Komputer czytający w naszych myślach

Human Brain, czyli Ludzki Mózg, to projekt badawczy, dzięki któremu pewnego dnia komputery będą mogły czytać w umysłach. Pozwoli to użytkownikom kontrolować komputery, roboty lub inne urządzenia wyłącznie za pomocą myśli.

Karol Żebruń

W latach 80 ubiegłego wieku nakręcono film s-f zatytułowany Brainstrorm (Burza mózgów). Bohaterowie tej historii pracowali nad urządzeniem, które miało umożliwić rejestrowanie ludzkich emocji, a potem przesyłać je z powrotem do mózgu innej osoby. Projekt Human Brain nie jest prawdopodobnie aż tak ambitny, jednak koncepcyjny model urządzenia stanowiącego interfejs między ludzkim mózgiem a komputerem przywodzi na myśl własnie ten film.

Badania nad technologią uczenia się maszyn, która umożliwi dekodowanie danych napływających bezpośrednio z ludzkiego mózgu, prowadzone są przez inżynierów firmy Intel i naukowców z uniwersytetu Carnegie Mellon. Prototypowe rozwiązanie zaprezentowane zostało na tegorocznej konferencji IDF 2010 przez  Justina Rattnera, wiceprezesa firmy Intel i dyrektora Intel Labs.

Image

W ramach projektu Human Brain Intel dąży do tego, aby pewnego dnia ludzie mogli używać myśli do bezpośrednich interakcji z komputerami i urządzeniami mobilnymi. Urządzenie do odczytywania myśli bazuje na kilku znanych nam technikach pomiaru aktywności naszego mózgu - EEG (elektroencefalografia), fMRI (funkcjonalny magnetyczny rezonans jądrowy) i magnetoencefalografii.

Tworzone są mapy aktywności naszego mózgu podczas myślenia o danych rzeczach. Zależnie od wypowiadanego słowa rejestrowana jest aktywność różnych fragmentów kory mózgowej - komputer analizuje te dane i porównuje z wzorcami, co pozwala mu określić o czym konkretnie w danej chwili myślimy. Na przykład, gdy myślimy o jedzeniu, aktywują się fragmenty mózgu odpowiedzialne za odczuwanie głodu. Gdy myślimy o czynnościach manualnych, reagują części mózgu odpowiedzialne za aktywność manualną.

Choć Intel chwali się prototypem, trzeba pamiętać, że jest on jeszcze daleki od doskonałości. Rozpoznaje jedynie rzeczowniki i jak na razie ma ograniczony zasób rozpoznawanego słownictwa. Aby móc poznać słowo, o którym aktualnie myślimy, konieczny jest pomiar 20000 punktów w mózgu. Celem prac prowadzonych przez Intel i Carnegie Mellon jest również zminiaturyzowanie urządzenia dokonującego pomiarów aktywności mózgu do postaci, którą będziemy mogli używać tak jak zwykłej czapki. Bez konieczności stosowania żadnych implantów podskórnych.

Intel przewiduje, że w najlepszym przypadku technologię uda się wdrożyć już w roku 2020. Takie założenie wydaje się bardzo optymistyczne i prawdę mówiąc, aż trudno uwierzyć, że da się wszystko zrealizować w tak krótkim czasie. Ale za 10 lat świat technologii komputerowych będzie wyglądać z pewnością inaczej.

Źródło: Intel

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ