Dane monitorów. Wygląd i wykonanie.
| iiyama E2201W | LG L225WT | |
| Typ matrycy: | 22" TN (plamka 0.282 mm) | 22" TN (plamka 0.282 mm) |
| Powłoka ekranu: | matowa | matowa |
| Rozdzielczość: | 1680 x 1050 | 1680 x 1050 |
| Czas reakcji: | 2 ms (realny: ~12-14 ms) | 2 ms (realny: ~12-14 ms) |
| Jasność kontrast: | 300 cd/m2, 1000:1 | 300 cd/m2, 3000:1 |
| Paleta barw: | 16.7 mln | ? |
| Kąty widzenia (poz/pion): | 170°/160° (realne: 130°/125°) | 170°/170° (realne: 135°/130°) |
| Wejścia/wyjścia: | D-Sub, DVI | D-Sub, DVI |
| Wyposażenie: | Drukowana instrukcja; kable: audio, zasilający, D-Sub | Broszura, kable: zasilający, D-Sub, DVI, instrukcja, CD |
| Oprogramowanie: | Profil ICM (w Internecie), Display Tune (w Internecie) | Instrukcja w PDF, profil ICM, ForteManager |
| Dodatki: | Obsługa Kensington | F-Engine, obsługa Kensington |
| Wymiary (ekranu) waga (całości): | 50,7 cm x 33,9 cm x 7,0 cm 5.8 kg | 50,2 cm x 33,8 cm x 6,0 cm 5.8 kg |
| ergonomia | ||
| Regulowana wysokość: | NIE | NIE |
| Regulacja nachylenia: | 5° przód, 20° tył | 5° przód, 20° tył |
| Pivot: | NIE | NIE |
| Obrót w poziomie: | NIE | TAK |
| Możliwość zawieszenia: | TAK | TAK |
| Zasilacz: | wbudowany | wbudowany |
| Szerokość ramki: (cm) | boki: 1,5, góra: 2,1, dół: 2,1 | boki: 1,4, góra: 1,5, dół: 2,5 |
| Spełniane normy: | ISO 13406-2, TCO-03 | ISO 13406-2, TCO-03 |
| Gwarancja: | 36 miesięcy | 36 miesięcy |
| Opakowanie: | kartonowe pudło, styropianowe wypełnienia | kartonowe pudło, styropianowe wypełnienia |
Przy monitorze o dużej przekątnej łatwiej się pracuje, odpoczywa, gra. Jako, że ceny paneli LCD ciągle spadają, warto zastanowić się nad większym monitorem - chociażby takim o przekątnej wielkości 22''. Jeszcze niedawno była to dla większości użytkowników kosmiczna wielkość, dzisiaj panoramiczne modele o tym rozmiarze można kupić już za ~1000 złotych. Warto się więc bliżej im przyjrzeć. Do testów wzięliśmy dwa 22'' monitory ze średniej półki cenowej ze stajni LG oraz iiyamy.
iiyama E2201W ma czarną obudowę, która wyróżnia się bardzo cienkimi ramkami - takimi, jakie chcielibyśmy widzieć w każdym monitorze. Niestety kuleje tutaj jakość wykonania w postaci nierówno wytopionych niektórych elementów obudowy (np. dolnej części ramki). Nierówności nie są dramatyczne, tym niemniej przekraczają cienką granicę pomiędzy dobrym, a złym wykonaniem. Na domiar złego, zza tylnich gniazd monitora straszy wystający kawałek folii, znanej nam już z X436B.
LG L225WT prezentuje się wyraźnie mniej smukło od swojego konkurenta, tanio wyglądająca srebrna farba wykorzystana do pokrycia obudowy również nie wygląda zbyt urzekająco. Z jakością wykonania jest natomiast o nieco lepiej, niż w przypadku iiyamy. Da się zauważyć odrobinę nierówno wytopione wewnętrzne krawędzi ramki (te, które bezpośrednio sąsiadują z powierzchnią matrycy), ale nie na taką skalę, co w E2201W. Podstawka wraz z nogą wykonane zostały z modnego ostatnio czarnego, błyszczącego tworzywa - ładnie to wygląda, a na czas transportu ta pierwsza przykryta jest folią ochronną, abyśmy choć przez pierwsze dni mogli cieszyć oko brakiem zarysowań. Ciekawostka - monitor jest "Assembled in Poland", co oznacza, że został zmontowany w naszym kraju.
Ergonomia i wyposażenie. Menu OSD
Do obsługi monitora iiyama służy panel pięciu przycisków, znajdujący się po prawej stronie na dolnej ramce wokół ekranu. Są okrągłe, miękko się wciskają, po prostu wygodne. Z punktu widzenia designu miło, że nie rzucają się przesadnie w oczy i są ładnie wkomponowane w panel - tak, jak powinno być. Oprócz przycisków z przodu monitora znajduje się jeszcze wyłącznik oraz niebieska dioda - ta ostatnia świeci na szczęście na tyle mdłym światłem, że nie przeszkadza w pracy nawet w najczarniejszą noc.
Przed postawieniem całości na biurku trzeba wykonać mały montaż, polegający na wsunięciu podstawki w nogę. Taka konstrukcja stoi bardzo stabilnie i nie przechyla się. Trochę brakuje możliwości obracania nogi oraz zmiany wysokości matrycy. Irytująco wyglądała natomiast regulacja nachylenia monitora - przy próbie jej dokonania w obudowie coś niepokojąco trzeszczało i skrzypiało, a cała operacja odbywała się z wyraźnym oporem.
W LG przyciski umieszczono również w prawym dolnym rogu, są podłużne, bardziej widoczne niż w iiyamie, lecz wciąż gustowne. Wciskają się z głośnym klikiem i znacząco większym oporem niż u konkurenta, jednak o niewygodzie podczas korzystania z nich nie można tu mówić. Wskaźnik zasilania w rogu monitora jest dość jaskrawy, na szczęście można go łatwo wyłączyć z poziomu menu OSD.
Monitor przed postawieniem na biurku trzeba wsunąć w nogę, a następnie w podstawkę. Nie ma problemów ze zmianą nachylenia ekranu, odbywa się płynnie i przyjemnie. Podobnie, jak iiyama, również LG nie pozwala na regulację wysokości nogi. Dysponuje za to lepiej przemyślaną podstawką, którą można do woli obracać w obie strony bez odrywania monitora od biurka.
- Menu OSD
W iiyamie przyciski są wygodne, czego niestety nie można powiedzieć o menu. Jest takie samo, jak w wielu innych monitorach tego producenta - działa wolno, wygląda nieładnie, a jego obsługa jest wyjątkowo mało intuicyjna. Całe szczęście, aby wykonać podstawowe czynności, takie jak zmiana jaskrawości, czy kontrastu, nie trzeba do niego wchodzić, wystarczy wcisnąć przycisk "+" lub "-".
Tak samo, jak w innych modelach iiyamy, podczas ustawiania temperatury kolorów trzeba zaglądać do instrukcji - poszczególne opcje w samym menu są bowiem niewystarczająco oznaczone. Domyślilibyście się, że "1", "2", "3" i "s" oznaczają temperaturę kolorów: 9300K, 7500K, 6500K i sRGB? My nie.
W porównaniu z LG, w monitorze brakuje odpowiednika systemu F-Engine, który służyłby do podkęcania kontrastu i jasności w grach i filmach.
OSD w monitorze iiyama:
1. Brightness, Contrast, Clock, Phase, V-Position, H-Position
2. Auto Set-up, Color Temp., Sharpness, Gamma, Economy Mode
3. OSD Position, OSD Off Timer, Language, Signal Select (Analog/Digital/Auto)
LG dysponuje z kolei przyjemnym, półprzezroczystym menu, którego obsługa, choć trochę do ideału jej brakuje, to jednak jest wygodniejsza od serwowanego nam przez iiyamę. Do tego działa ono znacznie szybciej. Funkcjonalność obu menu OSD jest podobna, choć LG daje nieco większe możliwości w zakresie regulacji barw. Inna sprawa, że w praktyce mało który użytkownik będzie z niej korzystał.
OSD w monitorze LG:
Obraz > Jaskrawość, Kontrast, Gamma
Kolor > Temperatura barw, R, G, B
Pozycja > Pozioma, Pionowa
Pozycjonowanie > Zegar, Faza, Ostrość
Ustawienia > Język, Pozycja OSD, Wskaźnik zasilania, Ustawienia fabryczne
Oprócz powyższego, "głównego" menu LG oferuje też jedno dodatkowe, do którego wchodzi się za pośrednictwem przycisku F-Engine. Można w nim włączyć jeden z presetów, pozwalający na wzmocnienie kontrastu i jasności obrazu. Są to: MOVIE, TEXT, USER. W tym ostatnim możemy dopasować działanie trybu F-Engine do swoich oczekiwań, zmieniając w nim ustawienia kilku dostępnych parametrów. Naszym zdaniem najbardziej użyteczny preset z całego F-Engine to MOVIE, który przydaje się w filmach i grach, wyraźnie polepszając ich kontrast.
Jakość obrazu - TESTY
Oba monitory dysponują matrycami TN. Co ciekawe, próżno szukać na rynku 22-calówek z lepszymi ekranami PVA, MVA, czy S-IPS - te instalowane są albo w mniejszych 19-tkach i 20-tkach albo dopiero w modelach o przekątnej 24''. Kiedyś TN były synonimem niskiej jakości i kiepskiego odwzorowania kolorów. Trzeba przyznać, że sytuacja zmienia się na lepsze, a TN dzięki niskiej cenie zdobywają ogromną popularność - na tyle dużą, że niedługo o innych panelach będzie się mówiło "niszowe", a ich występowanie ograniczy się najprawdopodobniej do monitorów o największych przekątnych (24 cale i więcej).
Kąty widzenia w obu monitorach są charakterystyczne dla matryc TN - dość małe w porównaniu z lepszymi PVA/MVA/S-IPS, ale wystarczające. Po dłuższej analizie doszliśmy do wniosku, że w LG kąty były minimalnie szersze (135°/130° vs 130°/125° na iiyamie), ale w tak niewielkim stopniu, że należy to traktować raczej jako ciekawostkę, niż rzeczywistą zaletę.
Oba monitory mają bardzo podobne, stosunkowo niskie czasy reakcji - około 12-14 milisekund. Oznacza to, że podczas gry, czy oglądania filmu smużenie jest na tyle niewielkie, że w praktyce niedostrzegalne.
Na iiyamie na czarnej planszy testowej przy górnej krawędzi widać bardzo wyraźne, białe odblaski świetlówek. Do tego sama czerń jest mało głęboka i ma odcień ciemnofioletowy.
Podczas wyświetlania na monitorze białego tła jest znacznie lepiej. Z wyjątkiem naprawdę minimalnych odstępstw w kierunku szarego przy górnej krawędzi nie ma się specjalnie do czego przyczepić. Zwraca uwagę poprawna temperatura kolorów (po ustawieniu 6500K kolorymetr wykazał 6500-6700K w zależności od ustawionej jaskrawości i kontrastu, a więc niemal idealnie).
Na LG, podobnie, jak w wielu innych monitorach tego producenta mamy zaskakująco głęboką czerń (a tak naprawdę bardzo ciemny fiolet), nieco lepszą niż w iiyamie. Do tego monitor automatycznie przyciemnia świetlówki kiedy wyświetlany jest obraz z małą ilością jasnych barw. Jednak nawet bez tego przyciemnienia czerń jest znacznie lepsza niż w iiyamie. Przy górnej i dolnej krawędzi na ciemnej planszy testowej widoczne są niewielkie odbicia świetlówek.
Kolorowe plansze testowe są niemal perfekcyjne - cała powierzchnia ekranu jest podświetlona równomiernie, ale kolorymetr wyciąga wszystkie niedoskonałości niewidoczne dla oka.
iiyama E2201W - test równomierności podświetlenia wykonany przy jasności ~140 cd/m2
- LG L225WT - test równomierności podświetlenia wykonany przy jasności ~140 cd/m2
Na obu monitorach krzywa kolorów jest bliska ideału. LG po ustawieniu zbyt dużego kontrastu (powyżej 80 procent) "gubi" niektóre kolory, co widać na drugiej krzywej. Jeśli jednak nie będziemy przesadzać z kontrastem, wszystko będzie w porządku.
Krzywa kolorów na E2201W przy luminancji 140 cd/m2 - jasność 75%, kontrast 75%
- Krzywa kolorów na LG L225WT przy 140 cd/m2 - jasność 60%, kontrast 60%
Obie matryce oferują bardzo dobre (jak na matrycę TN) odwzorowanie barw. Na iiyamie nieco lepiej wypadają czerwienie, natomiast na LG odcienie niebieskiego. Zieleń na iiyamie jest bardziej soczysta, natomiast LG bardziej stonowana. Gdybyśmy mieli odpowiedzieć na pytanie, na którym odwzorowanie kolorów jest wierniejsze, wskazalibyśmy z niewielką przewagą na LG.
Maksymalna zmierzona przez nas jasność iiyamy to 208 cd/m2, natomiast LG 257 cd/m2, choć w tym drugim jest to trochę zawyżona wartość z powodu "naciąganego" kontrastu po ustawieniu jego wartości na 100%.
Tabela optymalnych ustawień, temperatur kolorów, maksymalnej jasności oraz czasu reakcji:
| Model: | iiyama E2201W | LG L225WT |
| Optymalne ustawienia dla luminancji ~140 cd/m2 | Jaskrawość: 75 Kontrast: 75 | Jaskrawość: 60 Kontrast: 60 |
| Rzeczywista temperatura kolorów przy ustawionej 6500K | 6700K | 7700K |
| Maksymalna jasność matrycy zmierzona (podana przez producenta) | 208 cd/m2 (300 cd/m2) | 257 cd/m2 (300 cd/m2) |
| Czas reakcji zmierzony (produnceta) | 12~14 ms (2 ms) | 12~14 ms (2 ms) |
Dołączone oprogramowanie. Podsumowanie
Do monitora LG dołączona została płyta z oprogramowaniem ForteManager, służącym do regulacji ustawień monitora z poziomu systemu operacyjnego. Na naszym komputerze testowym pod Windows XP miał on problemy ze współpracą ze sterownikami NVIDII w wersji 162.18. Zaczął natomiast działać po downgradzie driverów do 94.24. ForteManager pozwala na wszystko to, czego można oczekiwać po tego typu programie. Działa szybko i sprawnie, a jego obsługa jest bardzo intuicyjna.
ForteManager LG
Natomiast iiyama nie pokusiła się o dodanie do monitora płyty z softem. Żadnej wzmianki o nim nie znaleźliśmy też ani na stronie producenta, dotyczącej testowanego przez nas modelu monitora, ani też w instrukcji. Niezrażeni jednak tymi przeciwnościami postanowiliśmy ściągnąć uniwersalny program DisplayTune 2.1, o którym wiedzieliśmy, że współpracuje z niektórymi modelami iiyamy. Nie pomyliliśmy się - program poprawnie działał z E2201W, a jego obsługa w niczym nie odbiegała od konkurencyjnego ForteManagera. Szkoda tylko, że iiyama sprawia wrażenie, jakby się go wstydziła, nigdzie o nim nie informując.
DisplayTune współpracujący z iiyamą
Podsumowanie
Oba monitory to urządzenia zbliżonej klasy, oferowane w bardzo podobnych cenach. Zarówno iiyama E2201W, jak i LG L225WT mają 22-calowe matryce wykonane w technologii TN, łączy je również brak pivota oraz możliwości regulacji wysokości, na której znajduje się ekran. Mimo zastosowania niedrogich matryc TN, oba monitory oferują bardzo przyzwoitą jakość obrazu i dobre odwzorowanie kolorów. Nie można im też nic zarzucić w kwestii smużenia - dobrze sprawdzą się w zastosowaniach rozrywkowych i multimedialnych.
LG wyróżnia się wyższą jakością wykonania, ale również nieco lepszym obrazem. Oferuje głębszą czerń, bardziej równomierne podświetlenie oraz przydatny w filmach i grach tryb F-Engine. iiyama góruje nad LG nieco lepszym designem, za to zdecydowanie odstaje kiepskim menu OSD.
Mimo, że jakość obrazu na obu monitorach oceniamy równie wysoko, to jednak iiyama otrzymuje niższą ocenę za niedokładnie wykonaną obudowę, brak zdefiniowanych trybów jasności, oraz ciut niewygodne w obsłudze menu.
jakość wykonania
ogólnie jakość obrazu
ergonomia
Ogólna ocena
możliwości do ceny
3.5
jakość wykonania
ogólnie jakość obrazu
ergonomia
3.5
Ogólna ocena
możliwości do ceny
dobry