Wygląd i specyfikacja
Lenovo Yoga 3 Pro to zwycięzca głosowania czytelników benchmark.pl na Produkt Roku w kategorii Ultrabooki i konwertowalne.
Nie minęło dużo czasu od testu drugiej generacji ultrabooka Lenovo Yoga, a w nasze ręce trafił jeszcze nowszy sprzęt. Lenovo Yoga 3 Pro wprowadza kolejne modyfikacje tego jakże popularnego i udanego modelu. Zmiany widoczne są zarówno na pierwszy rzut oka (nietuzinkowy zawias, jeszcze lżejsza konstrukcja) jak i po bliższym zapoznaniu się ze specyfikacją (procesor nowej generacji Broadwell – Intel Core M-5Y70). Czy to wystarczający powód, aby przesiąść się na nowszy model laptopa? Czytajcie dalej.
Dane techniczne:
| Model | Lenovo Yoga 3 Pro |
| Cena | 5500 zł |
| Gwarancja | 2 lata w systemie Door to Door |
| System operacyjny | Windows 8.1 |
| Klawiatura | wyspowa, podświetlana, klawisze kwadratowe |
| Touchpad | matowy, gładki |
| Ekran | » 13,3", 3200x1800 » IPS, błyszczący, dotykowy » maksymalny kąt odchylenia ekranu - 360 stopni |
| Procesor | » Intel Core M 5Y70 » 2 rdzenie/4 wątki » 1,1 GHz, Turbo 2,6 GHz, 4MB cache » technologia 14 nm, TDP 4,5W |
| Pamięć | » RAM: 8 GB, DDR3, 1600 MHz » max: 8 GB RAM |
| Karta graficzna | » zintegrowana karta graficzna: Intel HD 5300 |
| Dysk twardy | » SSD 256 GB model: Samsung MZNTE256HMHP-000L2 » wymiana: wymaga odkręcenia dolnej części obudowy |
| Napęd optyczny | brak |
| Bateria | 3800 mAh |
| Wymiary | 33 x 22 x 1.3 cm |
| Waga | 1,19 kg |
| Materiały pokrycia obudowy | » pokrywa - matowa, tworzywo sztuczne » ramka ekranu - szkło » panel roboczy - matowy, tworzywo sztuczne imitujące delikatną skórę » spód i boki - matowe, tworzywo sztuczne |
| Komunikacja bezprzewodowa | » Wi-Fi 802.11 a/b/g/n » Bluetooth 4.0 |
| Złącza | » 2x USB 3.0 » 1x USB 2.0 » czytnik kart pamięci » micro-HDMI » gniazdo audio |
| Dodatkowe funkcje i oprogramowanie | » czujnik natężenia światła » kamerka internetowa » złącze blokady Kensington » oprogramowanie: Lenovo: Motion Control, VeriFace Pro, PhotoMaster, Harmony |
Wygląd i jakość wykonania
Lenovo Yoga zawsze wzbudzała spore emocje swoim designem. Już pierwsza generacja zachwycała oryginalną stylistyką, solidną konstrukcją oraz nastawieniem na mobilność. Przejawiało się to w smukłej obudowie oraz niewielkiej wadze obudowy. Yoga 3 Pro jest kolejnym krokiem w kierunku wyznaczonym przez swych poprzedników. Redefiniuje on pojęcie „ultracienki” i „ultralekki”. Najnowsza Yoga mierzy zaledwie 12,8 mm grubości i waży niespełna 1,2 kg.
Spośród testowanych przez nas ultrabooków mniejszą wagą mógł pochwalić się jedynie Sony Vaio Pro 13, który zdołał zbić wagę poniżej 1 kg. Nie był to jednak ultrabook konwertowalny, więc palmę pierwszeństwa w swojej kategorii może dumnie dzierżyć komputer Lenovo. Konkurencji nie wytrzymuje nawet MacBook Air 13 – odpowiednio 17 mm grubości i waga 1.4 kg. Najnowsze doniesienia sugerują, że nowa generacja MacBooków może to drastycznie zmienić, ale póki co Yoga rządzi.
W nasze ręce trafił model w srebrnej wersji kolorystycznej (dostępna jest także charakterystyczna dla Yogi pomarańczowa obudowa oraz nowość – złota). Ultrabook prezentuje się bardzo efektownie i elegancko. Nie ma żadnych wątpliwości, że obcujemy ze sprzętem premium.
Największą zmianą w stosunku do poprzedniej generacji (poza wspominanym już wcześniej „odchudzeniem” obudowy) jest niewątpliwie konstrukcja zawiasu. Swoim designem przypomina raczej biżuterię, albo zapięcie bransoletki niż klasyczny zawias. Musimy przyznać, że dodatkowo podkreśla to unikalność całej konstrukcji.
Bez obaw jednak – poza walorami estetycznymi, spełnia on swoją podstawową funkcję i wywiązuje się z niej bez zarzutu. Dla osób, które nie są zaznajomione z konstrukcją Yogi małe przypomnienie. Yoga należy do kategorii urządzeń konwertowalnych, a to oznacza, że łączy w sobie cechy zarówno laptopa jak i tabletu. Kluczową rolę odgrywa tutaj właśnie zawias. Umożliwia on odchylenie ekranu o 360 stopni. W ten sposób z klasycznego laptopa Yoga staje się 13-calowym tabletem. Klawiatura i touchpad są oczywiście automatycznie blokowane, więc nie ma obaw o przypadkowe naciskanie klawiszy, o co byłoby nietrudno, gdyż przy takim ustawieniu klawiatura znajduje się pod ekranem.
Yoga oferuje jeszcze inne możliwości ustawienia ekranu. Pierwszy z nich to tryb kinowy. Przydatny do oglądania filmów, czy przeglądania internetu. Umożliwia także znacznie wygodniejsze korzystanie z tabletu w pozycji siedzącej. Zamiast trzymać go w ręce, można położyć go sobie na kolanach i obsługiwać ekran dwoma rękami.
Z kolei tryb namiotu pozwala na wygodniejsze korzystanie z ultrabooka na stojąco. Odchylenie ekranu w takim stopniu umożliwia „zawieszenie” Yogi na ramieniu. Drugą ręką można swobodnie operować na ekranie – funkcja przydatna np. podczas prezentacji.
Zawiasy spisują się bardzo dobrze i sprawiają, że odchylanie ekranu jest płynne. Jednocześnie zawiasy są wystarczająco sztywne, aby nie zmieniał on położenia samoczynnie, np. podczas przenoszenia Yogi z miejsca na miejsce.
Jakość zastosowanych materiałów oraz sposób wykonania zdecydowanie zasługują na pochwałę. Połączenie tak cienkiej konstrukcji z zapewnieniem odpowiedniej wytrzymałości to nie lada wyzwanie, któremu projektanci Lenovo na szczęście podołali. Obudowa jest odpowiednio sztywna i odporna na nacisk. Jedynie pokrywa ekranu ugina się pod mocniejszym naciskiem, ale jednocześnie nie mieliśmy wrażenia, że grozi to uszkodzeniem urządzenia. To niezwykle istotne biorąc pod uwagę przeznaczenie ultrabooka, który ma być używany w różnych warunkach i okolicznościach, także w podróży. Ważne więc, aby mieć pewność, że nie grozi mu przypadkowe uszkodzenie.
Panel roboczy i przestrzeń wokół klawiatury wykonana została z gumowanego tworzywa. Jest ono bardzo przyjemne w dotyku, nie brudzi się łatwo, a w dodatku zapewnia pewny chwyt, kiedy korzystamy z ultrabooka w trybie tabletu.
Klawiatura i touchpad
Klawiatura AccuType zawsze była pewnym punktem laptopów tworzonych przez Lenovo. Yoga 3 Pro nie odbiega w tym względzie od innych modeli producenta. Pomimo tak cienkiej obudowy skok klawiszy jest dobrze wyczuwalny (mimo, iż jest on płytki) więc pisanie jest bardzo komfortowe i wygodne.
Klawiatura jest wyposażona w podświetlenie. Nie ma jednak możliwości regulacji jego intensywności. Można jedynie je włączyć lub wyłączyć. Nie jest to jednak duża niedogodność, gdyż poziom podświetlenia został dobrze dobrany.
Jest jednak jedna rzecz, która niezbyt przypadła nam do gustu. Ogólne odchudzenie laptopa sprawiło, że zniknął rząd klawiszy funkcyjnych. Zostały one umieszczone pod klawiszami cyfr i dostęp do nich jest po użyciu klawisza Fn. Jest to nieco kłopotliwe i wymaga przyzwyczajenia.
Touchpad nie budzi żadnych zastrzeżeń. Płytka sensoryczna mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów sprawdza się bardzo dobrze. Dotyk jest prawidłowo odczytywany, a matowa i gładka powierzchnia zapewnia płynny ruch palca. Przyciski są zintegrowane z płytką.
Złącza
Liczba portów, co łatwo przewidzieć nie jest duża. Nie mniej jednak jak na tak cienką obudowę i tak udało się zmieścić wszystko, co potrzebne. Na lewej krawędzi znajdziemy port USB 3.0, złącze microHDMI oraz czytnik kart pamięci. Drugi port USB (2.0) jest zintegrowany z gniazdem zasilania. Kiedy więc nie ładujemy ultrabooka mamy do dysopozycji dodatkowe złącze!
Na prawej krawędzi znajduje się kolejny port USB 3.0 oraz gniazdo audio. Poza tym mamy tam przyciski do regulacji głośności, przycisk blokady obracania obrazu, przycisk odzyskiwania systemu oraz przycisk zasilania. Ten ostatni bywał przez nas wielokrotnie naciskany przypadkiem podczas przenoszenia laptopa, co prowadzi do pytania, czy jego umiejscowienie jest odpowiednie.
Głośniki
Lenovo od dawna współpracuje z firmą JBL, więc nie dziwi obecność logo tego producenta na panelu roboczym. Pomimo tego nie spodziewaliśmy się rewelacyjnych rezultatów – wszystko przez rozmiary obudowy. Dlatego byliśmy miło zaskoczeni czystością brzemienia głośników oraz ich głośnością. Wprawdzie trudno dosłuchać się niskich tonów, ale mimo wszystko głośniki zasługują na pozytywną ocenę.
Wydajność, czas pracy, ekran
Wyniki testów w benchmarkach oraz pomiary czasu pracy na baterii znajdują się w rankingu laptopów.
[kontrolka produkt=lenovo-yoga-3-pro typ=benchmark smartfony-all]
Wyniki szczegółowe Lenovo Yoga 3 Pro.
Wydajność
Sercem Lenovo Yoga 3 Pro jest energooszczędny procesor Intel Core M-5Y70 z generacji Broadwell. Jego taktowanie wynosi 1.1 Ghz,a w trybie Turbo zwiększa się ono do 2.6 GHz. TDP procesora wynosi zaledwie 4,5 W. Za wyświetlanie grafiki odpowiedzialny jest zintegrowany z procesorem układ Intel GD Graphics 5300.
Wydajność tego procesora można porównać do Intel Core i3-4010U. Na osiągane wyniki wpływa jednak dość znacznie throttling obniżający częstotliwość taktowania procesora. Trzyma to w ryzach temperatury i zapewnia cichą pracę ultrabooka, ale jednocześnie obniża jego możliwości. Nie należy się więc nastawiać na granie na tym ultrabooku, nawet obniżenie jakości grafiki nie przyniesie płynnej animacji – chyba, że odpalimy jeden ze starszych tytułów. Nie mniej jednak dzięki 8 GB pamięci RAM oraz dyskowi SSD praca na Yodze Pro 3 jest przyjemna i komfortowa, a to najważniejsze.
Ekran
Podobnie jak w modelu poprzedniej generacji, w Lenovo Yoga 3 Pro zastosowano ekran o rozdzielczości 3200 x 1800 pikseli. Tak imponujące upakowanie pikseli na 13,3-calowym panelu daje efekt w postaci doskonałej jakości obrazu. Zarówno kąty widzenia jak i odwzorowanie kolorów i poziom jasności (ponad 300 cd/m2) stawiają ten wyświetlacz w czołówce. Na błyszczącej powierzchni ekranu mocno odbija się otoczenie, ale tego akurat nie da się uniknąć w przypadku paneli dotykowych.
Jest jednak jedno, ale za to poważne „ale”. Otóż korzystanie na co dzień z tak dużej rozdzielczości na tak małym ekranie jest mało komfortowe i wymaga ustawienia skalowania interfejsu w maksymalnych wartościach. Tymczasem Windows wciąż nie radzi sobie z tym w stu procentach dobrze, a to oznacza, że do obsługi części aplikacji potrzebna jest lupa. I nie jest to żart – czcionka jest po prostu tak mała, że praktycznie nie da się jej przeczytać bez zbliżenia oczu niemal do powierzchni ekranu. Na szczęście kolejne poprawki stopniowo eliminują ten problem, ale nie mniej jednak wciąż on występuje.
Kultura pracy
Układ chłodzenia dobrze radzi sobie z odprowadzaniem ciepła. Nieco ułatwia to zadanie fakt, że w środku znajduje się energooszczędny procesor. Przy maksymalnym obciążeniu podzespołów zanotowaliśmy temperaturę na poziomie 42 stopni Celsjusza – w prawej, górnej części panelu roboczego. Pozostała część obudowy nie nagrzewa się tak mocno, a temperatury utrzymują się na poziomie 35 stopni Celsjusza. Szum wentylatora jest słyszalny, ale nie przeszkadza on w pracy. W trakcie typowego korzystania z laptopa temperatura jest o kilka stopni niższa.
Bateria
Czas pracy to mocna strona tego modelu. W trybie oszczędzania energii uzyskaliśmy wynik ponad 10 godzin. Typowe korzystanie z laptopa obniża ten wynik do ok. 6 godzin, co i tak jest dobrym wynikiem.
Aplikacje
Lenovo zainstalowało na ultrabooku pokaźną liczbę aplikacji. Są one mniej lub bardziej przydatne, ale docenić trzeba producenta, że zwiększają szansę na pełne wykorzystanie możliwości ultrabooka. Mamy więc m.in. możliwość sterowania niektórymi aplikacjami za pomocą gestów.
Z kolei dzięki aplikacji VeriFace możemy logować się do komputera bez konieczności wpisywania hasła. VeriFace rozpoznaje naszą twarz i na tej podstawie udziela dostępu.
PhotoMaster to aplikacja do zarządzania zdjęciami.
Lenovo Harmony daje nam wgląd w statystyki korzystania z Yogi, a konkretnie którego z czterech trybów ustawienia ekranu używamy najczęściej. Aplikacja pokazuje także najpopularniejsze aplikacje zainstalowane na dysku oraz polecane aplikacje ze sklepu Windows.
Podsumowanie
Lenovo Yoga 3 Pro to zdecydowanie jeden z najciekawszych ultrabooków jakie aktualnie są dostępne na rynku. Ma wszystko, czego można oczekiwać od sprzętu z tej kategorii. Nowoczesny i elegancki design sprawia, że od pierwszej chwili mamy pewność obcowania ze sprzętem klasy premium. Wyjątkowo smukła obudowa i niewielka waga (niespełna 1.2 kg) w połączeniu z konstrukcją zawiasu czynią Yogę bardzo uniwersalnym urządzeniem. Można z powodzeniem korzystać z niego zarówno jak z laptopa jak i z tabletu.
Wydajność zastosowanych podzespołów nie stawia go może w czołówce, ale zapewnia komfortowąi płynną pracę. Prezentowany model wyposażono także w wytrzymałą baterię, która pozwola na ponad 6 godzin typowej pracy bez konieczności ładowania.
Czy dostrzegliśmy jakieś wady? Owszem – pomimo że ekran jest naprawdę świetnej jakości, to jednak tak wysoka rozdzielczość przy przekątnej ekranu 13,3 cala wydaje się przesadą, która niejednokrotnie utrudnia obsługę aplikacji mających problem ze skalowaniem do takiej rozdzielczości. Także obniżanie częstotliwości taktowania procesora ma zauważalny wpływ na jego wydajność. Nie sposób pominąć także wysokiej ceny. W chwili przeprowadzania testu za ten model Yoga 3 Pro trzeba było zapłacić ok. 5.5 tys. złotych, co wydaje się ceną zaporową.
Jeśli jednak ktoś dysponuje pełnym portfelem i chce cieszyć się sprzętem z wysokiej półki – to Yoga 3 Pro będzie dobrym wyborem. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest to obecnie najlepszy konwertowalny ultrabook na rynku.
Ocena końcowa:
- wyjątkowo smukła i lekka obudowa
- wygodna klawiatura
- dobrej jakości ekran
- możliwość pracy w czterech trybach ustawienia ekranu
- czas pracy na baterii
- jakość wykonania
- throttling procesora
- problemy ze skalowaniem niektórych elementów interfejsu
- cena
W trakcie testów wykorzystaliśmy monitor LG 25UM65.