je ciągnąc za specjalną tasiemkę. Apple zastosował tu standardowe moduły SO-DIMM DDR2-667. W iMacu 20'' mieliśmy zamontowany 1 GB pamięci, natomiast w modelu 24'' aż 3 GB. Rozszerzenie pamięci na własną rękę nie stanowi problemu - nie trzeba ich kupować w sklepie Apple, większość standardowych modułów SO-DIMM również będzie działać.
- Podsumowanie
Dla kogo przeznaczone są komputery iMac? Moim zdaniem dla dwóch grup docelowych. Po pierwsze, dla ludzi, dla których dobry styl jest ważną częścią życia i mimo dość wysokiej ceny chcą mieć ładnie wyglądający, oryginalny komputer, który zajmuje niewiele miejsca na biurku. Po drugie, dla osób, które są zmęczone lub znudzone systemem Windows i pragną spróbować czegoś innego - niekoniecznie z konieczności, ale choćby z ciekawości, dla odmiany.
A kto nie będzie zawodolony z opisywanych komputerów Apple? Przede wszystkim osoby, które planują używać głównie systemu Windows - tutaj lepiej wybrać tańszego i szybszego, "zwykłego" peceta; a także gracze - zintegrowane w iMacach karty graficzne są odpowiednio szybkie, aby sprostać wymaganiom interfejsu systemu operacyjnego Mac OS X, ale ich wydajność jest nieco zbyt niska, aby sobie solidnie pograć w nowe tytuły.
Podsumowując, iMac to solidny, wyjątkowy i bardzo elegancki komputer - ale nie dla każdego.