- Dysk StoreJet 35 T 1TB
- Kabel USB o dł. 90 cm
- Zasilacz z kablem o dł. 150 cm
- Instrukcję Quick Start (w języku Angielskim)
- 3 kg makulatury
Pudełko - estetyczne ale duże
Reklamy...
Sezamie otwórz się...
Cała zawartość pudełka
Wspomniana makulatura
Zasilacz z możliwością wymiany wtyczki
Oprogramowanie
Do dysku dołączono kilka, podstawowych plików/programów. W Folderze "Manual" mamy oczywiście instrukcję obsługi oprogramowania oraz sprzętu w odpowiednio 13 oraz 11 językach, jednak niestety brak na liście języka polskiego.
Przechodzimy do kolejnego folderu gdzie mamy program StoreJetFormatter służący do formatowania nowo podłączonego dysku. Jednak zbyt wiele wymagać od tego programu nie możemy. Mamy dwa rodzaje systemu plików do wyboru - NTFS oraz FAT32. Dodatkowo mamy opcję szybkiego formatowania oraz możemy nadać nazwę nowo sformatowanemu dyskowi.
StoreJetFormatter
Nie czekając idziemy dalej - Folder z programem "Turbo HDD USB". Także dość prosty, a nawet bardzo prosty program, lecz wiele wnoszący do wydajności dysku. Umożliwia on włączeni opcji TURBO przynoszący dodatkową wydajność.
Turbo HDD USB
Na koniec otwieram ostatni folder a tam... pustki. Store Jet elite byłem zmuszony ściągnąć z internetu, co jednak miało swoją zaletę-program był w języku polskim. Zadaniem tego dodatku jest synchronizacja danych z komputera z danymi na dysku. Program daje nam naprawdę duże możliwości zabezpieczenia danych. Możemy ustalić synchronizację z:
- Outlookiem
- Internet Exlplorerem
- Mozillą
- Moimi dokumentami
- i z każdym dowolnym plikiem/folderem
Całą synchronizacja polega na odpowiednim ustawieniu oprogramowania, zaznaczeniu co chcemy zsynchronizować, zaś w późniejszym czasie, gdy chcemy przechować dane - klikamy wyłącznie na przycisk na obudowie. Wskazane foldery pliki oraz ustawienia zostaną zapisane.
Dodatkowo mamy możliwość zabezpieczenia danych przed kradzieżą. Nie tylko w sposób mechaniczny poprzez złącze na obudowie, ale też i hasłowo :)
Store Jet elite
Okno ukazane podczas synchronizacji danych
Wygląd i Budowa
Obudowa wykonana jest z taniego plastiku. Nie zauważyłem żadnych luzów w obudowie, jednak mimo tego cała obudowa sprawia wrażenie bardzo delikatnej. Na górze oraz na dole producent umieścił dziurki, aby polepszyć wentylację. Od przodu widoczny jest wyłącznie przycisk BackUp-u danych. Dalej idąc - z tyłu widzimy (zaczynając od góry) kolejne dziurki wentylacyjne, zabezpieczenie przed kradzieżą, port min-USB oraz złącze zasilania. Bez zarzutu sprawiają się za to gumowe nóżki podtrzymujące dysk. Zarówno na kamieniu (Granit - wypolerowany :) jak i drewnie dysk trudno przesunąć nie podnosząc go. Jeżeli chodzi o pracę dysku jest ona chwilami trudna do zniesienia. Momentami cały dysk wibruje. Co dziwne - trzymanie za obudowę nic nie pomagało. Widocznie dysk został źle zamontowany lub nie do końca dobrze skonstruowany.
Jeden z identycznych boków
Przycisk back-up-u danych
Przód dysku
Tył dysku
Podstawa
Góra
Testy
Wszystkie testy jakie przeprowadziłem dają podobny wynik co jest spowodowane ograniczeniami portu USB 2.0. Jednak należy zwrócić uwagę na tryb TURBO. Analizując wykresy można śmiało stwierdzić, iż nie korzystanie z tej funkcji było by głupstwem. Średnio 10 do 40 % pliki są szybciej zapisywane i odczytywane. Co ma potwierdzenie w testach na kopiowanie danych (wykres na samym dole). Mimo tego nadchodzi czas na USB 3.0. Na rynku są już Pendrive'y mogące czytać z prędkością 30 MB/s co jest podobnym wynikiem, a od dysku wymaga się znacznie więcej. Niestety nie mogłem otworzyć dysku (plomba...) by sprawdzić dysk na zwykłym złączu SATA.
ATTO Disk Benchmark
Tryb Normal
Tryb Turbo
Crystal Disk Mark
Tryb Normal
Tryb Turbo
HD Tach - 8 MB
Tryb Normal
Tryb Turbo
HD Tach - 32 MB
Tryb Normal
Tryb Turbo
HD Tune - File Benchmark
Tryb Normal
Tryb Turbo
HD Tune - Odczyt
Tryb Normal
Tryb Turbo
HD Tune - Random Access
Tryb Normal
Tryb Turbo
Oszczędzanie energii
Firma reklamuje urządzenie jako bardzo oszczędne. Jednak tylko połowicznie jest to prawda. Podczas pracy urządzenia nie zauważyłem żadnej różnicy. Pobiera prąd tak jak wszystkie dyski 3.5 calowe. Jednak to co cechuje dysk 35T to automatycznie wyłączanie dysku oraz przejście w stan uśpienia. Pierwsza z wymienionych czynności jest często spotykana jednak nie ma tej funkcji w 100 % dysków zewnętrznych. Inaczej sprawa wygląda w 2 wymienionej funkcji. Dysk po 10 minuta nieużytkowania automatycznie przechodzi w stan uśpienia. Nie pobiera przy tym żadnej energii, oraz nie pracuje - czyli mamy ciszę. Po przejściu an przeglądanie plików dysku, zapala on się w ciągu 2-3 sekund.
Podsumowanie
Dysk ma swoje wady oraz zalety. Dużym plusem jest funkcja TURBO oraz trym oszczędzania energii, które w widoczny sposób wnoszą coś do nas. Największymi wadami to konieczność podłączenia do zewnętrznego zasilania oraz ograniczenie spowodowane portem USB 2.0. Innym, jednak nie potwierdzonym minusem wg. mnie jest jakość obudowy. Mimo iż nie zauważyłem żadnych luzów (zawiasów) to jednak obudowa momentami trzeszczy, skrzypi jak złapie się ją w ręce. Podczas pracy także nie jest wystarczająco ciężka by uchronić przed wibracjami, które czuć nawet podczas niewielkich obrotów. Dysk oceniam na 4-.Jeżeli miał bym kupić nowy dysk to jednak bym albo dołożył, albo poczekał na USB 3.0 ze swoim zasilaniem oraz dobrym transferem. Jeżeli jednak nie możemy czekać lub też nie mamy wystarczającej ilości pkt na benchmarku - zaopatrzmy się w dysk ze złączem SATA. Mimo niezłej oceny końcowej oraz niewysokiej ceny uważam iż są lepsze propozycje na rynku.
Porównanie USB 2.0 z USB 3.0 - benchmark.pl
Test dysku iOmega - benchmark.pl