Ergonomia na medal
W erze tworzenia coraz cieńszych urządzeń przenośnych Lenovo postanowiło wyróżnić się z tłumu niekonwencjonalnym podejściem. Wydało na świat kolejną serię tabletów których obudowy są z jednej strony grubsze i ukształtowane na podobieństwo zagiętej gazety. Być może zwiększanie grubości z premedytacją wydaje się być nieco absurdalne, ale jak się okazuje było to zadziwiająco dobre posunięcie.
Powodów jest kilka. Po pierwsze taka zaokrąglona krawędź jest niezwykle wygodna w trzymaniu. Stanowi solidne oparcie dla palców - tablet nie ma właściwie szans wysunąć się przypadkowo z dłoni. Po drugie w pogrubionej krawędzi mieści się sporo podzespołów – głośniki, bateria, kamerka, wyjście słuchawkowe, przycisk zasilania i oczywiście składana podstawka. W rezultacie środek ciężkości został wyraźnie przesunięty ku dołowi, a tablet stoi na biurku całkiem stabilnie. Podczas trzymania w jednej dłoni masa ponad sześciuset gramów nie jest tak odczuwalna jak w klasycznych konstrukcjach. Po trzecie producent mógł zastosować lepszej jakości głośniki o wyraźnie wyższej mocy i nieco lepszym basie.
Na biurku i... na ścianie?
Sama podstawka w przeciwieństwie do pierwszej Yogi oferuje dwa stopnie pracy, a nie jeden. Można ją bowiem rozłożyć pod kątem ok. 90 stopni lub niemal zupełnie płasko. Pierwszy tryb służy do ustawienia tabletu w pionie, a drugi jak się okazuje pozwala... zawiesić tablet na ścianie! Tak, tak. To nie pomyłka. Podstawka ma wycięty otwór dzięki któremu będzie można go zahaczyć na gwoździu. Ocenę przydatności tego pomysłu pozostawiam Wam. Być może są osoby, które zamiast obrazu lub ramki foto będą chciały zaczepić na ścianie tablet.
Wyświetlacz – duży i dobry
Obudowa robi pozytywne wrażenie, ale jest kilka elementów, które jeszcze bardziej przypadły mi do gustu. Wyświetlacz o przekątnej 10,1” wykonany jest w technologii IPS i naprawdę imponuje jakością obrazu. Jest on nie tylko szczegółowy, ale przede wszystkim kontrastowy i nasycony. Przykryto go taflą szkła o bardzo wysokim współczynniku poślizgu. Dzięki temu komfort obsługi dotykowej jest bardzo wysoki.
Interfejs - wzorowy
Interfejs moim zdaniem mocno wzorowany jest na nowych wersjach systemu iOS. Czy to źle? Dla mnie nie. Wręcz przeciwnie. Uważam, że jest to najładniejszy interfejs jaki kiedykolwiek wylądował na fabrycznie nowym tablecie androidowym (pomijając custom'owe launchery). W kategorii „wygląd interfejsu” Lenovo dostaje ode mnie Oscara.
Płynność działania pomimo wysokiej rozdzielczości również jest godna wyróżnienia. Być może nie jest już tak dobrze jak w iOS'ie, ale system działa sprawnie, jest przejrzysty i nowoczesny. Lenovo dodało kilka smaczków: menu powiadomień wysuwa się klasycznie od góry, ale podręczne ustawienia tak jak w iOS pojawiają się od dołu.
Procesor od Intela
Kolejnym powodem do entuzjazmu jest układ obliczeniowy wykorzystany w tablecie Lenovo Yoga 2. Jest to duży krok (a właściwie skok) naprzód w stosunku do poprzednich modeli. Tutaj w ręce użytkownika trafia Intel Atom Z3745, czyli jeden z najlepszych układów ultramobilnych. Jego 4 rdzenie wykonane w procesie technologicznym 22 nm taktowane są zegarem 1,33 GHz lub w trybie „burst” 1,86 GHz. Zintegrowany układ graficzny Intel HD Graphics ma taktowanie od 311, do 778 MHz. Pamięć RAM to 2 GB, a pamięć masowa w naszym egzemplarzu testowym to 32 GB (realnie około 25,4 GB). Łączność komórkową LTE mamy w modelu 1050L, ale w testowanym 1050F jej nie ma.
Bateria to potęga!
Duży wyświetlacz, mocny procesor i łączność bezprzewodowa nie stanowią większego wyzwania dla baterii tabletu Yoga 2. Pełne wyniki testów zaprezentuję w dalszej części recenzji, ale już w tej chwili muszę zaznaczyć, że Lenovo naprawdę się postarało. Tablet może pod względem czasu pracy konkurować z najlepszymi 10-calowymi modelami na rynku.
Specyfikacja i porównanie do konkurentów:
Wykonanie i ergonomia
Lenovo Yoga Tablet 2 wykonany jest z metalu, szkła i plastiku. Pierwszy z tych materiałów użyty został głównie w podstawce, drugi chroni wyświetlacz, a trzeciego użyto z tyłu i na krawędziach bocznych obudowy. Cała konstrukcja nie jest wybitnie lekka, ale odpowiedni rozkład masy sprawia, że ponad 600 gramów nie przeszkadza w czasie dłuższego użytkowania. Pod wyświetlaczem w rogach obudowy zintegrowano głośniki skierowane w stronę użytkownika.
Kąty widzenia wyświetlacza IPS LCD są bardzo dobre. Szczegółowość obrazu i jakość kolorów również zasługują na duże wyrazy uznania. Jasność określiłbym jako przeciętną – ok. 390 cd/m2 nie rzuca na kolana, ale w zupełności wystarcza do komfortowej obsługi w typowych, domowych lub biurowych warunkach oświetleniowych.
Lewa krawędź obudowy mieści w sobie podłużny klawisz regulacji głośności (+/-), port micro USB (ładowanie baterii i przesyłanie plików) oraz duży, okrągły przycisk zasilania i blokady ekranu. Ten ostatni idealnie wpisuje się w cylindryczne zgrubienie w dolnej części obudowy. Przycisk otoczony jest podświetlanym pierścieniem pełniącym rolę sygnalizacyjnej diody.
Na prawej krawędzi znajdziemy maleńki otwór mikrofonu i wyjście słuchawkowe.
Górna i dolna krawędź obudowy jest gładka i pozbawiona wszelkich elementów funkcyjnych. Grubość tabletu waha się od 7,2 do około 21 mm.
Z tyłu jest najciekawiej. W oczy rzuca się duża, metalowa płytka, którą można rozłożyć do tyłu i zablokować w pozycji prostopadłej lub prawie na płasko. Dzięki niej tablet będzie stał stabilnie na biurku gdy chcemy np. obejrzeć film. Całkowite rozłożenie klapki opłacalne jest tylko wtedy, gdy chcemy powiesić tablet na ścianie w roli obrazu lub cyfrowej ramki foto (do tego służy otwór w płytce).
Pod podstawką znajduje się kolejna, mała klapka przykrywająca sloty kart microSD oraz SIM (tylko w wersji 1050L). Na jednym z końców cylindra umieszczona została kamerka tylna, bez lampy błyskowej. Górna część „plecków” jest plastikowa.
Szybko, stylowo i wygodnie
Interfejs graficzny w nowych Yogach jest moim zdaniem najładniejszym spośród wszystkich tabletów androidowych. Oczywiście wygląd to kwestia gustu, ale uważam, że programiści i graficy Lenovo zasłużyli na solidną premię. Nakładka nie tylko prezentuje się ładnie, ale jest też bardzo przejrzysta, prosta w obsłudze i co najważniejsze – działa szybko.
Pod względem stylistycznym nakładka graficzna przypomina mi nowego iOS'a (tablety Apple iPad). Dotyczy to zarówno cukierkowej kolorystyki, minimalistycznych ikon i piktogramów, prostych i czytelnych czcionek, a także rozmyć i przezroczystości na niektórych elementach.
Najlepszym przykładem jest podręczne menu ustawień. Nie wysuwa się ono z góry i nie jest powiązane z menu powiadomień. Tutaj ustawienia wysuwają się z dołu, a samo menu ma lekką przezroczystość i rozmazuje tło pod nim. W teorii jest to nieintuicyjne, ale po chwili używania tabletu Yoga 2 przyzwyczaiłem się do tego, że u góry mam powiadomienia, a na dole ustawienia i kontrolki.
Dzielimy ekran
W lewym, dolnym rogu ekranu wyświetla się mały przycisk. Po jego dotknięciu z dolnej krawędzi wysunie się pasek ze skrótami do aplikacji. Dotykamy po kolei dwie, trzy lub cztery aplikacje, które otwierają się w kolejnych sekcjach ekranu. W każdej chwili jedną z aplikacji możemy zamknąć i otworzyć na jej miejsce inną. Doskonały pomysł na multitasking i jedna z najprzydatniejszych funkcji w tablecie Lenovo.
SHAREit - łatwe przesyłanie plików
W tablecie Yoga 2 zainstalowana jest aplikacja SHAREit służąca do szybkiego przesyłania plików (np. muzyki, filmów, zdjęć). Działa ona bez pośrednictwa sieci internetowej (wykorzystuje Wi-Fi Direct), ale warunkiem jest to, że na urządzeniu odbiorczym również zainstalowany jest SHAREit. Jedna osoba wybiera opcję "Wyślij", a druga "Odbierz"i tyle. Pliki przesyłają się bardzo szybko (zazwyczaj szybciej niż przez Bluetooth).
CLONEit – ze starego do nowego
Jest to aplikacja powiązana z SHAREit, ale nie służy do wymiany plików, lecz do transferu ustawień, kontaktów, wiadomości, zdjęć, aplikacji itp. ze starego tabletu lub telefonu do nowego. Zasada działania jest banalnie prosta. Aplikację uruchamiamy na obu urządzeniach, jedno z nich wybieramy jako nadawcę, drugie jako odbiorcę, po czym wybieramy dane do importu.
Cyfrowa ramka
Yoga Tablet 2 może swoją rozkładaną nóżkę wykorzystywać do stania/leżenia na biurku lub wiszenia na ścianie. Przyznam, że dla mnie pomysł wieszania tabletu gdziekolwiek brzmi nieco dziwnie (łagodnie rzecz ujmując), ale chętni z pewnością się znajdą. Po zawieszeniu włączamy aplikację Lenovo e-Frame, wybieramy album i uruchamiamy pokaz slajdów. W opcjach znajdziemy kilka efektów przejścia, odtwarzanie muzyki w tle oraz czas wyświetlania slajdu.
Przeglądarki internetowe
W Lenovo znajdziemy dwie preinstalowane przeglądarki – Google Chrome oraz UC Browser HD. Pierwsza jest dobrze znana większości użytkowników Androida 4.x, ale nie da się tego również napisać o drugiej. W sklepie Google Play ma ona ok. 190 tysięcy pobrań i średnią ocenę 4,4/5, więc sytuacja wygląda całkiem nieźle. Czy w praktyce jest godna polecenia? Raczej tak. Można ją obsługiwać częściowo za pomocą gestów, ma dodatkowy pasek przycisków wyświetlający się tam gdzie zazwyczaj spoczywa kciuk prawej dłoni, oferuje dostęp do sporej ilości opcji, interfejs wyświetlać może się w nieźle zaprojektowanym trybie nocnym, synchronizuje zakładki i działa szybko. Niestety bez polskiego tłumaczenia.
Nawigacja
Oprócz darmowej nawigacji Google Maps producent dokłada aplikację Route 66 Navigate z 30-dniowym dostępem do map, danych o ruchu i fotoradarów. Nie jest to jednak wielki bonus – Route 66 każdy może pobrać ze sklepu Play na swojego smartfona z Androidem 2.3 lub nowszym.
Lenovo stawia na jakość dźwięku
W tablecie Yoga 2 oprócz atrakcyjnego interfejsu spodobała mi się też jakość dźwięku. Wszystko to dzięki zastosowaniu układu Wolfson Master Hi-Fi. Po podłączeniu dobrych słuchawek słuchanie muzyki skompresowanej bezstratnie (np. FLAC) jest komfortowe. Jakość sprawdzałem na dużych słuchawkach Denon AH-D2000 oraz dokanałowych Samsung Level In. Wzmacniacz poradził sobie bardzo dobrze. Nawet na bardzo wymagających Denonach poziom głośności był dość wysoki, a ogólna charakterystyka brzmienia lepsza niż w wielu konkurencyjnych tabletach.
Dodatkiem, który może (ale nie koniecznie musi) umilić słuchanie jest zestaw efektów Dolby. Mamy do dyspozycji kilka ustawień predefiniowanych (film, muzyka, gry, głos) oraz dwa własne. Możemy ustawić korektor, wirtualizację, uwydatnianie dialogów i normalizację głośności. Moim zdaniem Dolby rzeczywiście zwiększa przestrzenność dźwięku, ale należę do osób które cenią sobie wierność reprodukcji, więc Dolby w tablecie Yoga wyłączyłem na stałe.
Edycja tekstu
Pakiet Kingsoft Office pozwala tworzyć i edytować pliki zgodne z MS Word, Excel i Powerpoint. Korzystanie z niego jest bardzo proste, a ilość funkcji w zupełności wystarcza do mobilnej pracy np. w pociągu.
Klawiatura ekranowa pochodzi bezpośrednio od Google. Lenovo nie trudziło się z dokładaniem własnej, lecz oparło się na znanym i sprawdzonym rozwiązaniu. Pola znaków są duże więc łatwo w nie trafić. Jest też opcja pisania bez odrywania palca od ekranu (w stylu „swype”).
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)
AnTuTu 4 - Baza danych - I/O
GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (offscreen)
Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej
Czas pracy na baterii - [min] więcej=lepiej
Pod względem czasu pracy na baterii Lenovo Yoga Tablet 2 10.1” to jeden z najlepszych tabletów na rynku. W czasie ciągłego odtwarzania filmu HD przy jasności ok. 30% i głośności 50% tablet pracował nieprzerwanie przez ponad 18 godzin. To wynik którego część konkurentów może pozazdrościć. Podczas typowej, codziennej obsługi (głównie przeglądanie internetu, słuchanie muzyki, przeglądanie stron) uzyskiwałem średnio 11-12 godzin pracy. Zazwyczaj jednak używamy tabletu najwyżej 2-4 godziny dziennie (czas włączonego ekranu), więc w praktyce oczekiwać możemy ok. 2,5-3 dni działania. Jest to wynik dobry wśród tabletów 10-calowych.
Jakość zdjęć i nagrań
Lenovo nie pchało na siłę do tabletu zbyt wielu funkcji fotograficznych. To dobrze. Większość osób rzadko korzysta z tak dużych urządzeń do fotografowania. Lepiej w takich sytuacjach spisują się mniejsze, bardziej poręczne smartfony, które można szybko wyciągnąć i schować w kieszeni.
Jeśli jednak zechcemy wykonać małą sesję zdjęciową w plenerze to Yoga Tablet 2 powinien spisać się całkiem dobrze. Fotki wykonane w słoneczny dzień prezentują się nieźle, choć mi osobiście przeszkadza nieco zbyt silne wyostrzanie widoczne na takich obiektach jak np. gałęzie drzew (ale nie tylko). Wiadomo, że mały, tani obiektyw nigdy nie będzie oferował idealnej ostrości, ale niekiedy lepiej jest pozostawić naturalne rozmycie niż je sztucznie wyostrzać.
W warunkach słabego oświetlenia wewnątrz pomieszczeń również nie jest źle. Dlaczego? Lenovo dodało specjalny tryb fotografowania w warunkach nocnych który nieco dłużej naświetla każdy kadr, a na koniec nakłada silniejsze odszumianie i wygładzanie. Efekt jest taki, że zdjęcia są wystarczająco jasne i wyglądają relatywnie dobrze, ale trzeba uważać, żeby nie poruszać tabletem w czasie ich rejestrowania. Bywa to dość trudne.
W czasie operowania tylną kamerką trzeba złożyć podstawkę, w przeciwnym razie będzie ją widać w kadrze.
Maksymalna rozdzielczość zdjęć tylnych to 3264x2448 px, czyli około 7,99 Mpx. Przednie zdjęcia są mniejsze (1440x1080 px) i wyglądają gorzej, ale jakość tego sensora wystarcza do prowadzenia wideokonferencji i pstrykania „selfies”.
Filmy tylne mają rozdzielczość Full HD (1920x1080 px) i dość skromną przepływność ok. 15 Mb/s. Jeśli jednak nagrywamy w dobrych warunkach oświetleniowych (słoneczny dzień) to będą wyglądały naprawdę dobrze. Ich płynność jest poprawna. Autofokus działa dość wolno w trybie ciągłym, ale jest wystarczająco celny.
Przednie nagrania podobnie jak zdjęcia prezentuja się gorzej od tylnych. Rozdzielczość w tym przypadku to 1280x720 px i przepływność ok. 3 Mb/s. Płynność jest dobra, ale ostrość określiłbym jako średnią lub słabą (maleńki obiektyw powoduje rozmycia obrazu).
Podsumowanie
Dawno żaden tablet nie zaskoczył mnie tak pozytywnie jak Lenovo Yoga Tablet 2 10.1”. Ma on kilka cech, które natychmiast przypadły mi do gustu. Pierwszą z nich jest interfejs. Moim zdaniem jest on dość mocno wzorowany na Apple'owskim iOS'ie, ale w sumie nic w tym złego. Pod względem graficznym prezentuje się doskonale. Jest przejrzysty, wyróżnia się atrakcyjną typografią, ikonami, kolorystyką, przejrzystościami oraz rozmyciami, ale najważniejsze jest to, że działa płynnie. W czasie całego testu nie miałem do czynienia z ani jedną sytuacją kiedy system by „lagował”. Lenovo wykonało kawał dobrej roboty w zakresie optymalizacji.
Sama optymalizacja nie ogranicza się jednak wyłącznie do działania interfejsu. Zaimponowało mi również to jak dobry użytek tablet robi z procesora Intel Atom Z3745. Użytkownik może oczekiwać wysokiej wydajności w grach oraz sprawnej obsługi zaawansowanych programów, a z drugiej strony również długiej pracy na baterii. Pogodzenie tych dwóch zupełnie odmiennych żywiołów z pewnością nie było łatwe. Yoga Tablet 2 10.1” w czasie testu potrafił odtwarzać filmy bez przerwy przez ponad 18 godzin. Typowy czas działania w moim przypadku wynosił ok. 2,5 dnia.
Zawodu nie sprawiły mi ani szczegółowy wyświetlacz, ani dobra jakość dźwięku, ani ergonomiczna, pomysłowo zaprojektowana obudowa. Mimo, że sam nie korzystałbym z opcji zawieszania tabletu na ścianie, to podstawka okazała się niesłychanie przydatna w czasie codziennej pracy i rozrywki. Służyć może jako podpórka w czasie pisania na klawiaturze lub oglądania filmów na YouTube. Grubsza krawędź mieści w sobie lepszej jakości głośniki i obniża środek ciężkości dzięki czemu tablet jest bardziej stabilny.
Tak naprawdę nie mam żadnych większych zastrzeżeń do opisywanego tabletu. To naprawdę udany, godny polecenia kawał sprzętu.